doktryna Przezwyciężenie samego siebie
Selbstüberwindung
Tajemnica życia: musi ono zawsze przezwyciężać samo siebie; twórca musi być także niszczycielem własnych wartości.
Rozdziały, które głównie o niej mówią
W książce · fragmenty: 37
Część pierwsza
Cześć dla snu i wstyd przed nim! To jest rzecz główna! Poza tym schodzić z drogi wszystkim, co źle sypiają i po nocach czuwają. Wstydliwy jest złodziej wobec snu: cicho zakrada się wśród nocy. Bezwstydny jest jednak…
Przezwyciężenie samego siebie sprowadza się do dziesięciu dziennych zadań, które męczą; jest „makiem dla duszy”.
Czytaj w książce →
Dawniej miałeś namiętności i zwałeś je złymi. Teraz masz jedynie swe cnoty: wyrosły one z twych namiętności. Wytknąłeś cel najwyższy swym namiętnościom: i oto stały się cnotami i uciechą twoją. I choćbyś był z rodu…
Dzikie psy, trucizny i diabły przemieniają się w ptaki, balsam i anioły — człowiek panuje nad sobą, zamiast wypierać się swych popędów.
Czytaj w książce →
Człowiek jest czymś, co powinno być pokonane: dlatego też powinieneś swe cnoty kochać, — gdyż przez nie zaginiesz. —
Własne cnoty kocha się dlatego, że przez nie się ginie i tym samym zostaje się pokonanym.
Czytaj w książce →
Dostrzegło oko Zaratustry, że jeden młodzieniec unika go. Gdy któregoś wieczora szedł samotny po wzgórzach okalających miasto zwane „pstrą krową”, spostrzegł wśród tej wędrówki owego młodzieńca; siedział on wsparty o…
Obraz drzewa, które pnie się ku światłu, podczas gdy jego korzenie dążą w ciemność, ukazuje, że wysokość i głębia, dobro i zło rosną razem.
Czytaj w książce →
Nazywają was ludźmi bez serca: lecz wasze serce jest prawdziwe, a ja kocham wstydliwość waszej serdeczności. Wy wstydzicie się waszego przypływu, jako inni wstydzą się swego odpływu. Szpetni jesteście? Niechże i tak…
Szpetność i złośliwość mają zostać okryte płaszczem wyniosłości, gdy dusza staje się wielka.
Czytaj w książce →
„Będziesz zawsze pierwszy; innych będziesz przewyższał: niech twa zawistna dusza nikogo nie kocha oprócz przyjaciela chyba”, — drżeniem nawiedzało to duszę Greka i wiodło go na drogę wielkości. „Prawdę mów, a dobrze łuk…
Każda tablica jest drabiną panowania nad sobą, po której naród wspina się ku swej nadziei.
Czytaj w książce →
Idziesz, samotniku, drogą ku samemu sobie! Tuż obok ciebie droga twa wiedzie i tuż obok twych siedmiu diabłów. Kacerzem będziesz dla siebie i czarownicą, będziesz i wróżbiarzem, i błaznem, i wątpicielem, i nieświętym, i…
Samotnik musi przejść obok swych siedmiu diabłów i spłonąć we własnym ogniu, by stać się nowym.
Czytaj w książce →
Winieneś pragnąć, abyś się spalił we własnym ogniu: bo jako odnowić się chcesz, jeśliś się wprzódy w popiół nie zamienił.
Odnowa wymaga uprzedniego zniszczenia dawnego siebie.
Czytaj w książce →
Mam jedno pytanie dla ciebie jedynie, bracie mój. Rzucam je jako ołowiankę w twą duszę, abym jej głębię zmierzył. Jesteś młody i życzysz sobie dziecka, i o małżeństwie zamyślasz. Ja zaś pytam ciebie: zaliś jest…
Tylko samopogromca, pan swych zmysłów i cnót, ma prawo życzyć sobie dziecka.
Czytaj w książce →
Część druga
Twórczość — oto jest wielkie wyzwolenie z cierpień i ulżenie życia. Lecz, żeby twórca powstał, wiele cierpień tu trzeba i wiele przeistoczeń.
Twórca musi być gotów wielokrotnie umierać i odradzać się, tak jak Zaratustra przeszedł przez sto dusz i kolebek.
