Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
Część pierwsza · XIV. O przyjacielu

Przyjaciel jako korek nad głębią

Czytaj w książce →

„Jednego mam wokół siebie zawsze za wiele — myślał pustelnik. — Zawsze tylko: jeden razy jeden — to uczynić wreszcie gotowe dwa!”

„Ja” i „mnie” są zawsze w zbyt żarliwej ze sobą gawędzie; jakżeby to wytrzymać się dało, gdyby nie było przyjaciela?

Dla pustelnika przyjaciel jest zawsze trzecim: trzeci jest korkiem niedopuszczającym, by rozmowa dwóch zapadła w głębie.

Och, zbyt wiele głębin czyha na wszystkich pustelników. Dlatego też tęsknią do przyjaciela i do jego wyżyn.

Nasza wiara w innych pokazuje, w co pragnęlibyśmy uwierzyć w samych sobie. Tęskota za przyjacielem jest naszym zdrajcą.

Pustelnik ma wokół siebie zawsze jednego za wiele, gdyż „ja” i „mnie” wnet czynią dwa. Przyjaciel jest korkiem, który nie pozwala ich rozmowie zapaść w głębie, a nasza tęsknota do przyjaciela zdradza brak wiary w siebie.