Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
scena

Znak

Poranek: przychodzą śmiejący się lew i gołębie; litość Zaratustry dla ludzi wyższych była jego ostatnim grzechem; jego dzieci są blisko.

Fragmenty: 6

Tako rzecze Zaratustra; wówczas przytrafiło się nagle, że chmara ptastwa zaroiła się wokół niego i zaszumiała mu w uszach, — a łopot skrzydeł i natłok wokół jego głowy był tak wielki, że Zaratustra przymknął oczy. I…

Otacza go chmura gołębi, a on czuje kudłatą grzywę lwa i słyszy jego łagodny ryk. Rozpoznaje znak, mówi, że dzieci jego są w pobliżu, płacze, a lew zlizuje mu łzy.

Czytaj w książce →
Na to wszystko rzekł Zaratustra jedno tylko słowo: „*dzieci moje w pobliżu są, dzieci me*” —, topniało wszakże serce jego, a z oczu poczęły się sączyć łzy kropliste i padać na dłoni. I nie baczył już na nic więcej.…

Jedyne słowa Zaratustry na widok lwa i gołębi.

Czytaj w książce →
Działo się to czas długi lub czas krótki: gdyż, mówiąc po prawdzie, dla takowych rzeczy *nie masz* czasu na ziemi —. Tymczasem jednak ludzie wyżsi w jaskini Zaratustry obudzili się wreszcie i ustawiwszy się do pochodu,…

Ludzie wyżsi budzą się i idą go pozdrowić; lew z rykiem skacze ku jaskini, a oni krzyczą i znikają. Zaratustra zostaje sam, oszołomiony.

Czytaj w książce →
— *Współczucie*! *Współczucie z człowiekiem wyższym*! wykrzyknął i oblicze jego przeistoczyło się w spiż. Hejże! Temu — minął już czas!

Przypominając sobie wczorajszy dzień, Zaratustra wspomina zapowiedź wróżbiarza o ostatnim grzechu. Po namyśle zrywa się i nazywa go współczuciem z człowiekiem wyższym, oznajmiając, że jego czas minął.

Czytaj w książce →
Me czucie i współczucie — cóż na tym zależy! Baczęż ja *szczęścia*? *Dzieła* mego baczę! Hejże więc! Przyszedł lew, dzieci me w pobliżu są, Zaratustra źrzałym się stał, godzina ma nadeszła: — *Mój* to poranek, mój dzień…

Mówi, że baczy na swe dzieło, nie na szczęście, oznajmia, że stał się źrzały i nadeszła jego godzina, i opuszcza jaskinię płomienny i potężny, jak na początku księgi.

Czytaj w książce →