doktryna Wierność ziemi i ciału
Treue zur Erde, Leib
Pozostańcie wierni ziemi; ciało jest wielkim rozumem, jaźnią, której służy duch; przeciw wzgardzicielom ciała.
Rozdziały, które głównie o niej mówią
W książce · fragmenty: 34
Część pierwsza
Gdy Zaratustra zaszedł do najbliższego miasta, co u skraju lasów leżało, znalazł tam wiele ludu zgromadzonego na rynku, gdyż było obwieszczone, iż linoskok da widowisko. I Zaratustra tako rzekł do ludu: — *Ja was uczę…
Domaga się wierności ziemi i odrzuca nadzieje zaświatowe oraz wzgardę dla ciała.
Czytaj w książce →
Zaklinam was bracia *pozostańcie wierni ziemi* i nie wierzcie tym, co wam o nadziemskich mówią nadziejach! Truciciele to są, wiedni czy nieświadomi!
Słynne wezwanie, by dochować wierności ziemi, a nie zaświatowym nadziejom.
Czytaj w książce →
Cierpienieć to było i niemoc — co stworzyło wszystkie zaświaty; i ów krótki obłęd szczęścia, którego zaznaje tylko cierpiący. Znużenie to było, co jednym skokiem chciało dotrzeć do ostatnich krańców, krokiem…
Ciało zwątpiło o ciele i o ziemi, a potem wymyśliło „tamten świat”, który jest w istocie niebiańską nicością.
Czytaj w książce →
Nowej dumy uczyło mnie me „ja”, jej to ludzi uczę: nie wtykać nadal głowy w piasek rzeczy niebieskich, lecz wznosić ją wolno: głowę ziemską, co ziemską stwarza treść!
Rzetelne „ja”, tworząca i wartościująca miara rzeczy, zakłada ciało i nadaje ziemi sens.
Czytaj w książce →
Nowej dumy uczyło mnie me „ja”, jej to ludzi uczę: nie wtykać nadal głowy w piasek rzeczy niebieskich, lecz wznosić ją wolno: głowę ziemską, co ziemską stwarza treść!
Zasadnicze wezwanie rozdziału: nosić głowę wolno na ziemi, zamiast chować ją w piasek rzeczy niebieskich.
Czytaj w książce →
Wiele chorego ludu bywało zawsze wokół tych, co poezje tworzą i bogożądnymi są: zawziętą pałają oni nienawiścią przeciw poznającemu i przeciw tej najmłodszej cnocie, która zwie się: rzetelność. Wstecz spoglądają oni…
Nawet bogożądni najbardziej wierzą we własne ciało, a zdrowe ciało mówi o sensie ziemi.
Czytaj w książce →
„Ciałem jestem i duszą” — powiada dziecko. I dlaczegóż by nie należało mawiać jako dzieci? Lecz człek ocknięty i uświadomiony powiada: ciałem jestem na wskroś i niczym ponadto; zaś dusza jest tylko słowem na coś do…
Dusza zostaje sprowadzona do słowa na coś w ciele, a ciało nazwane „wielkim rozumem”, który przewyższa „ja”.
Czytaj w książce →
Ciało jest wielkim rozumem, mnogością o jednej treści, jest wojną i pokojem, jest trzodą i pasterzem.
Główne sformułowanie rozdziału: ciało jako wielki rozum.
Czytaj w książce →
Co zmysł wyczuwa, co duch poznaje, nigdy temu końca nie masz. Lecz zmysł i duch przekonać by cię rade, iż one to są końcem rzeczy wszelkich: tak bardzo próżne są. Narzędziem i igraszką jest zmysł i duch, poza nimi jest…
Samość, utożsamiona z ciałem, panuje nad „ja” i używa myśli w służbie swego bólu i swej rozkoszy.