Czytaj w książce →
Dobro i zło, bogactwo i ubóstwo, wyniosłość i gminność, oraz wszystkie imiona wartości: orężem winny być one, a zbrojnym swym poszczękiem znamionować, iż życie samo siebie ustawicznie przezwyciężać musi!
Życie musi ustawicznie przezwyciężać samo siebie, i dlatego potrzebuje stopni, wstępujących i różnicy stopni.
Czytaj w książce →
Duch jest życiem, co się sam w życie wrzyna: we własnej męce mnoży on swą wiedzę, — czyście wiedzieli już o tym?
Duch wzrasta, męcząc samego siebie, wrzynając się we własne życie.
Czytaj w książce →
Jakżem ja to zniósł? Jakżem przebolał i zmógł takie dopuszczenia? Jakże powstała ma dusza z tych grobów? Jest we mnie coś nierannego, co się pogrześć nie da, a skały kruszyć zdolne: zwie się to *mą wolą*. Milcząc kroczy…
Zmartwychpowstanie przychodzi z woli, która wznosi się ponad grobami jego własnej przeszłości.
Czytaj w książce →
I z tej tajemnicy zwierzyło mi się życie samo: „Patrz, jam jest tym, *co się zawsze samo pokonywać musi*.
Samo życie nazywa swą tajemnicę: musi się zawsze samo pokonywać, i dlatego zwraca się przeciw temu, co tworzy i kocha.
Czytaj w książce →
Zaprawdę, powiadam ja wam: zło i dobro, które by nieprzemijające być miały — tego nie masz! Ze zła i dobra wyrastać muszą ich pokonania. Waszymi wartości i słowy o złym i dobrym czynicie przemoc, wy twórcy wartości: i…
Każda tablica wartości ustępuje silniejszej przemocy, która z niej wyrasta, jak pisklę kruszy skorupę jaja.
Czytaj w książce →
Bodaj żeby się on znużył swą wzniosłością, ów wzniosły: wówczas dopiero jego piękno świtać pocznie, — wtedy ja go skosztuję i zasmakuję w nim. I wówczas dopiero, kiedy się od siebie odwróci, przeskoczy on swój cień…
Musi znużyć się swą wzniosłością, odwrócić od siebie i przeskoczyć własny cień i czyn.
Czytaj w książce →
Lubię ja wprawdzie jego kark byka: chcę jednak i oczy anioła w nim ujrzeć. I swej woli bohaterstwa oduczyć się jeszcze musi: wzniesionym być mi powinien, a nie wzniosłym: — bezwolnego winien eter unosić! Poskramiał…
Nawet jego spoczynek i poznanie muszą zostać przemożone i nauczyć się śmiać bez zawiści.
Czytaj w książce →
Gdy się moc łaskawą staje i znijść raczy ku widoczności: pięknym mianuję znijście takie.
Dobroć ma być ostatnim przezwyciężeniem samego siebie u mocarza.
Czytaj w książce →
Śmiałem się nieraz z tej słabizny, co się za dobrą uważa, ponieważ ma wątłe łapy. Cnotę kolumny naśladować winieneś: w miarę jak wzwyż sięga, staje się ona piękniejsza i coraz to bardziej smukła, a wnętrznie coraz to…
Bohatera musi przewyższyć nadbohater, który nawiedza duszę w marzeniu, gdy bohater ją opuści.
Czytaj w książce →
Część trzecia
Lecz kto z mego jest rodu, ten się takiej nie umknie godzinie, godzinie, która doń rzecze: „Aliści teraz dopiero idziesz drogą swej wielkości! Szczyt i przepaść — w jedno się to teraz zwarło! Idziesz drogą swej…
Musi wspiąć się ponad własną głowę i serce i spojrzeć z góry nawet na swe gwiazdy.
Czytaj w książce →
Na głowę własną i ponad własne serce! Co najłagodniejszego jest w tobie, największą tężyzną stać się to jeszcze musi.
Przezwyciężenie wymaga twardości wobec własnej czułości.
