Wzywamż ja was ku czystocie? Czystota ta jest u niektórych cnotą, lecz u wielu nieomal występkiem.
Ci uprawiają powściągliwość: jednakże ta suka zmysłowości przeziera zawistnie ze wszystkiego, co czynią.
Nawet na wyżyny ich cnoty, nawet w chłód ducha wlecze się ten potwór wraz ze swym niepokojem.
Jak się ta suka zmysłowości przymilać potrafi, żebrząc o źdźbło ducha, gdy jej kawału mięsa odmówią!
Lubujecie się w tragediach oraz we wszystkim, co serce rozdziera? Jam jest jednak pełen niewiary do tej suki waszej.
Macie mi za okrutne wejrzenie i spoglądacie pochutnie w stronę cierpiących. Czy tu nie zamaskowała się aby lubieżność wasza, przezwawszy się uprzednio litością?
I tę przypowieść daję wam jeszcze: niejeden, co diabła z siebie wypędzić pragnął, sam przy tym w świnię wstąpił.
Dla kogo powściągliwość jest zbyt ciężkim brzemieniem, temu odradzać ją należy, aby się dlań nie stała drogą do piekła, do namułu i rui dusznej.
Co mówili krytycy
Ludovici dowodzi, że ważąc rozkosz, żądzę władzy i samolubstwo, Nietzsche chciał zwrócić zdrowym ludziom niewinność i czyste sumienie w ich pragnieniach, a nie dać przyzwolenia pospolitym czy słabym, i że jego nauka jest ezoteryczna, ma bowiem uchronić ludzi wyższych przed kompromitowaniem swego geniuszu tradycyjnymi wartościami.