Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
doktryna

Cnota darząca

die schenkende Tugend

Cnota jako złotu podobny nadmiar, który sam się rozdaje; przeciw cnotom zapłaty i snu; uczniowie muszą utracić Zaratustrę, by odnaleźć siebie.

Idee pokrewne

Rozdziały, które głównie o niej mówią

W książce · fragmenty: 29

Część pierwsza

Gdy Zaratustra trzydziestu lat dożył, opuścił kraj swój i jezioro ojczyste i poszedł w góry. Tu radował się duchowi swemu i samotności swej, a dziesięć lat tak żyjąc, nie umęczył się nimi. Wreszcie przemieniło się serce…

Jest umęczony swą mądrością „jako pszczoła, co za wiele miodu zebrała”, i pragnie ją rozdarować.

Czytaj w książce →
Zaratustra jednak spoglądał na lud i dziwił się. Po czym rzekł tymi słowy: — Człowiek jest liną rozpiętą między zwierzęciem i nadczłowiekiem, — liną ponad przepaścią. Niebezpieczne to przejście, niebezpieczne podroże,…

Sławi duszę rozrzutną, która nie chce podzięki i obdarza.

Czytaj w książce →
Pewnego razu w dzień upalny zasnął Zaratustra pod drzewem figowym, zarzuciwszy ramiona na głowę. I oto podpełzła żmija i ukąsiła go w szyję tak mocno, że Zaratustra krzyknął z bólu. Gdy odjął ramię sprzed twarzy, ujrzał…

Zaratustra dziękuje żmii za przebudzenie i odmawia przyjęcia jej jadu, bo żmija nie jest dość bogata, by go dawać; opowieść ukazuje dawanie, którego nie waży się jak długu.

Czytaj w książce →
Nie znoszę waszej zimnej sprawiedliwości; z oczu sędziów waszych wyziera zawsze kat i jego zimne żelazo. Powiedzcież mi, gdzież jest tu sprawiedliwość, która jest miłością o oczach widzących? Wynajdźcież mi tę miłość,…

Skoro nikt nie może dać każdemu tego, co mu się należy, poprzestaje na dawaniu każdemu tego, co jego.

Czytaj w książce →
Skon dokonywujący i śmierć wolnaXXI. O wolnej śmierci
Ja wam wskazuję skon dokonywujący, skon co dla żywych bodźcem i ślubowaniem się staje. Własną śmiercią umiera dokonywujący, umiera zwycięski w otoczeniu ślubujących i nadziei pełnych. Tako umierać powinni się ludzie…

Umierający daje swą śmierć żywym jako uświęcenie ich ślubowań.

Czytaj w książce →
Niechże skon wasz nie będzie bluźnierstwem człowiekowi i ziemi, przyjaciele moi: upraszam to sobie od miodu dusz waszych. W skonie waszym niech płonie duch i cnota wasza, jako zorza wieczorna ponad ziemią, — w…

Zaratustra umrze, aby przyjaciele stali się dziedzicami jego celu, i przerzuca im złotą piłkę.

Czytaj w książce →
Złoto jako obraz cnoty darzącejXXII. O cnocie darzącej
Powiedzcież mi: czemu złoto zdobyło sobie wartość najwyższą? Ponieważ jest niepospolite, niepożyteczne, jaśniejące i w blasku swym łagodne; ono się zawsze darowuje. Tylko jako odzwierciedlenie najwyższej cnoty, zdobyło…

Złoto ceni się, bo zawsze się darowuje, i dlatego jest odzwierciedleniem najwyższej cnoty.

Czytaj w książce →
Chore samolubstwo i zwyrodnienieXXII. O cnocie darzącej
Bywa wszakże inne samolubstwo, nad miarę ubogie, głodne, zawsze kraść gotowe, — chciwość chorych, chore samolubstwo. Oczyma złodzieja spogląda ono na wszystko świecące; żarłocznością głodu mierzy tych wszystkich, którzy…

Duszę obdarzającą przeciwstawia złodziejskiemu, głodnemu samolubstwu chorych.

Czytaj w książce →

Część druga

Z powrotem w jaskini, w pragnieniu dawaniaXXIII. Dziecię ze zwierciadłem
Zaczem powrócił Zaratustra w góry i do samotni swej jaskini, a odosobniwszy się od ludzi, czekał jako siewca, gdy swój posiew rzuci. Wzbierała wszakże jego dusza niecierpliwością i pożądaniem tych, których ukochał: gdyż…

Jego mądrość i miłość prą ku rozdaniu; najcięższą dolą jest z miłości zawrzeć dłoń otwartą i pozostać skromnym darodawcą.

Czytaj w książce →
Szczęśliwość nachodzi jako wichuraXXIII. Dziecię ze zwierciadłem
Z tymi słowy zerwał się Zaratustra, lecz nie jako przepłoszony, co ucieczki szuka, raczej jako jasnowidz i pieśniarz, na którego duch zstąpił. W zdumieniu spoglądały na niego orzeł i wąż: gdyż jako jutrznia promieniało…

Szczęście go rani i szuka ujścia; tęskni, by okazać swą najlepszą miłość.

