Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
Część czwarta i ostatnia · LXVIII. Dobrowolny żebrak

Odesłany do jaskini; odparte pochlebstwo

Czytaj w książce →

— Dobrze więc! — rzekł Zaratustra — winieneś wobec tego ujrzeć i *moje* zwierzęta: orła mego i węża, — nie masz bo dziś równych im na świecie.

Patrz, tędy oto wiedzie droga do jaskini Zaratustry: bądź gościem u mnie tej nocy. I mów ze zwierzęty mymi o szczęściu zwierząt,

aż póki ja nie powrócę. Gdyż teraz oto wołanie na ratunek każe mi spiesznie cię opuścić. Znajdziesz i miód świeży u mnie: lodowo świeży plastrowy miód złocisty: jedzże go!

A teraz pożegnaj czym prędzej swe krowy, ty dziwaczny! ujmujący! aczkolwiek niełatwo ci to pożegnanie przyjść winno. Gdy są to wszak najcieplejsi twoi przyjaciele i mistrze! —

— Wyjąwszy jednego, którego jeszcze bardziej miłuję — odparł dobrowolny żebrak. — Ty sam jesteś dobry, lepszy nawet niż krowa, o Zaratustro!”

— Precz, precz ode mnie, nieznośny pochlebco! — wołał Zaratustra złośliwie — czemu psujesz mnie tą pochwałą i tym miodem przypochlebnym?

„Precz, precz ode mnie!” — krzyknął raz jeszcze, wymachując kijem w stronę tkliwego żebraka: ów zaś umykał co tchu.

Zaratustra zaprasza żebraka do swej jaskini, by rozmawiał z orłem i wężem o szczęściu zwierząt, bo wołanie na ratunek wzywa go dalej. Gdy żebrak nazywa go lepszym nawet niż krowa, Zaratustra drwiąco przepędza go kijem.

Komentarze do tego rozdziału

Co mówili krytycy

Dobrowolny żebrak: Budda i oczyszczony ChrystusAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici utożsamia dobrowolnego żebraka z idealnym buddystą, wyznawcą dekadenckiej religii, której wartości pochodzą z klas wyższych, a nie niższych, i widzi w nim oczyszczony portret Chrystusa, odarty z jadowitych rysów dodanych przez apologetów.