Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka

Fragmenty: 9

Me usta — ludu to usta: nadto z gruba, nadto serdecznie gadam ja dla jedwabistych zajęcy. A bardziej jeszcze obco brzmi ma mowa atramentnicom oraz lisom biurkowym. Ma dłoń — sowizdrzała to dłoń: biada wszystkim stołom i…

Zaratustra opisuje swe grube usta, sowizdrzalską dłoń, końską nogę i orli żołądek. Mówi, że stworzony jest do lotu i wrogi ciężkości i że zaśpiewa o tym choćby samemu sobie.

Czytaj w książce →
Kto człowieka kiedyś latać nauczy, ten wszystkich rubieży kamienie przesunie; wszystkie kamienie graniczne w powietrze mu się uniosą, a ziemię na nowo ochrzcić on będzie musiał — jako „lekką”. Struś biega prędzej, niźli…

Kto nauczy ludzi latać, przesunie wszystkie kamienie graniczne i na nowo ochrzci ziemię. Człowiek, który latać jeszcze nie potrafi, jak struś chowa głowę w ciężką ziemię; by stać się lekkim, trzeba kochać samego siebie.

Czytaj w książce →
Należy nauczyć się samego siebie miłować — tako ja pouczam — czerstwą i zdrową miłością: aby człek z samym sobą rad przestawał i nie wałęsał się wszędy. Takie wałęsanie się chrzci siebie „miłością bliźniego”: słowem tym…

Miłość własna musi być czerstwa i zdrowa, nie chora, aby człowiek z samym sobą rad przestawał. Jest to sztuka najwykwintniejsza i ostatnia. Dzieci już w kołysce uczy się dźwigać „dobro” i „zło”, a człowiek jak wielbłąd obarcza się cudzymi ciężarami, aż życie wydaje mu się pustynią.

Czytaj w książce →
Moje dobro i zło ucisza karłaLV. O duchu ciężkości
Ten zaś samego siebie odkrył, kto powiada: oto jest *moje* dobro i zło: tym zmusił do milczenia kreta i karła mówiącego: „wszystkim dobry, wszystkim zły”.

Kto powiada: „oto jest moje dobro i zło”, ten odkrył samego siebie i uciszył głos powszechnej moralności.

Czytaj w książce →
Zaprawdę, nie znoszę ja i tych, dla których rzecz każda jest dobra, a świat zgoła najlepszy. Takich zwę ja nadto skromnymi. Niewybredność, co wszystko smakować potrafi: to nie jest smak najwykwintniejszy! Szanuję oporne…

Zaratustra wylicza, co odpowiada jego smakowi, a co go razi. Nie znosi tych, dla których wszystko jest dobre, świńskich, co wszystko przeżuwają, i osła, który mówi tylko „ta-ak”. Nie znosi też miłośników mumii i upiorów, lizusów, pasożytów i tych, którzy zawsze muszą czekać.

Czytaj w książce →
Tylko osioł mówi zawsze „ta-ak”LV. O duchu ciężkości
Wszystko w gębę kłaść i wszystko trawić — prawdziwie świński to obyczaj! Zawsze „ta-ak” mówić, tego się osieł tylko nauczył oraz kto z jego jest ducha! —

Wszystko w gębę kłaść i wszystko trawić to świński obyczaj; ciągłe przytakiwanie to obyczaj osła.

Czytaj w książce →
Nie wzlatuje się od razu do lotuLV. O duchu ciężkości
Zaprawdę, poznałem ja do głębi czekanie, — lecz tylko czekanie *na siebie*. A przede wszystkim uczyłem się stać i chodzić, i biec, i skakać, wspinać się, a tańczyć. Lecz oto ma nauka: kto się kiedyś chce lotu nauczyć,…

Zaratustra mówi, że nauczył się tylko czekania na siebie, a potem stać, chodzić, biec, skakać, wspinać się i tańczyć. Kto chce latać, musi się tego wszystkiego wprzódy nauczyć.

Czytaj w książce →
Moja droga, nie drogaLV. O duchu ciężkości
Po węzłowych drabinach do niejednego wdrapywałem się okna, rączymi nogi wspinałem się na niejeden wysoki maszt: na wysokich masztach poznania siadywać wydało mi się niemałą rozkoszą, — — jako małe płomyki na wysokich…

Zaratustra wspomina, jak wdrapywał się na maszty i doszedł do swej prawdy wieloma drogami, raczej doświadczając dróg, niż o nie pytając. Tym, którzy pytają „o drogę”, odpowiada: oto moja droga, a gdzież jest wasza? Drogi bowiem nie ma.

Czytaj w książce →
Drogi? — nie maż jej zgoła!LV. O duchu ciężkości
„Oto — *moja* droga, — a gdzież jest wasza? tak odpowiadam tym wszystkim, którzy mnie „o drogę” pytają. *Drogi*? — nie maż jej zgoła! —

Odpowiedź Zaratustry dla tych, którzy pytają o drogę, i zarazem zamknięcie rozdziału.

Czytaj w książce →

Co mówili krytycy

Ewangelia samolubstwa i arystokracjiH. L. Mencken · The Philosophy of Friedrich Nietzsche, 1908interpretacja

Mencken dowodzi, że Nietzsche głosi ewangelię inteligentnego samolubstwa i absolutnego indywidualizmu, przytaczając Zaratustrę o miłości do siebie zamiast do bliźniego, oraz arystokrację, która poświęca masy jako rusztowanie dla wyższej rasy zgodnie z prawem doboru naturalnego.

Wzniośli, którzy utknęli na etapie wielbłądaAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici twierdzi, że wzniośli to typ, do którego Nietzsche nie miał całkowitej niechęci, lecz który traktuje życie zbyt poważnie i nigdy nie przekracza etapu wielbłąda; prawdziwa wielkość polega na mówieniu o rzeczach wzniosłych bez przytłoczenia nimi, a Nietzsche łamie rzeczy stare nie z lekceważeniem anarchisty, lecz palcami artysty swobodnego wobec piękna, kierując się własnym smakiem.

Nauczyć się kochać siebie; moja drogaAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici wyjaśnia naukę o miłości własnej w rozdziale „O duchu ciężkości” jako odpowiedź na lęk nowoczesnego człowieka przed byciem sam na sam ze sobą, zdradzający pogardę dla samego siebie, tak że nauczenie się kochać siebie wymaga powolnej przemiany wewnętrznej; zauważa też, że Nietzsche nie przymusza, lecz mówi: „To jest moja droga, a gdzie twoja?”

Nauczyć się kochać siebie; moja drogaAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici wyjaśnia naukę o miłości własnej w rozdziale „O duchu ciężkości” jako odpowiedź na lęk nowoczesnego człowieka przed byciem sam na sam ze sobą, zdradzający pogardę dla samego siebie, tak że nauczenie się kochać siebie wymaga powolnej przemiany wewnętrznej; zauważa też, że Nietzsche nie przymusza, lecz mówi: „To jest moja droga, a gdzie twoja?”