Czytaj w książce →
Miłość wzbierająca jak potokXXIII. Dziecię ze zwierciadłem
Miłość ma niecierpliwa potokami zlewa się na niże, na wschód i zachód. Z milczących gór, z boleści burz prądem rwie ma dusza na doliny. Za długo tęskniłem i wyzierałem w dal. Zbyt długo władała mną samotność: i tak oto…

Jego miłość potokami zlewa się ku morzu, a stare języki go znużyły.

Czytaj w książce →
Zaprawdę, tym i owym wygodziłem cierpiącym: lecz bodaj, iż zawsze rzecz lepszą czyniłem, gdym się uczył, jakbym się lepiej radował. Od czasu gdy ludzie istnieją, za mało weselił się człowiek: to jedynie, bracia moi,…

Daje jako przyjaciel przyjaciołom, a obcym pozwala samym zrywać owoce, by umniejszyć wstyd.

Czytaj w książce →
Cnota chce zapłatyXXVII. O cnotliwych
Piorunami i ogniem niebieskim należy przemawiać do śpiących i do sennych umysłów. Lecz głos piękności cichy jest: on wkrada się tylko do najczujniejszych dusz. Lekko zadrżała i zaśmiała się dziś tarcza ma; to piękna…

Cnotliwi chcą nagrody za cnotę, przeciwnie niż cnota, która daje bez ceny.

Czytaj w książce →
Nowe igraszki po faliXXVII. O cnotliwych
Lecz nie na to przyszedł Zaratustra, by tym łgarzom i błaznom powiadać: „I cóż *wy wiecie* o cnocie! I cóż wy o niej wiedzieć *możecie*!” — Lecz obyście się starymi słowy znużyli, przyjaciele moi, słowy nabytymi od…

Proponowana przez niego formuła brzmi: niech własna samość tkwi w postępku, jak matka w dziecięciu.

Czytaj w książce →
Wasza samość w postępkuXXVII. O cnotliwych
Och, przyjaciele moi! Że *wasza* samość tkwi w postępku, jak matka w dziecięciu: takimi niech będą *wasze* słowa o cnocie!

Podaje pozytywną formułę cnoty, do której zmierza rozdział.

Czytaj w książce →
Nastała noc: zagadały głośniej wszystkie źródła bijące. I dusza moja jest źródłem bijącym. Nastała noc: ocknęły się wszystkie pieśni kochających. I dusza moja jest pieśnią kochającego. Coś nieukojonego, ukoić się…

Nieukojona potrzeba wypowiedzenia się jest przelewaniem się duszy, która pragnie dawać.

Czytaj w książce →
Jam światłem jest: och, gdybymż ja był nocą! Lecz tym jest samotność moja, żem światłem w krąg opasan. O, bodaj żebym ja był ciemnym a ponocnym! Jakżebym ja ssał u piersi światła! I was błogosławiłbym nawet roziskrzone…

Nadmiar dającego staje się jego ubóstwem: może tylko dawać i nigdy nie zazna szczęścia biorących.

Czytaj w książce →
Biorą wprawdzie ode mnie: lecz czy poruszam ja jeszcze ich dusze? Rozłam jest między dawaniem a braniem, a najmniejszy rozłam przekroczyć bywa najtrudniej. Głód wyrasta z mego piękna: ból rad bym sprawiać tym, komu…

Ustawiczne dawanie męczy samą cnotę i czyni dającego twardym i bezwstydnym.

Czytaj w książce →
O, wy to wszak, ciemni i ponocni, wytwarzacie dopiero ciepło ze wszystkiego, co świeci! O, wy to wszak spijacie dopiero mleko i błogie nektary z wymion światła! Och, lód jest naokół mnie, dłoń moją lodowate parzą…

Tylko ciemni otrzymują ciepło od światła, a dającemu zostaje pragnienie ich pragnienia.

Czytaj w książce →

Część trzecia

Inną wszakże rzeczą jest opuszczenie. Wszak pomnisz jeszcze, Zaratustro? Wonczas, gdy ptak ponad twą głową pokrzykiwał, gdy w lesie stałeś, niezdecydowany, dokąd? nieświadom, kędy? z trupem zbratany: — — i gdy rzekłeś:…

Dawał jak studnia wina pośród próżnych kubłów i skończył spragniony pośród pijanych.

Czytaj w książce →
Żądza panowania na wadzeLIV. O trzech złach
Żądza panowania: rózga to płomienna najtwardszych z zatwardziałych serc, okrutne męczarnie, które najokrutniejsi dla samych siebie zachowują, ponury płomień żywych stosów. Żądza panowania: złośliwy hamulec, nakładany…

Pragnienie wyżyny, by zstąpić ku nizinom, zostaje nazwane cnotą darzącą.