Czytaj w książce →
Do mnie, odważni! Wy poszukiwacze, usiłowacze, wy wszyscy, co, podstępnym powierzając się żaglom, na niezbadane wypływacie morza! Wy zagadką weselni! Zgadnijcież mi oto zagadkę, na którą wonczas patrzałem, wytłumaczcież…
Pytanie, kim jest ten, komu wszystko, co najcięższe, w gardziel wpełznie, wskazuje na człowieka, który musi przezwyciężyć samego siebie.
Czytaj w książce →
Nie pasterz to, nie człowiek już, — przeistoczony, olśniony, co *śmiał się* wraz! Przenigdy nie śmiał się na świecie człowiek, jako *ten* się śmiał. O, bracia moi, śmiech jam słyszał, co człowieczym nie był śmiechem, —…
Odgryzając głowę węża, przestaje być pasterzem i człowiekiem.
Czytaj w książce →
O myśl przepaścista, któraś moją jest myślą! Kiedyż znajdę tę siłę, aby słysząc, jak się przekopujesz, nie drżeć w sobie? Aż pod gardło tłucze się we mnie serce, gdy słyszę, jak się przekopujesz! Nawet twe milczenie…
Wywołanie jej byłoby zwycięstwem nad samym sobą, pieczęcią dokonania.
Czytaj w książce →
Tymczasem snuję się jeszcze po niepewnych morzach; zdradliwy schlebia mi przypadek; przed się i wstecz spozieram —, wszakże końca jeszcze nie widzę. Jeszcze nie wybiła godzina mej ostatniej walki, — lub czyżby się ona…
Nie ufa szczęściu i odpycha je, pragnąc najsurowszej próby, nie wygody.
Czytaj w książce →
Zaprawdę, poznałem ja do głębi czekanie, — lecz tylko czekanie *na siebie*. A przede wszystkim uczyłem się stać i chodzić, i biec, i skakać, wspinać się, a tańczyć. Lecz oto ma nauka: kto się kiedyś chce lotu nauczyć,…
Lekkość zdobywa się cierpliwymi etapami nauki, w tym czekaniem na samego siebie.
Czytaj w książce →
Patrz, oto jest nowa tablica: lecz gdzież są bracia moi, aby mi ją pomogli w doliny znieść i w mięsne serca? — Tak mi ma wielka miłość ku najdalszym nakazuje: *nie oszczędzaj swych bliźnich*! Człowiek jest czymś, co…
Człowieka można przezwyciężać na wiele sposobów, lecz tylko kuglarz myśli, że można go przeskoczyć.
Czytaj w książce →
O, bracia moi, kto pierwszym jest płodem, ten na ofiarę zawsze idzie. Lecz oto my pierworodnymi jesteśmy. Krwawimy wszak wszyscy od utajonych razów ofiary; płoniemy i spalamy się wszyscy na cześć starych bożyszcz. Co…
Stary kapłan bałwanów mieszka w każdym z nas i warzy sobie na ucztę to, co w nas najlepsze.
Czytaj w książce →
O, bracia moi, bywają tablice znużenia i tablice, które lenistwo stworzyło leniwe: aczkolwiek jednakowo one przemawiają, odmiennie słuchanymi być winny. Spojrzyjcież na tego ginącego! Zaledwie staja drogi oddziela go od…
Znużony bohater leży o staję od celu i musi sam się zbudzić i wyprzeć się znużenia.
Czytaj w książce →
Kręgi wokół siebie zataczam i granice święte; coraz to nieliczniejsi wspinają się ze mną na coraz to wyższe góry: piętrzę szczyty z coraz to bardziej uświęconych gór. — Gdziekolwiek wszakże ze mną wspinać się będziecie,…
Najwznioślejsza dusza, która w sobie samej najdalej biegnie, ma najgorsze pasożyty.
Czytaj w książce →
O, kogo latać nie nauczycie, nauczcież mi go — *padać co prędzej*! —
To, co się rozpada, należy jeszcze popchnąć, jako przygrywkę dla lepszych grajków.
Czytaj w książce →
Część czwarta i ostatnia
Albowiem tym ci jestem z głębi duszy i z przedpoczątku: pociągającym, przyciągającym, naprowadzającym, — ja przewódca, hodowca, sfornego chowu mistrz, co nie darmo samego siebie niegdyś nawoływał: „Stań się, kim jesteś!”
Maksyma, którą niegdyś dał samemu sobie, jest celem jego pociągania ludzi w górę.
