Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
doktryna

Tworzenie i twórca

Schaffen, der Schaffende

Tworzenie jako wielkie wybawienie od cierpienia; twórca potrzebuje towarzyszy, nie trupów ani trzód; musi stać się dziecięciem narodzonym na nowo.

Idee pokrewne

Rozdziały, które głównie o niej mówią

W książce · fragmenty: 65

Część pierwsza

Towarzysze, nie trzody ani trupyPrzedmowa Zaratustry
Długo spał Zaratustra; nie tylko jutrznia, lecz i przedpołudnie zajrzało w jego oblicze. Wreszcie rozchylił powieki i ze zdziwieniem spojrzał wokół siebie: zadziwił go las i cisza samotna, ze zdziwieniem spojrzał w…

Twórca szuka współtwórców i współżeńców, którzy wypisują nowe wartości na nowych tablicach — nie trupów ani wierzących.

Czytaj w książce →
Twórca szuka współtwórcówPrzedmowa Zaratustry
Patrzcie na tych wierzących wszelkich wiar! Kogóż oni najbardziej nienawidzą? Tego, kto kruszy tablice ich wartości, tego burzyciela, tego niszczyciela — a ten jednak jest twórcą.

Zwięzłe ujęcie tego, czego twórca oczekuje od innych.

Czytaj w książce →
Lecz powiedzcież mi, bracia, cóż zdoła dziecię, gdzie lew nawet nie podołał? Czemu lew drapieżny dziecięciem stać się jeszcze winien? Niewinnością jest dziecię i zapomnieniem, jest nowopoczęciem, jest grą, jest toczącym…

Gra tworzenia wymaga niewinności i nowego początku.

Czytaj w książce →
Wyrzucił raz i Zaratustra swój omam poza człowieka, jako wszyscy zaświatowcy to czynią. Dziełem cierpiącego i zamęczonego Boga wydał mu się wówczas świat. Snem świat mi się wydał i Boga marzeniem; barwistym dymem przed…

Bóg, którego stworzył, był ludzkim dziełem, zrodzonym z jego własnego popiołu, i ustąpił, gdy Zaratustra przemógł samego siebie.

Czytaj w książce →
„Ja” mówi o ciele i ziemiIII. O zaświatowcach
Nowej dumy uczyło mnie me „ja”, jej to ludzi uczę: nie wtykać nadal głowy w piasek rzeczy niebieskich, lecz wznosić ją wolno: głowę ziemską, co ziemską stwarza treść!

To wartościujące „ja” nadaje rzeczom miarę i wartość.

Czytaj w książce →
Twórcze ciało stworzyło duchaIV. O wzgardzicielach ciała
Gardzicielom ciała chcę słowo rzec. Iż gardzą, dzieje się to dlatego, iż poważają. Boć czymże to jest, co stworzyło poważanie, wzgardę, wartość i wolę? Twórcza samość stworzyła sobie poważanie i wzgardę, ona stworzyła…

Twórcza samość stwarza poważanie i wzgardę, rozkosz i boleść, a ducha czyni ramieniem swej woli.

Czytaj w książce →
Dlaczego gardziciele ciała chcą zaniknąćIV. O wzgardzicielach ciała
Nawet w waszym nierozsądku i wzgardzie, wy ciała gardziciele, służycie swej samości. Powiadam ja wam: samość wasza umrzeć chce i odwraca się precz od życia. Nie podoła ona już temu, czego najserdeczniej pragnie —…

Najgłębszym pragnieniem samości jest tworzyć ponad siebie; gardziciele, którzy tego już nie potrafią, chcą zaniknąć.

Czytaj w książce →
Obłęd przed czynem i po czynieVI. O bladym przestępcy
A ty, czerwony sędzio, gdybyś ty głośno powiedzieć chciał to wszystko, cóżeś w myślach już popełnił, zawołałby każdy: „Precz z tym plugastwem, precz z tym czerwiem jadowitym!” Lecz czymś innym jest myśl, czymś innym…

Przestępca ukazany jest jako człowiek niezdolny znieść obrazu własnego czynu — słaby rozum zmiażdżony tym, czego chciała dusza.

Czytaj w książce →
Pisz krwiąVII. O czytaniu i pisaniu
Ze wszystkiego, co czytam, lubię to tylko, co krwią było pisane. Pisz krwią, a dowiesz się, że krew jest duchem.

