Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
Część pierwsza · V. O radości i namiętnościach

Namiętności stają się cnotami

Czytaj w książce →

Dawniej miałeś namiętności i zwałeś je złymi. Teraz masz jedynie swe cnoty: wyrosły one z twych namiętności.

Wytknąłeś cel najwyższy swym namiętnościom: i oto stały się cnotami i uciechą twoją.

I choćbyś był z rodu zapalczywych w gniewie, w lubieżności tonących, z wiary się wściekających, pomsty żądnych:

Wszystkie twe namiętności stały się twymi cnotami, wszystkie twe diabły — aniołami.

Dawniej dzikie psy miałeś w podziemiach swych, zmieniły się one w ptaki i śpiewaczki miłe.

Ze swych trucizn wywarzyłeś sobie balsam; doiłeś swoją krowę, udręczenie, — dziś pijasz słodkie mleko jej wymion.

I żadne zło już w tobie nie dojrzeje, chyba to zło, które z walki twych cnót wyrosnąć może.

Niegdyś namiętności zwano złymi; teraz wyrosły z nich cnoty. Dzikie psy stały się śpiewnymi ptakami, trucizna — balsamem, a jedynym złem, jakie pozostało, jest walka cnót między sobą.