Jest we mnie jednak coś, co się odwagą zowie: zabijała ona zawsze wszelkie pognębienie. Odwaga ta nakazała mi wreszcie stanąć i zapytać: „Karle! Ty! Albo ja!”
Odwaga jest najlepszym zabójcą, — odwaga, która *naciera*: gdyż w każdym natarciu dźwięczy surma.
Człowiek jest najdzielniejszym zwierzęciem: tym przemaga każde zwierzę. Dźwiękiem surmy przemagał nawet ból każdy; a ból człowieczy jest bólem najgłębszym.
Odwaga zabija również i zawrót nad przepaścią; a gdzież nie staje człowiek nad brzegami przepaści! Nie jestże widzenie — widzeniem przepaści?
Odwaga jest najlepszym zabójcą: odwaga zabija nawet litość. Zasię litość jest najgłębszą przepaścią: im głębiej człowiek wejrzy w cierpienie, tym głębiej wgląda w cierpienie.
Odwaga jest najlepszym zabójcą: odwaga, co naciera: ona zabija nawet śmierć, gdyż mawia: „Byłoż to życie? Dalejże! Jeszcze raz!”
A w takim rzeknięciu jest wiele z dźwięcznej surmy. Niech słucha, kto ma uszy!
Co mówili krytycy
Ludovici dowodzi, że duch ciężkości, karzeł, którego Zaratustra dźwiga i któremu się przeciwstawia, oznacza poczucie winy i grzechu, jakie wartości chrześcijańskie i żydowskie zaszczepiły w instynktach ludzi, i że Nietzsche może potwierdzić powrót życia dopiero wtedy, gdy zrzuci tego karła, ogłaszając tę naukę na przekór niemu.
Ludovici dowodzi, że duch ciężkości, karzeł, którego Zaratustra dźwiga i któremu się przeciwstawia, oznacza poczucie winy i grzechu, jakie wartości chrześcijańskie i żydowskie zaszczepiły w instynktach ludzi, i że Nietzsche może potwierdzić powrót życia dopiero wtedy, gdy zrzuci tego karła, ogłaszając tę naukę na przekór niemu.
Ludovici określa Nietzscheańskiego „ducha ciężkości” jako przytłaczające, paraliżujące poczucie winy i grzechu.
Ludovici przyznaje, że wiele można powiedzieć na rzecz hipotezy wiecznego powrotu, ale uważa ją za bardzo śmiałe przypuszczenie i wątpi, czy Nietzsche kiedykolwiek należycie ocenił jej wpływ jako dogmatu na umysły ludzi.
Ludovici odczytuje pasterza jako człowieka dzisiejszego, dławiącego węża jako paraliżujące wartości społeczne zagrażające ludzkości, a „Gryź!” jako wołanie Nietzschego do ludzkości, by zmieniła swoje wartości, zanim będzie za późno.