Fragmenty: 8
„Czemuż, Zaratustro, przemykasz się tak płochliwie o zmierzchu? Cóż to osłaniasz tak troskliwie swym płaszczem? Jestże to skarb, który ci darowano? czy też dziecię, które ci się narodziło? Lub też poczynasz może sam…
Zapytany, co skrywa pod płaszczem, Zaratustra odpowiada, że niesforną małą prawdę. Opowiada, jak stara kobieta poprosiła go, by mówił o kobiecie, a on się zgodził.
Czytaj w książce →
Wszystko w kobiecie jest zagadką i wszystko w kobiecie ma jedno rozwiązanie: zwie się ono brzemiennością.
Zaratustra podaje brzemienność jako jedyne rozwiązanie zagadki kobiety.
Czytaj w książce →
Wszystko w kobiecie jest zagadką i wszystko w kobiecie ma jedno rozwiązanie: zwie się ono brzemiennością. Mężczyzna jest dla kobiety tylko środkiem: celem jest zawsze dziecko. Lecz czymże jest kobieta dla mężczyzny?…
Mówi, że zagadkę kobiety rozwiązuje brzemienność. Prawdziwy mężczyzna pragnie niebezpieczeństwa i igraszki, więc pożąda kobiety jako najniebezpieczniejszej igraszki, a dziecię ukryte w mężczyźnie ma zostać odkryte.
Czytaj w książce →
Igraszką niech będzie kobieta: czystą i subtelną, jako diament opromieniony cnotami świata, którego jeszcze nie ma. Promień gwiazdy niechaj lśni w waszej miłości! Nadzieja wasza niech brzmi: „obym porodziła…
Kobieta ma być czystą igraszką z promieniem gwiazdy w swej miłości. W miłości ma być waleczna i pełna czci, a mężczyzna winien się jej lękać, gdy kocha lub nienawidzi.
Czytaj w książce →
Promień gwiazdy niechaj lśni w waszej miłości! Nadzieja wasza niech brzmi: „obym porodziła nadczłowieka!”
Zaratustra wzywa kobiety, by miały nadzieję porodzić nadczłowieka.
Czytaj w książce →
Kogóż najbardziej nienawidzi kobieta? — Rzekło raz żelazo do magnesu: „nienawidzę cię najbardziej za to, że pociągasz ku sobie, lecz nie jesteś dość silne, aby przyciągnąć do siebie”. Szczęście mężczyzny brzmi: ja chcę.…
Kobieta najbardziej nienawidzi tego, kogo nie może do siebie przyciągnąć. Szczęście mężczyzny brzmi „ja chcę”, szczęście kobiety „on chce”. Jej duch jest płytką powierzchnią, jego zaś głębokim prądem, którego ona nie pojmuje.
Czytaj w książce →
Wówczas odparła mi starka: „Wiele rzeczy uprzejmych powiedział Zaratustra, osobliwie dla tych, które są jeszcze dosyć młode na to. Rzecz szczególna, Zaratustra mało zna kobiety, a jednak ma słuszność, gdy o nich mówi!…
Starka mówi, że ma on słuszność, choć mało zna kobiety. W podzięce daje mu swą małą prawdę, którą trzeba otulić i zatkać jej usta: „Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!”.
Czytaj w książce →
„Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!” —
Mała prawda starki jest przestrogą, by wziąć ze sobą bicz.
Czytaj w książce →
Co mówili krytycy
Ludovici dowodzi, że wrogość wobec poglądów Nietzschego na kobiety wynika z nieporozumienia: jego nauka głosi, że płcie są sobie zasadniczo przeciwstawne i powinny takimi pozostać, wbrew demokratycznemu zrównywaniu, które umężczyźniłoby kobiety i zniewieściło mężczyzn, a pogląd ten Ludovici uznaje za słuszny i sprawiedliwy; dodaje, że osławiony ostatni wers tej mowy podsunęła kobieta.