Czytaj w książce →
Bracie mój, jeśli cnotę posiadasz, a jest ona twoją cnotą, masz ją nie społem z kimkolwiek, lecz dla siebie wyłącznie. Lecz, — oczywiście! — ty pragniesz ją po imieniu nazywać, pieścić, za uszy ją psotnie targać i z nią…
Cnotę należy kochać jako ziemską, nie jako boskie prawo ani drogowskaz ku nadziemiom i rajom.
Czytaj w książce →
Czymże jest ten człowiek? Kupą chorób, co przez ducha sięgają w świat: i tam oto łupu swego szukają. Czymże jest ten człowiek? Kłębem dzikich węży, które rzadko w spokoju się kupią: i oto rozpełzają się one wszędy i…
Dusza wykłada sobie cierpienie i pożądanie ciała jako żądzę mordu.
Czytaj w książce →
To są suchotnicy na duszy: ledwie zrodzeni i już umierać poczynający i roztęsknieni ku naukom znużenia i samozaparcia. Pragnęliby nie żyć, zaś my mamy przytakiwać tej ich woli! Miejmy się na baczności i nie budźmy tych…
Ich jednostronne oko widzi tylko jedno oblicze bytu i dlatego zaprzecza życiu i ziemi.
Czytaj w książce →
Ukochałem las. Ciężko żyć po miastach: zbyt wielu tam jurnych. Czyż nie lepiej wpaść w ręce zbrodniarza, niźli w marzenia chutliwej kobiety? Patrzcież mi na te otroki! — wszak ich oczy mówią wyraźnie, — nie znają oni…
Chce, by ludzie byli przynajmniej tak niewinni jak zwierzęta, a nie zabijali swych zmysłów.
Czytaj w książce →
Radzęż ja wam, abyście zabili w sobie zmysły? Ja wam doradzam zmysłów niewinność!
Zmysły mają pozostać niewinne, a nie zostać zabite.
Czytaj w książce →
Obyż przyszli kaznodzieje *rychłej* śmierci! To by mi były wichry pożądane i otrząsacze drzewa życia! Zewsząd słyszę jednak tylko kaznodziejów powolnej śmierci i cierpliwości na wszystko, co „ziemskie”. Ach, wy to…
Atakuje kaznodziejów powolnej śmierci i cierpliwości na wszystko, co „ziemskie”, mówiąc, że to ziemskie zbyt długo ich cierpi.
Czytaj w książce →
Niechże skon wasz nie będzie bluźnierstwem człowiekowi i ziemi, przyjaciele moi: upraszam to sobie od miodu dusz waszych. W skonie waszym niech płonie duch i cnota wasza, jako zorza wieczorna ponad ziemią, — w…
Pragnie, by jego skon sprawił, że przyjaciele tym bardziej ukochają ziemię, i sam chce się w ziemię obrócić.
Czytaj w książce →
Wzwyż wzlatują ducha naszego zamysły: i tym są one przenośnią naszego ciała; są przenośnią jego wywyższenia. Takich wywyższeń przenośnie są imionami cnót. Tako przechodzi ciało szlakiem dziejów, jako stające się i…
Ciało jest stającym się i walczącym; duch jest jedynie jego heroldem i oddźwiękiem.
Czytaj w książce →
Tu zamilkł Zaratustra i spojrzał z miłością na uczniów swoich. Niebawem podjął w te słowa: — a przemienił się głos jego. Pozostańcie wierni ziemi, bracia moi, wierni potęgą waszej cnoty! Wasza miłość darząca i wasze…
Cnotę, która odlatuje ku ścianom wieczności, trzeba zawrócić ku ciału i życiu, aby nadała ziemi treść ludzką.
Czytaj w książce →
Pozostańcie wierni ziemi, bracia moi, wierni potęgą waszej cnoty! Wasza miłość darząca i wasze poznanie niechaj służą ziemskiej treści! Tako proszę i zaklinam was.
Słynne wezwanie do wierności ziemi.
