Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
Część druga · XXXII. Pieśń taneczna

Wieczorny smutek po tańcu

Czytaj w książce →

Tako śpiewał Zaratustra. Lecz gdy taniec się skończył i dziewczęta się rozeszły, nawiedził go smutek.

„Słońce dawno już zaszło — rzekł wreszcie — rośną stała się łąka, a z lasów chłodem powiało.

Coś nieznanego jest wkoło mnie i spoziera w zadumie. Jak to! Więc ty żyjesz jeszcze, Zaratustro?

Dlaczego? Po co? Przez co? Dokąd? Gdzie? Jak? Czyż to nie szaleństwo żyć jeszcze? —

Och, przyjaciele moi, wieczór to we mnie tak smutnie pyta. Wybaczcież mi to zasępienie!

Wieczór nastał: wybaczcież mi, że wieczór nastał!”

Tako rzecze Zaratustra.

Gdy taniec się kończy i dziewczęta się rozchodzą, Zaratustrę nawiedza smutek, bo zapada wieczór. Pyta, czy nie jest szaleństwem żyć jeszcze, i prosi przyjaciół, by wybaczyli mu zasępienie.