Czytaj w książce →
A żeś raz wyrzekł, o Zaratustro: »Duch jest życiem, co samo w życie się wrzyna«, więc te oto słowa zwiodły mnie i przywiodły do nauki twej. Bo, zaprawdę, krwią własną mnożyłem wiedzę swą!
Przytacza słowa Zaratustry: „Duch jest życiem, co samo w życie się wrzyna”, i płaci za wiedzę własną krwią.
Czytaj w książce →
„Jakże ubogi jest człowiek! myślał w swym sercu, jakże szpetny, bełkotliwy i jakże pełen ukrytego wstydu! Powiadają mi, że człowiek samego siebie kocha: och, jakże wielka musi być ta miłość siebie! Ileż wzgardy ma ona…
Wielka wzgarda dla samego siebie jawi się jako rodzaj wyżyny.
Czytaj w książce →
„Wstawaj — rzekł Zaratustra — ty złodziejko mała, mitrężąca dzienny czas! Jakże to? Jeszcze ciągle przeciągać się chcesz, ciągle ziewać, wzdychać i w głębokie studnie padać? Kimże jesteś! O duszo ma!” (i tu przeraził…
Łaje swą duszę jako małą złodziejkę i mitrężnicę i pyta, kim ona jest, a potem pyta niebo, kiedy spije jego duszę z powrotem.
Czytaj w książce →
Mniemacie wy może, ludzie wyżsi, żem na to jest, by poprawiać, coście licho zdziałali? Lub że pragnę wam cierpiącym, wygodniej na przyszłość słać? Wam niestatecznym, zbłąkanym, na górnych drogach zaprzepaszczonym nowe…
Człowiek wyrasta dość wysoko dla gromu tylko przez coraz twardsze i cięższe cierpienie.
Czytaj w książce →
Jeśli ku wyżynie zmierzasz, własnych używaj nóg! Nie pozwalaj się *wnosić*, nie siadaj na cudze grzbiety i głowy! Lecz ty na konia oto wskakujesz? I oto cwałujesz szybko do swego celu? Pięknie, przyjacielu mój! Lecz oto…
Wyżynę trzeba zdobyć na własnych nogach; zapożyczone wejście sprawia, że chroma noga potknie się u celu.
Czytaj w książce →
Nietzsche w innych pismach
Nietzsche twierdzi, że Zaratustra stoi samotnie, zrodzony z nadmiaru siły, a jego pojęcie „dionizyjskości” stało się w nim najwyższym czynem; człowiek jest w nim nieustannie przezwyciężany, nadczłowiek staje się najwyższą rzeczywistością, wszystkie sprzeczności zostają związane w nową jedność w tym najbardziej mówiącym „tak” duchu, a Zaratustra określa najwyższą ze wszystkich istot jako duszę, która ma najdłuższą drabinę.
Najwyższa dusza ucieka przed sobą i dogania samą siebie w najszerszym kręgu.
Nietzsche twierdzi, że dla Zaratustry człowiek nie jest przedmiotem ani miłości, ani litości, lecz surowcem, brzydkim kamieniem pod dłuto rzeźbiarza, przytaczając ustęp, w którym twórcza wola pędzi młot ku kamieniowi, by wyzwolić obraz nadczłowieka; zadanie dionizyjskie wymaga twardości młota i radości nawet z niszczenia, „wszyscy twórcy są twardzi”.
Tworzenie wymaga twardości i radości z niszczenia.
Nietzsche twierdzi, że wybrał perskiego Zaratustrę, ponieważ ten pierwszy ujrzał walkę dobra i zła jako koło napędowe rzeczy i tym samym stworzył błąd moralności; będąc najbardziej prawdomównym z myślicieli, który uznał prawdomówność za najwyższą cnotę, musi też być pierwszym, który ten błąd zdemaskuje, tak że imię to oznacza samoprzezwyciężenie moralności przez prawdomówność.
Moralista przezwycięża samego siebie w swoim przeciwieństwie.
Nietzsche twierdzi, że imię Zaratustra oznacza samoprzezwyciężenie moralności przez prawdomówność, moralistę przezwyciężającego samego siebie w swoim przeciwieństwie.
Rozstrzygająca glosa do wyboru bohatera książki.