Otwierające zdanie rozdziału: prawdziwe tworzenie kosztuje twórcę jego własną krew.

Czytaj w książce →
Ze wszystkiego, co czytam, lubię to tylko, co krwią było pisane. Pisz krwią, a dowiesz się, że krew jest duchem. Niełatwo cudzą krew zrozumieć: nienawidzę też czytających leniwców. Kto zna czytelnika, ten dla niego nic…

Pisanie godne miłości jest pisane własną krwią — jako przeżycie, które jest duchem, a nie wytwór dla publiczności.

Czytaj w książce →
Aktorzy a odkrywcy nowych wartościXII. O muchach na rynku
Niczym są na świecie najlepsze nawet rzeczy bez tego, który je na widownię wywiedzie: wielkimi ludźmi zwie lud tych wystawców. Mało pojmuje lud wszystko, co wielkie, to jest: twórcze. Ma on jednak zmysł ku wszelkim…

Lud nie pojmuje tego, co twórcze; świat obraca się niewidocznie wokół odkrywców nowych wartości.

Czytaj w książce →
Oceniać znaczy tworzyćXV. O tysiącu i jednym celu
Zaprawdę, ludzie sami nadali sobie wszelkie swe zło i dobro. Zaprawdę, nie przejęli go, ani go nie znaleźli, nie spadło im też ono jako głos z nieba. Wartości nadał rzeczom człowiek w potrzebie samozachowawczej, — on…

Wartość istnieje tylko dzięki aktowi oceny, więc oceniający jest twórcą znaczenia świata.

Czytaj w książce →
Oceniać znaczy tworzyćXV. O tysiącu i jednym celu
Oceniać znaczy tworzyć: słuchajcież mi, twórcy! Ocena jest wszelkich ocenianych rzeczy skarbem i klejnotem.

Zwięzłe stwierdzenie, że ocenianie samo jest aktem twórczym.

Czytaj w książce →
Najpierw ludy, jednostka najpóźniejXV. O tysiącu i jednym celu
Twórcze były przede wszystkim ludy, znacznie później dopiero jednostki; zaprawdę, jednostka jest sama tworem najmłodszym. Narody zawiesiły niegdyś tablice dobra ponad sobą: miłość, co chce panować, oraz miłość, co…

Dobro i zło stworzyli miłujący, a w imieniu każdej cnoty płonie ogień miłości i gniewu.

Czytaj w książce →
Tysiąc celów, lecz nie jeden celXV. O tysiącu i jednym celu
Wiele krain widział Zaratustra i ludów wiele: większej na świecie potęgi nie znalazł Zaratustra ponad dzieła miłujących: „zło” i „dobro” to ich imiona. Zaprawdę, potworna jest potęga takiego chwalenia i przyganiania.…

Ludzkość nie stworzyła jeszcze wspólnego celu, więc sama jest wciąż do stworzenia.

Czytaj w książce →
Przyjaciel, uczta tej ziemiXVI. O miłości bliźniego
Nie bliźniego więc wskazuję ja wam, lecz przyjaciela. Przyjaciel niech wam będzie ucztą tej ziemi i przeczuciem nadczłowieka. Pouczam was o przyjacielu i jego sercu rozlewnym. Należy jednak umieć być gąbką, jeśli się…

Przyjaciel niesie skończony świat do rozdania, wywodząc dobro ze zła, a cel z przypadku.

Czytaj w książce →
Wolny od czego? Wolny ku czemu?XVII. O drogach twórcy
Czyś jest nową siłą i nowym prawem? Czyś jest nowym ruchem? Z siebie toczącym się kołem? Czy możesz zmusić gwiazdy, aby wokół ciebie krążyły? Ach, tyle jest pochutliwości ku wyżynom! Bywa tyle pokurczy próżności! Pokaż…

Tylko nowa siła, pierwszy ruch, może ustanowić własne dobro i zło.

Czytaj w książce →
Idziesz, samotniku, drogą ku samemu sobie! Tuż obok ciebie droga twa wiedzie i tuż obok twych siedmiu diabłów. Kacerzem będziesz dla siebie i czarownicą, będziesz i wróżbiarzem, i błaznem, i wątpicielem, i nieświętym, i…

Ze swych siedmiu diabłów chce stworzyć sobie boga, a miłujący tworzy, bo gardzi tym, co kocha.

