Tak więc, przyjacielu, jesteś złym sumieniem bliźnich twoich: gdyż nie są warci ciebie. Nienawidzą cię przeto i krew by twą żłopać radzi.
Muchy-bliźni są przeciwieństwem przyjaźni: nienawidzą tego, kto jest ich złym sumieniem.
Czytaj w książce →Przyjaciel jako trzeci, który przyjmuje nadmiar; miłość bliźniego to zła miłość samego siebie; miłość najdalszego, tych, którzy nadejdą.
Tak więc, przyjacielu, jesteś złym sumieniem bliźnich twoich: gdyż nie są warci ciebie. Nienawidzą cię przeto i krew by twą żłopać radzi.
Muchy-bliźni są przeciwieństwem przyjaźni: nienawidzą tego, kto jest ich złym sumieniem.
Czytaj w książce →„Jednego mam wokół siebie zawsze za wiele — myślał pustelnik. — Zawsze tylko: jeden razy jeden — to uczynić wreszcie gotowe dwa!” „Ja” i „mnie” są zawsze w zbyt żarliwej ze sobą gawędzie; jakżeby to wytrzymać się dało,…
Przyjaciel jest trzecim, który nie pozwala dwóm zatonąć, a tęsknota do niego zdradza, czego nam samym brak.
Czytaj w książce →Często pragnie się miłością przeskoczyć tylko zawiść. Często również urażamy, czynimy sobie wroga, aby ukryć, iż sami jesteśmy urażalni. „Bądźże przynajmniej mym wrogiem!” — tako mówi prawdziwa pokora, co o przyjaźń…
Prawdziwa przyjaźń wymaga zdolności do wrogości, a najbliżej przyjaciela jest się wtedy, gdy mu się opiera.
Czytaj w książce →Dla przyjaciela swego nie możesz nigdy dosyć strojnie się przyodziać: gdyż winieneś mu być strzałą i tęsknotą ku nadczłowiekowi.
Przyjaciele nie powinni obnażać się przed sobą bez osłony; każdy ma być dla drugiego strzałą tęsknoty ku temu, co wyższe.
Czytaj w książce →Dla przyjaciela swego nie możesz nigdy dosyć strojnie się przyodziać: gdyż winieneś mu być strzałą i tęsknotą ku nadczłowiekowi.
Miarą przyjaciela jest to, co budzi w drugim.
Czytaj w książce →W odgadywaniu i przemilczaniu mistrzem powinien być przyjaciel: nie powinieneś pragnąć być wszystkim zarazem. Sen niech ci objawia, co czyni przyjaciel twój na jawie. Odgadywanie niech będzie twym współczuciem: abyś…
Przyjaciel musi być mistrzem w odgadywaniu i przemilczaniu i nie może być ani niewolnikiem, ani tyranem.
Czytaj w książce →Zbyt długo tkwił w kobiecie niewolnik i tyran. Przeto nie dojrzała jeszcze kobieta do przyjaźni: zna ona tylko miłość. W miłości kobiety jest niesprawiedliwość i zaślepienie przeciw wszystkiemu, czego nie kocha. Nawet w…
Zarzut obraca się przeciw mężczyznom: który z nich jest zdolny do przyjaźni?
Czytaj w książce →Wszak bywa kamractwo: obyż i przyjaźń była.
Zaratustra przeciwstawia skąpemu dawaniu mężczyzn hojność tak wielką, że wrogowi daje tyle, ile oni dają przyjacielowi; kończy życzeniem prawdziwej przyjaźni ponad kamractwem.
Czytaj w książce →Tłoczycie się koło bliźnich i macie piękne słowa na to. Ja zaś powiadam wam: to wasze ukochanie bliźnich jest złym umiłowaniem samego siebie. Pierzchacie ku bliźnim przed samymi sobą i pragniecie cnotę z tego uczynić:…
Zaratustra atakuje miłość bliźniego jako ucieczkę przed sobą i proponuje w jej miejsce ucieczkę od bliźniego i miłość ku najdalszym.
Czytaj w książce →Ponad umiłowaniem najbliższych stoi miłość ku najdalszym i przyszłym; a bardziej jeszcze, niźli umiłowanie człowieka, waży mi ukochanie rzeczy i upiorów.
Główna hierarchia rozdziału: najdalszych i przyszłych kocha się bardziej niż bliskich.
