Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka

A gdy wołam: „Przekleństwo wszystkim tym tchórzliwym diabłom w was, co skwierczą, ręce składają i bogomolstwa czynić gotowi”: wonczas krzyczą: „Zaratustra jest bezbożnikiem”.

Osobliwie mistrze uległości —; lecz im to właśnie najchętniej w uszy krzyczę: Tak! Jam jest Zaratustra, bezbożnik!

Ci mistrze uległości! Gdziekolwiek jest tylko mizernie, chorowicie i parszywie, tam pełzają jak wszy; i wstręt jedynie powstrzymuje mnie od ich rozgniatania.

Oto jest moje kazanie dla ich uszu: jam jest Zaratustra, ów bezbożnik, który powiada: któż jest bardziej bezbożnym ode mnie, abym się od niego pouczał.

Jam jest Zaratustra, bezbożnik: przypadkowe nawet zdarzenia przegotowuję ja we *własnym* garnku. I wówczas dopiero, kiedy mi się ugotowały, rad je pożywam jako mój pokarm.

I zaprawdę, niejeden przypadek zbliżał się do mnie władczo: lecz bardziej jeszcze władcza przemawiała doń ma *wola*, — i oto leżał wnet błagalnie na klęczkach —

— błagając, zali przytułku i serca u mnie nie znajdzie i przymawiając się pochlebczo: „spojrzyjże, Zaratustro, jak druh do druha przychodzi!” —

Lecz po cóż ja to głoszę, skoro nikt *moich* uszu tu nie ma! Będę więc wołał na wszystkie wiatry:

Gdy przeklina tchórzliwe diabły, co skwierczą i bogomolstwa czynią, mistrzowie uległości krzyczą, że jest bezbożnikiem. On odpowiada: „Jam jest Zaratustra, bezbożnik” i mówi, że przypadek musi ugiąć się przed jego wolą.

Komentarze do tego fragmentu

Co mówili krytycy

Drobna cnota, odstępcy i wielkie miastoGeorg Brandes · Aristocratic Radicalism, 1889wykład

Brandes streszcza wstręt Zaratustry do drobnych cnót, które czynią ludzi mniejszymi, nazywanie go bezbożnikiem, odstępstwo jego dawnych towarzyszy oraz jego obrzydzenie do wielkiego miasta i do państwa.

Komentarze do tego rozdziału

Co mówili krytycy

Wielkie południe jako dojrzałość ludzkościAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici wyjaśnia, że przez „wielkie południe” Nietzsche rozumiał obecną epokę jako południe dziejów człowieka: dzieciństwo ludzkości się skończyło, teraz wiemy i nie ma już usprawiedliwienia dla błędów, które psują typ „człowiek”.

Wolność nie jest celem samym w sobieAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici dowodzi, że w rozdziale „O starych i nowych tablicach” wolność jako powszechne dezyderatum otrzymuje cios śmiertelny: Nietzsche uważał wolność za niebezpieczną w niegodnych rękach, pytając „wolny do czego?” i wymagając, by najpierw być kimś, kto potrafi chcieć.