scena Pieśń taneczna z Życiem
Zaratustra śpiewa dziewczętom tańczącym na łące, a Życie przemawia do niego.
Fragmenty: 5
Pewnego wieczoru szedł Zaratustra wraz z uczniami poprzez las, a gdy zboczył z drogi w poszukiwaniu źródła, ujrzał się nagle na zielonej polanie otoczonej zacisznie drzewami i zaroślą. Na murawie tańcowały dziewczęta,…
Zaratustra z uczniami znajduje na polanie tańczące dziewczęta. Mówi im, by nie przerywały tańca, bo nie jest wrogiem dziewcząt, i zapowiada pieśń szyderczą na ducha ciężkości.
Czytaj w książce →
Jam jest Boga obrońcą przed diabłem: ten zasię jest duchem ociężałości. Jakżebym ja, o lekkie, mógł być wrogiem boskich tańców? Lub też nóżek dziewczęcych o pięknych kostkach?
Zaratustra mówi, że jest obrońcą Boga przed diabłem, a diabeł jest duchem ciężkości.
Czytaj w książce →
Taka jest pieśń, którą zaśpiewał Zaratustra, gdy Kupido z dziewczętami tańcowali społem: W oczy twe spojrzałem niedawno, o życie! I w bezdeń, zda mi się, zapadłem. Lecz ty wyciągnęłaś mnie złotą twą wędką, śmiejąc się…
Zaratustra śpiewa o tym, jak spojrzał w oczy życia i został wyciągnięty jego złotą wędką. Życie zaprzecza, by było głębokie, a mądrość zarzuca mu, że chwali życie tylko z pożądania. Wyznaje, że kocha mądrość, bo jest podobna do życia. Życie śmieje się, gdy opisuje mądrość, a on znów zapada w jego niezgłębione oczy.
Czytaj w książce →
Między nami trojgiem tak oto rzeczy stoją: z głębi serca kocham tylko życie — i, zaprawdę, najbardziej wówczas, kiedy go nienawidzę!
Zaratustra mówi, że kocha tylko życie, a najbardziej wtedy, kiedy go nienawidzi.
Czytaj w książce →
Tako śpiewał Zaratustra. Lecz gdy taniec się skończył i dziewczęta się rozeszły, nawiedził go smutek. „Słońce dawno już zaszło — rzekł wreszcie — rośną stała się łąka, a z lasów chłodem powiało. Coś nieznanego jest…
Gdy taniec się kończy i dziewczęta się rozchodzą, Zaratustrę nawiedza smutek, bo zapada wieczór. Pyta, czy nie jest szaleństwem żyć jeszcze, i prosi przyjaciół, by wybaczyli mu zasępienie.
Czytaj w książce →