Winniście miłować pokój jako środek nowej wojny. Zaś pokój krótki bardziej, niźli długi.
Was nie wzywam ja do pracy, lecz do walki. Was nie nawołuję do pokoju, lecz do zwycięstwa. Waszą pracą niech będzie walka, waszym pokojem zwycięstwo!
Można milczeć i siedzieć cicho tylko wówczas, gdy się ma łuk i strzały przy sobie: w przeciwnym razie gawędzi się tylko i swarzy. Wasz pokój niech będzie zwycięstwem.
Powiadacie, iż słuszna sprawa uświęca nawet wojnę? Ja wam mówię: dobra wojna uświęca każdą sprawę.
Wojna i męstwo uczyniły więcej wielkich rzeczy, niźli miłość bliźniego. Nie wasza litość, lecz waleczność wasza ratowała dotychczas w potrzebie będących.
Cóż jest dobrem? — pytacie. Walecznym być. Niech młode dziewczęta gaworzą sobie: „dobre to jest to, co jest ładne i wzruszające zarazem”.
Co mówili krytycy
Brandes dowodzi, że Nietzsche, podobnie jak Hartmann, przeczy możliwości równości i pokoju, ponieważ życie jest nierównością i wojną, wysławiając dobrą wojnę, która uświęca każdą sprawę, i że obaj odzwierciedlają militaryzm nowego Cesarstwa Niemieckiego, przy czym Nietzsche różni się tylko tym, że chce wojny, by nie wymarła męskość.
Mencken dowodzi, że dla Nietzschego instynkt i eksperyment ujawniają własną moc, że szczęście polega na niepohamowanym poddawaniu się woli mocy w nieustannym współzawodnictwie, przytaczając Zaratustrowe „nie do pokoju, lecz do zwycięstwa” i rzucanie kośćmi ze śmiercią, i że oznacza to krucjatę przeciw etyce poświęcania się dla niższych oraz przewartościowanie, które uwalnia wolę mocy od niesławy.