Nie „zmierzchli” oni na śmierć, — kłamliwe to powieści! Raczej razu pewnego na śmierć się oni — *zaśmiali*!
Gdy zazdrosny stary Bóg oznajmił, że jest tylko jeden Bóg, inni bogowie zaśmiali się i rzekli, że boskość polega właśnie na tym, iż są bogowie, lecz nie ma Boga.
- Śmierć BogaDawni bogowie skończyli w śmiechu, gdy jeden zazdrosny Bóg ogłosił się jedynym.
- Śmiech, taniec i lekkośćŚmiech jest tym, czym kończy się boskość, gdy słyszy: „są bogowie, a boga nie ma!”.
Co mówili krytycy
Brandes streszcza wstręt Zaratustry do drobnych cnót, które czynią ludzi mniejszymi, nazywanie go bezbożnikiem, odstępstwo jego dawnych towarzyszy oraz jego obrzydzenie do wielkiego miasta i do państwa.