Czytaj w książce →
Patrz, oto jest nowa tablica: lecz gdzież są bracia moi, aby mi ją pomogli w doliny znieść i w mięsne serca? — Tak mi ma wielka miłość ku najdalszym nakazuje: *nie oszczędzaj swych bliźnich*! Człowiek jest czymś, co…

Szlachetne dusze nie chcą niczego darmo i pytają, czym mogą odwzajemnić się życiu.

Czytaj w książce →
O duszo ma, krainę twą poiłem wszelką mądrością, dawałem ci wszelkie nowe moszcze oraz wszystkie prastare, tęgie wina mądrości. O duszo ma, każde słońce zlewałem na cię, każdą noc, każde milczenie i tęsknotę każdą: — i…

Dający i biorący zamieniają się miejscami: darzenie jest koniecznością, a dający pyta, czy to on winien jest dzięki.

Czytaj w książce →
O duszo ma, pojmuję ja uśmiech twego smętku: nadmiar twego bogactwa wyciąga oto dłonie tęskniące! Pełnia twa zapatrzyła się na morza wzburzone i szuka, i oczekuje; tęsknota przepełni wyziera z oczu twych niebios…

Sam nadmiar bogactwa wyciąga tęskniące dłonie ku winobrańcy i jego nożowi.

Czytaj w książce →
Mój ostatni dar: zwałem cię do śpiewuLVIII. O wielkiej tęsknicy
A żem cię do śpiewu zwał, powiedz, mów: z dwojga nas — dziękować komu tu? — Lub słuszniej czyń: śpiewaj, o śpiewaj duszo ma! A mnie dziękować każ! —

Wezwanie duszy do śpiewu jest ostatnią rzeczą, jaką można dać, i teraz to Zaratustra dziękuje duszy, więc pytanie, kto winien jest dzięki, zostaje odwrócone.

Czytaj w książce →

Część czwarta i ostatnia

Obiata miodowa jako podstępLXI. Obiata miodowa
Gdy Zaratustra na górze się znalazł, odprawił zwierzęta, które mu towarzyszyły, i znalazł się wreszcie sam ze sobą: — wówczas śmiał się z całego serca, obejrzał się raz jeszcze i tak oto przemówił: Żem o obiacie i o…

Mówi, że nie składa ofiar, lecz trwoni — rozrzutnik o dłoniach tysiącu.

Czytaj w książce →
Rozpoznanie Zaratustry; sztuka dawaniaLXVIII. Dobrowolny żebrak
Tak oto mówił kaznodzieja górski i teraz dopiero zwrócił spojrzenie na Zaratustrę, — dotychczas spoczywało ono z lubością na krowach —: spojrzawszy jednak, zmienił się nagle. — Z kimże to ja mówię? — zawołał przerażony…

Zaratustra mówi, że należycie dawać jest trudniej niż brać i że jest to ostatnia, najsubtelniejsza mistrzowska sztuka dobroci.

Czytaj w książce →

Nietzsche w innych pismach

Incipit tragoedia: pierwsze zstąpienie ZaratustryFriedrich Nietzsche · The Joyful Wisdom (La Gaya Scienza), 1882Nietzsche

Nietzsche twierdzi, w wersji zamykającej czwartą księgę Wiedzy radosnej, że Zaratustra po dziesięciu latach samotności zwraca się do słońca, oznajmia, że przesycił się swą mądrością jak pszczoła, która nazbierała zbyt wiele miodu, i postanawia zejść do ludzi, by ją rozdawać: „Tak zaczęło się znijście Zaratustry”.

Mądrość jako nadmiar, który potrzebuje wyciągniętych rąk, by ją przyjęły.

Dytyramb i „Pieśń nocna”Friedrich Nietzsche · Ecce Homo, 1888Nietzsche

Nietzsche twierdzi, że Zaratustra przemawia do swej duszy w dytyrambie, którego jest wynalazcą, przywołując „Przed wschodem słońca”, i przedstawia „Pieśń nocną” jako nieśmiertelną skargę tego, kogo nadmiar światła i mocy skazuje na to, by nigdy nie kochać.

„Pieśń nocna” odczytana zostaje jako cierpienie dającego, którego przelewające się światło izoluje.

Co mówili krytycy

Darzenie jako wyładowanie przelewającej się siłyAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici twierdzi, że ideałem Nietzschego jest człowiek przelewającej się siły, który musi ją wyładować albo zginąć, tak że dawanie z nadmiaru jest jedyną dobroczynnością, jaką Nietzsche uznaje, a mowa ta wzywa uczniów, by stali się samodzielnymi myślicielami i odnaleźli samych siebie, zanim nauczą się czegoś więcej od Zaratustry.

Ugruntowuje cnotę darzącą w konieczności wyładowania przelewającej się siły.