Czytaj w książce →
Część druga
Patrzcież mi na te schroniska kapłanów! Świątyniami zwą oni te słodkowonne jaskinie. Och, to fałszowane światło, to zdławione powietrze! Tu duszy do własnych wyżyn — wzbijać się nie wolno! Gdyż tak oto brzmi nakaz…
Przedkłada jasne niebo, murawę i kraśne maki nad trupie, kirem okryte życie kapłanów.
Czytaj w książce →
Bodaj żeby się on znużył swą wzniosłością, ów wzniosły: wówczas dopiero jego piękno świtać pocznie, — wtedy ja go skosztuję i zasmakuję w nim. I wówczas dopiero, kiedy się od siebie odwróci, przeskoczy on swój cień…
Jego szczęście powinno pachnieć ziemią, nie wzgardą ziemi, jak byk przy pługu.
Czytaj w książce →
Ku wzgardzie rzeczy ziemskich podmówiono ducha waszego, lecz nie trzewia wasze: one jednak potężniejszymi w was są! I oto sroma się duch wasz, iż trzewiom powolny być musi, i ze wstydu bocznymi skrada się ścieżki i…
Ducha podmówiono do wzgardy rzeczy ziemskich, lecz trzewia, pożądanie ciała, są w poznających potężniejsze.
Czytaj w książce →
— Od czasu gdym ciało lepiej poznał, — mówił Zaratustra do jednego z uczni swoich, — jest mi duch już tylko niejako duchem; zaś wszystko „nieznikome” — przenośnią jest tylko. — Słyszałem już raz o tym — odparł uczeń; —…
Lepsze poznanie ciała czyni ducha i to, co „nieznikome”, zwykłymi przenośniami, co otwiera całą rozmowę.
Czytaj w książce →
Złoto wszakże i śmiech — czerpie on z serca ziemi: gdyż, abyś wiedział o tym, — *serce ziemi jest ze złota*”.
Prawda przemawia z serca ziemi, które daje złoto i śmiech, nie popiół.
Czytaj w książce →
Część trzecia
Rozkosz: dla wszystkich włosiennicowych ciała gardzicieli ich żądło i pręgierz, jako „świat” klęta przez wszystkich zaświatowców: gdyż szydzi ona i drwi ze wszystkich błędnych i obłędnych mistrzów. Rozkosz: dla hołoty…
Rozkosz jest żądłem dla wzgardzicieli ciała i zaświatowców, lecz niewinnym szczęściem i wielkim skrzepieniem dla serc wolnych.
Czytaj w książce →
I wonczas stało się — i zaprawdę, stało się to po raz pierwszy! —, że słowo jego uświęciło *samolubstwo*, krzepkie, zdrowe samolubstwo, co z potężnej duszy tryska: — — z duszy potężnej, z którą ciało bujne w parze…
Zdrowe samolubstwo należy do wyniosłego, tanecznego ciała, którego ochoczość zwie samą siebie cnotą.
Czytaj w książce →
Kto człowieka kiedyś latać nauczy, ten wszystkich rubieży kamienie przesunie; wszystkie kamienie graniczne w powietrze mu się uniosą, a ziemię na nowo ochrzcić on będzie musiał — jako „lekką”. Struś biega prędzej, niźli…
Ziemia zostanie na nowo ochrzczona jako „lekka”.
Czytaj w książce →
Zaprawdę, nie znoszę ja i tych, dla których rzecz każda jest dobra, a świat zgoła najlepszy. Takich zwę ja nadto skromnymi. Niewybredność, co wszystko smakować potrafi: to nie jest smak najwykwintniejszy! Szanuję oporne…
Kocha krew i ciało, a odpychają go mumie, upiory i pobielane dusze.
