Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
Część druga · XLIII. O roztropności ludzkiej

Dobrzy i lęk najszczytniejszych

Czytaj w książce →

Zaprawdę, wy dobrzy i sprawiedliwi! Wiele w was śmiechu jest godne, a osobliwie wasz lęk przed tym, co się dotychczas „diabłem” zwało!

Tak dalecy jesteście w duszach swoich wszelkiej wielkości, że nawet nadczłowiek w swej dobroci wydałby się wam *strasznym*!

Zaś wy, mędrcy i uczeni, ucieklibyście przed słonecznym pożarem mądrości, w której nadczłowiek ochoczo swą nagość pławić będzie!

Wy najszczytniejsi, których oczy me napotkały! Tym oto jest me zwątpienie o was i śmiech mój ukryty: przewiduję wszak, nadczłowieka nazwalibyście diabłem!

Och, umęczyłem się tymi najszczytniejszymi i najlepszymi: z ich „szczytów” parło mnie wzwyż, w dal, precz — ku nadczłowiekowi!

Dreszcz zgrozy przebiegł mnie, gdym tych najlepszych ujrzał nago: i oto wyrosły mi skrzydła, aby odlecieć w dalekie przyszłości!

W dalsze przyszłości, w bardziej południowe południa, niźli je kiedykolwiek jaki twórca wymarzył: tam, gdzie bogowie szat wszelkich się wstydzą!

Zaratustra śmieje się z dobrych i sprawiedliwych i podejrzewa, że nawet najszczytniejsi nazwaliby jego nadczłowieka diabłem. Umęczony „najlepszymi”, rozwija skrzydła ku dalszym przyszłościom.

Komentarze do tego fragmentu

Nietzsche w innych pismach

Dobrzy nazwaliby nadczłowieka diabłemFriedrich Nietzsche · Ecce Homo, 1888Nietzsche

Nietzsche twierdzi, że Zaratustra, jako pierwszy psycholog dobrych, jest przyjacielem człowieka złego, ponieważ tam, gdzie zwierzę stadne jest cnotliwe, człowieka wyjątkowego piętnuje się jako złego; dobrzy i sprawiedliwi nazwaliby jego nadczłowieka diabłem, a nadczłowiek to człowiek dość silny, by widzieć rzeczywistość taką, jaka jest, i samemu być tą rzeczywistością.

Komentarze do tego rozdziału

Co mówili krytycy

Maska człowieka wyższegoAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici twierdzi, że rozdział „O roztropności międzyludzkiej” wyjaśnia nakaz, by człowiek wyższy nosił maskę: jednostka naprawdę głęboka tak dotkliwie odczuwa swą odmienność, że zewnętrznie się dostosowuje i unika popisu, w przeciwieństwie do tych, którzy okazują indywidualność ekscentrycznością.