Tako rzekł Zaratustra i zatrzymał się nagle w swej mowie: gdyż owładnęła nim tęsknota, zamknął oczy i usta w poruszeniu serdecznym. I goście jego milczeli również: stali niemowni i zmieszani: tylko stary wróżbiarz rękoma i miną dawał jakieś znaki.
Zaratustra urywa w pół słowa, owładnięty tęsknotą, i zamyka oczy i usta. Goście milkną, tylko stary wróżbiarz daje znaki.
- Ludzie wyżsiGoście stoją zmieszani, gestykuluje jedynie wróżbiarz.
Co mówili krytycy
Ludovici utrzymuje, że powitanie Zaratustry potwierdza jego tezę, iż filozofia ta ma dać ludziom wyższym wielką nadzieję, lecz surowo: Nietzsche chce być dla ludzi wyższych twardym łożem, czynić ich twardszymi, a nie ułatwiać im drogę.