Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
Część czwarta i ostatnia · LXXI. Powitanie

Powitanie Zaratustry i obietnica bezpieczeństwa

Czytaj w książce →

— Wy rozpaczający! Dziwni wy ludzie! Więc to *wasz* krzyk słyszałem? Teraz wiem wreszcie, gdzie szukać tego, któregom daremnie dzień cały poszukiwał: gdzie szukać *wyższego człowieka* —:

— w mej własnej jaskini siedzi ów wyższy człowiek! Lecz czemuż ja się dziwię! Czyż nie przywabiłem go tu sam, obiatą miodową i podstępnym wabieniem mego szczęścia?

Lecz zda mi się, że do wspólnego towarzystwa mało wy się nadajecie, serca obciążacie sobie wzajemnie, wy ratunku wzywający, siedząc tak oto społem? Winien przyjść tu ktoś,

— co was znowu śmiać się nauczy, dobry i wesoły kuglarz, tancerz, wietrznik i trzpiot, stary sowizdrzał przyjść tu winien: — i cóż wy na to?

Wybaczcież mi, rozpaczający, że tak lichymi słowy przemawiam do was, słowy niegodnymi, zaprawdę, takich gości! Lecz nie odgadniecie chyba, co me serce tak zuchwałym czyni:

— wy to sami sprawiacie i widok wasz, darujcież mi! Każdy bowiem staje się odważnym, gdy na rozpaczającego spogląda. Dodawać otuchy rozpaczającemu — ku temu każdy wydaje się sobie dostatecznie silny.

I mnie oto obdarzyliście tą siłą, — dobry to dar zaprawdę, czcigodni moi goście! Rzetelny gościniec! Nie gniewajcież się więc, że wam moje ofiaruję dary.

Moje to państwo i moje panowanie: wszakże co moim jest, tego wieczora i nocy tej do was również należeć winno. Me zwierzęta niech wam usługują: ma jaskinia niech będzie dla was miejscem wytchnienia!

W domu i siedlisku moim nikt rozpaczać nie powinien, w moim obszarze strzegę każdego od złych jego zwierząt. I oto rzecz pierwsza, którą wam ofiaruję: bezpieczeństwo!

Wtóra zaś jest: mój mały palec. Wszakże, gdy jego już macie, bierzcież i dłoń całą, hejże! bierzcież i serce w dodatku! Witam was, witam, goście i przyjaciele!

Zaratustra mówi, że sam przywabił wyższego człowieka swym szczęściem. Ofiarowuje mu swą jaskinię, zwierzęta i bezpieczeństwo, potem mały palec, a wreszcie całą dłoń.

Komentarze do tego rozdziału

Co mówili krytycy

Twarde łoże dla ludzi wyższychAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici utrzymuje, że powitanie Zaratustry potwierdza jego tezę, iż filozofia ta ma dać ludziom wyższym wielką nadzieję, lecz surowo: Nietzsche chce być dla ludzi wyższych twardym łożem, czynić ich twardszymi, a nie ułatwiać im drogę.