Czytaj w książce →Upiór, co przed tobą majaczy, o bracie mój, jest stokroć piękniejszy od ciebie; czemu ty ciała i krwi swojej jemu nie oddasz? Lecz ty oto lękasz się widma swego i pierzchasz ku bliźniemu. Z samymi sobą podołać nie…
Nie mogąc ścierpieć bliskich, musiałoby się stworzyć przyjaciela i jego wezbrane serce z samego siebie.
Czytaj w książce →Nie bliźniego więc wskazuję ja wam, lecz przyjaciela. Przyjaciel niech wam będzie ucztą tej ziemi i przeczuciem nadczłowieka. Pouczam was o przyjacielu i jego sercu rozlewnym. Należy jednak umieć być gąbką, jeśli się…
Przyjaciel to ten twórczy i rozlewny, który ma w sobie cały świat do rozdania.
Czytaj w książce →Bracia moi, nie ku miłości bliźnich i bliskich wzywam ja was: wołam ku umiłowaniu dalekich i co najdalszych!
Teza rozdziału powtórzona jako końcowa rada.
Czytaj w książce →Och, bodajżebym ja potrafił fletnią pasterczą przywabić was z powrotem! Och, bodajżeby ma lwia mądrość tkliwych nauczyła się poryków! Wszak tyle nauczyliśmy się już społem!
Jego mądrość pragnie złożyć swe najmłodsze potomstwo na miękkiej murawie miłości przyjaciół.
Czytaj w książce →Tak oto mawia wielka miłość: ona przezwycięża nawet i przebaczenie wraz z współczuciem.
Przyjaciel winien być miejscem spoczynku jak twarde łoże polowe, nie miękką poduszką litości.
Czytaj w książce →Zważcież i to słowo jeszcze: każda wielka miłość jest ponad współczuciem: gdyż ona chce rzecz ukochania dopiero — stworzyć!
Twórca składa w ofierze siebie i bliźniego jako siebie samego.
Czytaj w książce →— wielką miłością i wielką wzgardą miłujący!” Tak mówi Zaratustra, bezbożnik. Lecz po cóż ja to głoszę, skoro nikt moich uszu tu nie posiada. Jeszczem ja tu o godzinę za wczesny.
Miłość bliźniego jest uwarunkowana miłością do samego siebie, wielką miłością i wielką wzgardą.
Czytaj w książce →Z miłości jedynie winna wzbijać się ma wzgarda i ptak mój ostrzegawczy: lecz nie z bagna! —
Wzgarda i przestroga są uprawnione tylko wtedy, gdy wyrastają z miłości.
Czytaj w książce →Lecz tę ci naukę daję, błaźnie, na pożegnanie: gdzie kochać nie można, tam należy — *mijać*!
Miłość staje się kryterium zaangażowania; gdzie jej brak, właściwą odpowiedzią jest minąć.
Czytaj w książce →Należy nauczyć się samego siebie miłować — tako ja pouczam — czerstwą i zdrową miłością: aby człek z samym sobą rad przestawał i nie wałęsał się wszędy. Takie wałęsanie się chrzci siebie „miłością bliźniego”: słowem tym…
„Miłość bliźniego” zostaje zdemaskowana jako wałęsanie się tych, którzy nie mogą znieść samych siebie.
Czytaj w książce →Patrz, oto jest nowa tablica: lecz gdzież są bracia moi, aby mi ją pomogli w doliny znieść i w mięsne serca? — Tak mi ma wielka miłość ku najdalszym nakazuje: *nie oszczędzaj swych bliźnich*! Człowiek jest czymś, co…
Miłość ku najdalszym nakazuje nie oszczędzać swych bliźnich.
Czytaj w książce →Wy twórcy, wyżsi wy ludzie! Własnym dzieckiem brzemiennym się tylko bywa. Nie pozwalajcież wgadywać w siebie niczego i wmawiać! Któż to jest waszym bliźnim? Aczkolwiek działacie „dla bliźniego”, — nie tworzycie wszak…
Miłość bliźniego — owo „dla”, „swój swemu” i „ręka rękę myje” — jest cnotą małych ludzi.
Czytaj w książce →To eksperyment z interaktywną lekturą i z wykorzystaniem AI, by pomóc ci się rozwijać. Tako rzecze Zaratustra to tekst, z którym współczesnemu czytelnikowi notorycznie trudno się zmierzyć; potraktowany jednak jako zestaw ćwiczeń umysłowych, z pewnością odmieni twoje myślenie, zanim dotrzesz do końca. Po drodze pomoże ci towarzyszka, która jest zawsze obok książki.
