Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
Część pierwsza · VII. O czytaniu i pisaniu

Zabić ducha ciężkości śmiechem

Czytaj w książce →

Gdym szatana swego ujrzał, był on poważny, ponury i głęboki: był to duch ciężkości, — przezeń wszystko ginie.

Nie gniewem, lecz śmiechem się zabija. Naprzód, zabijmyż ducha ciężkości!

Nauczyłem się chodzić: odtąd biegam. Nauczyłem się latać: odtąd nie potrzebuję popchnięcia, by z miejsca ruszyć.

Teraz lekki jestem, teraz bujam, teraz widzę siebie przed sobą, teraz tańczy bóg jakiś we mnie.

Zaratustra nazywa swego szatana duchem ciężkości i wzywa, by go zabić śmiechem. Kończy słowami, że nauczył się chodzić, biegać i latać, a teraz tańczy w nim bóg jakiś.