Czytaj w książce →
„Dla schludnego wszystko schludne” — powiada lud. Ja zaś rzekę wam: „świnia wszystko oświni!” Przeto każą gnuśniki i zwieszające głowę świętoszki, którym i serce już obwisło: „Świat jest plugawym potworem”. Gdyż oni…
Na świecie jest wiele plugastwa, lecz nie jest on potworem; sam wstręt stwarza skrzydła.
Czytaj w książce →
Oto czeka łódź, — tędy to w wielkie Nic płynie się może. — Lecz któż w to „być może” zstąpić zechce? Nikt z was w łódź śmierci zstąpić nie pragnie! Jakże to *znużonymi światem* chcecie wy się zwać! Światem znużeni! A…
Na ziemi jest wiele dobrych wynalazków, dla których należy ją miłować.
Czytaj w książce →
Część czwarta i ostatnia
Tak mówił poczciwiec, sapał zaś przy tym i pocił się przy swych słowach: tak, że krowy dziwiły się ponownie. Zaratustra wszakże przy tych twardych jego słowach spoglądał mu w twarz z uśmiechem i potrząsał głową w…
Zaratustra odczytuje charakter żebraka z jego żołądka i diety — jarosza, który lubi miód.
Czytaj w książce →
„Cicho! Cicho! Czyż nie doskonałym stał się właśnie świat? Cóż to ze mną dzieje się? Jak pieściwe wiatru tchnienie po taflowej morza toni tańczy niewidzialnie, lekko, jak puch zwinnie: tak oto — sen po mnie pląsa. Oka…
Dusza jest nawą w cichej zatoce, która przylgnęła do wierniejszego lądu i wsparła się o ziemię.
Czytaj w książce →
Wówczas Zaratustra, zdziwiony nawałem tych złośliwych odpowiedzi, cofnął się żywo ku wrotom swej jaskini i, zwróciwszy się do gości, krzyknął mocnym głosem: — O, wy sowizdrzały i figlarze! Czemuż to udajecie przede mną…
Zaratustra wprost odrzuca niebo i mówi, że mężowie chcą królestwa ziemskiego.
Czytaj w książce →
Lecz my nie pragniemy bynajmniej dostać się do królestwa niebieskiego: mężami staliśmy się, — *przeto chcemy królestwa ziemskiego*.
Bezpośrednie wyznanie wierności ziemi wbrew wszelkiemu niebu.
Czytaj w książce →
Nietzsche w innych pismach
Nietzsche twierdzi, że „Pieśń nocna” powstała w Rzymie nad Piazza Barberini, część druga w dziesięć dni w Sils, trzecia w Nicei, a „O starych i nowych tablicach” podczas wspinaczki od stacji do Eze, przy czym żadna część nie zajęła więcej niż dziesięciu dni; jego energia twórcza zbiegała się z wielką sprawnością ciała, tańcem, chodzeniem i śmiechem.
„Ciało jest natchnione: pomińmy kwestię duszy”.
Nietzsche twierdzi, że wyróżnia go zdemaskowanie moralności chrześcijańskiej, tej Kirke wszystkich myślicieli, jako antynatury: uczy ona pogardy dla instynktów, wymyśla duszę, by sprzeciwić się ciału, czyni płeć nieczystą, a miłość własną złem, i wyraża wolę nicości dekadenckich kapłanów; moralność jest idiosynkrazją dekadentów szukających zemsty na życiu.
Moralność chrześcijańska oczernia ciało, płeć i miłość własną.
Nietzsche twierdzi, że nie powiedział niczego, czego nie powiedziałby już ustami Zaratustry; zdemaskowanie moralności łamie historię na dwoje, ujawniając, że „Bóg”, „zaświaty” i „prawdziwy świat”, „dusza”, „grzech” i „wolna wola” zostały wymyślone, by zdeprecjonować jedyny świat, wzgardzić ciałem i uczynić mówiącego „tak” „złym”: Dionizos przeciw Ukrzyżowanemu.
Duszę wymyślono, by okryć pogardą ciało i jego rzeczywiste potrzeby.