Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
Część pierwsza · IV. O wzgardzicielach ciała

Ciałem jestem na wskroś

Czytaj w książce →

„Ciałem jestem i duszą” — powiada dziecko. I dlaczegóż by nie należało mawiać jako dzieci?

Lecz człek ocknięty i uświadomiony powiada: ciałem jestem na wskroś i niczym ponadto; zaś dusza jest tylko słowem na coś do ciała należącego.

Ciało jest wielkim rozumem, mnogością o jednej treści, jest wojną i pokojem, jest trzodą i pasterzem.

Narzędziem twego ciała jest twój mały rozsądek, bracie mój, który zwiesz „duchem”, narzędziem jest on i igraszką twego wielkiego rozumu.

„Ja” powiadasz i chełpisz się z tego słowa. Lecz rzeczą większą — w co wierzyć nie chcesz — jest twe ciało i jego wielki rozum: ono nie mówi: „ja”, ono „ja” czyni.

Zaratustra przeciwstawia dziecięce „ciałem jestem i duszą” słowom człowieka ockniętego: „ciałem jestem na wskroś”. Nazywa ciało mnogością o jednej treści, a ducha jego małym narzędziem. Ciało nie mówi „ja”, lecz „ja” czyni.

Komentarze do tego rozdziału

Co mówili krytycy

Mały i wielki rozum: intelekt i instynktAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici twierdzi, że w rozdziale „O wzgardzicielach ciała” Zaratustra nazywa intelekt małym rozumem, a instynkty wielkim rozumem, przyjmując pogląd Schopenhauera na intelekt jako narzędzie ciała i przestrzegając przed wynoszeniem rozumu ponad instynkty.