Fragmenty: 10
Gdy Zaratustra pożegnał miasto, ku któremu skłonne było serce jego, miasto, zwane „pstrą krową” — podążyli za nim ci, co się uczniami jego zwali, liczną towarzysząc mu drużyną. Tako doszli społem do rozstaju dróg:…
Opuszczając miasto zwane „pstrą krową”, Zaratustra mówi uczniom na rozstaju dróg, że dalej pójdzie samotny. Wręczają mu posoch, w którego złotej rękojeści wije się wąż wokół słońca.
Czytaj w książce →
Powiedzcież mi: czemu złoto zdobyło sobie wartość najwyższą? Ponieważ jest niepospolite, niepożyteczne, jaśniejące i w blasku swym łagodne; ono się zawsze darowuje. Tylko jako odzwierciedlenie najwyższej cnoty, zdobyło…
Zaratustra pyta, czemu złoto zdobyło wartość najwyższą, i odpowiada: bo jest niepospolite, niepożyteczne, jaśniejące i zawsze się darowuje. Uczniowie łakną, by sami stać się darem, dlatego gromadzą bogactwa, aby je znów rozdawać. To samolubstwo nazywa zdrowym i świętym.
Czytaj w książce →
Bywa wszakże inne samolubstwo, nad miarę ubogie, głodne, zawsze kraść gotowe, — chciwość chorych, chore samolubstwo. Oczyma złodzieja spogląda ono na wszystko świecące; żarłocznością głodu mierzy tych wszystkich, którzy…
Inne samolubstwo kradnie, chciwie spogląda na tych, którzy mają obfitość, i pełza wokół hojnych stołów. Zaratustra nazywa to zwyrodnieniem, zmysłem, który woła „Wszystko dla mnie”, i mówi, że odgadujemy je wszędzie tam, gdzie brak duszy obdarzającej.
Czytaj w książce →
Wzwyż wzlatują ducha naszego zamysły: i tym są one przenośnią naszego ciała; są przenośnią jego wywyższenia. Takich wywyższeń przenośnie są imionami cnót. Tako przechodzi ciało szlakiem dziejów, jako stające się i…
Imiona zła i dobra są tylko przenośniami, które napomykają. Cnota zaczyna się, gdy ciało zostaje dźwignięte, a duch mówi w przenośniach: przepełne serce wzbiera jak strumień, a wola rozkazuje wszechrzeczy jako wola miłującego. Zaratustra nazywa tę nową cnotę mocą, złotym słońcem, wokół którego wije się wąż poznania.
Czytaj w książce →
Tu zamilkł Zaratustra i spojrzał z miłością na uczniów swoich. Niebawem podjął w te słowa: — a przemienił się głos jego. Pozostańcie wierni ziemi, bracia moi, wierni potęgą waszej cnoty! Wasza miłość darząca i wasze…
Duch i cnota często odlatywały i błądziły, a człowiek jest wciąż próbą, która dziedziczy zarówno rozum, jak i szaleństwo tysiącleci. Zaratustra wzywa słuchaczy, by sami siebie uleczyli i na nowo ustanowili wartość rzeczy. Mówi, że ziemia ma stać się miejscem uzdrowienia, a samotni staną się kiedyś ludem, z którego wyrośnie nadczłowiek.
Czytaj w książce →
Pozostańcie wierni ziemi, bracia moi, wierni potęgą waszej cnoty! Wasza miłość darząca i wasze poznanie niechaj służą ziemskiej treści! Tako proszę i zaklinam was.
Odmienionym głosem Zaratustra zaklina uczniów, by ich miłość i poznanie służyły ziemskiej treści.
Czytaj w książce →
Sam oto idę dalej, młodzi moja! I wy takoż idźcie stąd, a samopas! Tako chcę. Zaprawdę, radzę ja wam: idźcie precz ode mnie i brońcie się przeciw Zaratustrze! Lub lepiej jeszcze: wstydźcie się jego! Może on was oszukał.…
Zaratustra mówi, że idzie sam, i każe uczniom odejść i bronić się przeciw niemu. Wyznawcy niewiele ważą, bo jeszcze samych siebie nie szukali; dopiero gdy wszyscy się go zaprą, powróci.
Czytaj w książce →
Tak więc wzywam was, abyście mnie zgubili, a w zamian samych siebie znaleźli; i kiedy wszyscy mnie się zaprzecie, naonczas dopiero do was powrócę.
Zaratustra uzależnia swój powrót od tego, czy uczniowie się go zaprą.
Czytaj w książce →
I raz jeszcze przyjaciółmi mymi się staniecie oraz dziećmi jednej nadziei: zaczem po raz trzeci nawiedzę was, abyśmy społem wielkie święcili południe. I tym jest to wielkie południe, iż człowiek staje wówczas na połowie…
Zaratustra obiecuje, że po raz trzeci nawiedzi uczniów, by społem z nimi, jako przyjaciółmi i dziećmi jednej nadziei, święcić wielkie południe. Rozdział kończy się wolą: „Pomarli bogowie wszyscy, niechże więc za wolą naszą nadczłowiek żyje”.
Czytaj w książce →
„*Pomarli bogowie wszyscy, niechże więc za wolą naszą nadczłowiek żyje*” — taką niechaj będzie czasu wielkiego południa nasza ostatnia wola! —
Zaratustra podaje wyznanie wiary na wielkie południe.
Czytaj w książce →
Co mówili krytycy
Ludovici twierdzi, że ideałem Nietzschego jest człowiek przelewającej się siły, który musi ją wyładować albo zginąć, tak że dawanie z nadmiaru jest jedyną dobroczynnością, jaką Nietzsche uznaje, a mowa ta wzywa uczniów, by stali się samodzielnymi myślicielami i odnaleźli samych siebie, zanim nauczą się czegoś więcej od Zaratustry.