Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
postać

Lud na rynku

Tłum, który śmieje się z nadczłowieka i domaga się ostatniego człowieka.

Fragmenty: 8

Ja was uczę nadczłowiekaPrzedmowa Zaratustry
Gdy Zaratustra zaszedł do najbliższego miasta, co u skraju lasów leżało, znalazł tam wiele ludu zgromadzonego na rynku, gdyż było obwieszczone, iż linoskok da widowisko. I Zaratustra tako rzekł do ludu: — *Ja was uczę…

Na rynku Zaratustra naucza, że człowiek jest czymś, co pokonanym być powinno, jak małpa dla człowieka. Opisuje godzinę wielkiej wzgardy i nazywa nadczłowieka błyskawicą i szałem. Lud śmieje się i domaga się widowiska linoskoka.

Czytaj w książce →
Zaratustra jednak spoglądał na lud i dziwił się. Po czym rzekł tymi słowy: — Człowiek jest liną rozpiętą między zwierzęciem i nadczłowiekiem, — liną ponad przepaścią. Niebezpieczne to przejście, niebezpieczne podroże,…

Zaratustra mówi, że człowiek jest mostem, a nie celem. Wylicza tych, których kocha — wszystkich gotowych zginąć dla tego, co ma nadejść.

Czytaj w książce →
Ostatni człowiekPrzedmowa Zaratustry
Gdy Zaratustra wyrzekł te słowa, spojrzał na lud wokół i zamilkł. „Oto stoją głusi, — rzekł do swego serca, — i oto śmieją się: nie rozumieją mnie. Jam nie jest językiem dla tych uszu. Czyżby należało wprzódy uszy im…

Zaratustra postanawia przemówić do ich dumy i mówi o ostatnim człowieku. Lud wiwatuje i prosi, by uczynił ich ostatnimi ludźmi. Zasmucony, mówi, że nie jest językiem dla tych uszu.

Czytaj w książce →
Upadek i śmierć linoskokaPrzedmowa Zaratustry
Lecz oto wydarzyło się coś, wobec czego wszystkie usta niemiały i wszystkie oczy słupem stawały. Linoskok rozpoczął właśnie swe dzieło; wyszedł on spoza małych drzwiczek i posuwał się po linie, rozciągniętej między…

Pstre pacholę przeskakuje linoskoka, który spada obok Zaratustry. Umierający lęka się diabła i piekła. Zaratustra mówi, że nie ma ani jednego, ani drugiego, i obiecuje go pogrzebać.

Czytaj w książce →
Gdy Zaratustra przechodził pewnego dnia przez most, otoczyli go kalecy i żebracy, a pewien garbaty zagadnął go tymi słowy: Spojrzyj, Zaratustro! Oto i lud uczy się od ciebie i zaczyna ufać twej nauce: lecz aby…

Na wielkim moście garbus prosi Zaratustrę, by uleczył kaleki, a lud mu uwierzy. Zaratustra odpowiada, że widzi gorsze rzeczy: kaleki na wywrót, które są jednym wielkim narządem, jak ucho wielkie jak człowiek.

Czytaj w książce →
Obcy wśród małych i ich pochwałXLIX. O cnocie zmniejszającej
Chadzam ja pośród tego ludu i otwartymi spoglądam oczyma: nie wybaczą mi tego nigdy, żem nie jest zazdrosny o ich cnoty. Gryźć mnie chcą za to, że pouczam: dla małych ludzi potrzebne są małe cnoty, — oraz że z trudem…

Zaratustra opisuje, jak mali ludzie gryzą go, plotkują o nim, chronią dzieci przed jego wzrokiem i obdarzają go kolczastą pochwałą. Pozostaje dla nich uprzejmy jak dla każdej małej zgryźliwości.

Czytaj w książce →
Wygoda, obłuda, tchórzostwo i miernotaXLIX. O cnocie zmniejszającej
Albowiem i w cnocie nawet skromni są, — gdyż pragną lube uczucia niecić. Z lubością wszakże godzi się wyłącznie skromna cnota. Uczą się wprawdzie i oni kroczyć na swój sposób, kroczyć naprzód: *chromaniem* zwę to u…

Zaratustra wylicza ich przywary: chromający postęp, aktorstwo, obłudnych władców, którzy twierdzą, że służą, i skromne zabieganie o małe szczęście. Ich tak zwaną cnotę nazywa tchórzostwem, a umiarkowanie miernotą.

Czytaj w książce →
Zginiecie od małych cnót swoichXLIX. O cnocie zmniejszającej
— od tych wielu małych cnót swoich, od wielu swoich małych zaniechań, od wielu małych uległości! Nazbyt oszczędzające, nazbyt ulegające: takim jest królestwo wasze! Lecz, aby drzewo *wielkim* wyrosło, winno wokół…

Woła ku wiatrom, że mali ludzie kruszą się i ubywają. Aby drzewo wyrosło wielkim, musi wokół twardych skał zarzucić twarde korzenie, a nawet to, czego nie chcą, snuje tkaninę przyszłości.

Czytaj w książce →