Czy podejmujesz wyzwanie?
Co mówili krytycy
Brandes przedstawia argument Nietzschego, że chwalona bezinteresowność jest dobra dla bliźniego i wspólnoty, lecz szkodliwa dla tego, kto się poświęca, a bliźni, który chce być kochany bezinteresownie, sam nie jest bezinteresowny.
Miłość bliźniego żąda wyrzeczenia się jednego ja na rzecz drugiego.
Brandes podaje, że Nietzsche, idąc za Hartmannem, atakuje Schopenhauerowską moralność litości: litość nie jest bezinteresowna, lecz zmieszana ze strachem, porównywaniem i radością z bycia silniejszym, prawdziwe współcierpienie tylko pomnażałoby cierpienie, a przeciw „kochaj bliźniego” stawia on cele wykraczające poza bliźniego, trzymając litość na uwięzi w imię celu.
Miłości bliźniego przeciwstawia się moralność zmierzającą do dalszych celów, nawet kosztem bliźniego.
Förster-Nietzsche twierdzi, że gdy w 1881 roku zdrowie Nietzschego się poprawiło, gorzkie rozczarowania przyjaciółmi kazały mu odczuć grozę samotności, a nie znajdując nikogo, kto mógłby za nim podążyć, stworzył doskonałego przyjaciela w postaci majestatycznego filozofa i uczynił go głosicielem swojej ewangelii.
Przedstawia samego Zaratustrę jako idealnego przyjaciela, którego Nietzsche nie mógł znaleźć.
Mencken dowodzi, że Nietzsche głosi ewangelię inteligentnego samolubstwa i absolutnego indywidualizmu, przytaczając Zaratustrę o miłości do siebie zamiast do bliźniego, oraz arystokrację, która poświęca masy jako rusztowanie dla wyższej rasy zgodnie z prawem doboru naturalnego.
Odczytuje odrzucenie miłości bliźniego na rzecz miłości własnej jako zwykłe indywidualistyczne samolubstwo.
Mencken dowodzi, że nadczłowiek będzie doskonały ciałem i umysłem, będzie rozkoszował się walką, mówił „tak” przyjemnościom i niedolom życia, będzie wzgardliwy, bezlitosny i wolny od lęku przed bogami i prawami, nie będzie nic winien bliźnim i poświęci się tylko dla nienarodzonych pokoleń; będzie odróżniał instynkt od namiętności i wyrzekał się z celowości, co mają pokazywać słowa Zaratustry do braci i do ludzi wyższych.
Odczytuje „miłość do najdalszych” ponad bliźnim jako poświęcenie dla przyszłych pokoleń, a nie dla bliźnich.
Ludovici twierdzi, że rozdział „O krainie cywilizacji” streszcza atak Nietzschego na uczonych jego czasów jako jałowych, bo w nic nie wierzą, a jego ostatnie wersety wyjaśniają jego altruizm: odrzuca chrześcijańską litość i miłość bliźniego zarówno jako zwyrodniałe wartości niewolnicze, jak i dlatego, że może kochać jedynie ziemię swoich dzieci, odkupując w dzieciach błędy ojców.
Przeciwstawia chrześcijańską miłość bliźniego miłości ziemi dzieci.
Ludovici odczytuje „Powrót do domu” jako autobiografię: Nietzsche wyznaje, że litość była jego największym niebezpieczeństwem, przeciwstawiając dalekowzroczną miłość prawodawcy do potomności pośledniejszemu współczuciu dla bliźniego, z którego powodu cierpiał, i wraca do samotności, by dojść do siebie po próbie bycia wszystkim dla wszystkich.
Miłość do najdalszych (potomności) przeciwstawiona współczuciu dla bliźniego.
Ludovici wyjaśnia naukę o miłości własnej w rozdziale „O duchu ciężkości” jako odpowiedź na lęk nowoczesnego człowieka przed byciem sam na sam ze sobą, zdradzający pogardę dla samego siebie, tak że nauczenie się kochać siebie wymaga powolnej przemiany wewnętrznej; zauważa też, że Nietzsche nie przymusza, lecz mówi: „To jest moja droga, a gdzie twoja?”
Miłość własna jako cierpliwa sztuka, której nie pozwalało rozwinąć zatracanie się w przyjaciołach i rozrywkach.