Czytaj w książce →
Idź z miłością i ze łzamiXVII. O drogach twórcy
Z miłością swą idź do samotni i z twórczością twą, o bracie mój; — późno powlecze się wreszcie za tobą kulawa sprawiedliwość. I ze łzami mymi idź w samotnię swą, o bracie mój! Kocham tego, co ponad siebie samego tworzyć…

Zaratustra kocha tego, kto tworzy ponad siebie i przez to ginie.

Czytaj w książce →
Czy wolno ci życzyć sobie dziecka?XX. O dziecku i o małżeństwie
Mam jedno pytanie dla ciebie jedynie, bracie mój. Rzucam je jako ołowiankę w twą duszę, abym jej głębię zmierzył. Jesteś młody i życzysz sobie dziecka, i o małżeństwie zamyślasz. Ja zaś pytam ciebie: zaliś jest…

Dziecko ma być żywym pomnikiem zwycięstwa i wyzwolenia mężczyzny, ciałem wyższym i tworzącym.

Czytaj w książce →
Małżeństwo jako wola tworzeniaXX. O dziecku i o małżeństwie
Małżeństwo: tak oto zowię wolę dwojga, aby stworzyć jedno, co stanie się czymś więcej, niźli ci, co je stworzyli. Pokorą wzajemną zowię małżeństwo, pokorą przed piastującymi wolę taką.

Małżeństwo zostaje związane ze stwarzaniem czegoś wyższego niż jego twórcy.

Czytaj w książce →
Wasza miłość dla kobiety i miłość kobiety dla mężczyzny: o, gdybyż one były współczuciem dla cierpiących i ukrytych bóstw! Lecz zazwyczaj odgaduje się wzajemnie para zwierząt. Lecz nawet wasza najlepsza miłość jest…

Pragnienie i tęsknota twórcy są strzałą ku temu, co leży poza nim.

Czytaj w książce →
Wiedźcie zbłąkaną cnotę na ziemięXXII. O cnocie darzącej
Tu zamilkł Zaratustra i spojrzał z miłością na uczniów swoich. Niebawem podjął w te słowa: — a przemienił się głos jego. Pozostańcie wierni ziemi, bracia moi, wierni potęgą waszej cnoty! Wasza miłość darząca i wasze…

Uczniowie mają być bojownikami i twórcami, którzy na nowo ustanawiają wartość wszystkich rzeczy.

Czytaj w książce →

Część druga

Miłość wzbierająca jak potokXXIII. Dziecię ze zwierciadłem
Miłość ma niecierpliwa potokami zlewa się na niże, na wschód i zachód. Z milczących gór, z boleści burz prądem rwie ma dusza na doliny. Za długo tęskniłem i wyzierałem w dal. Zbyt długo władała mną samotność: i tak oto…

Jak wszystkich twórców, znużyła go stara mowa; idzie nowymi drogami z nową mową.

Czytaj w książce →
Bóg jako domniemanie ograniczone do pomyślanegoXXIV. Na wyspach szczęśliwości
Bóg jest domniemaniem: lecz ja pragnę, aby domniemania wasze nie sięgały dalej, niźli wasza wola twórcza. Czybyście zdołali Boga *stworzyć*? — Więc milczcież mi o wszystkich bogach! Wszakże nadczłowieka stworzyć…

Poznawać znaczy przeistaczać wszystko w ludzko wyobrażalne, tak by świat został stworzony przez poznających na ich własny obraz.

Czytaj w książce →
Twórczość jako wyzwolenie z cierpieńXXIV. Na wyspach szczęśliwości
Twórczość — oto jest wielkie wyzwolenie z cierpień i ulżenie życia. Lecz, żeby twórca powstał, wiele cierpień tu trzeba i wiele przeistoczeń.

Twórczość wyzwala z cierpień, lecz twórca musi przejść wiele przeistoczeń, gorzkich umierań i bólów rodzącej.

Czytaj w książce →
Wola wyswabadza; czucie więziXXIV. Na wyspach szczęśliwości
Wszystko czujące cierpi we mnie i jest w więzieniu zamknięte: lecz wola ma zjawia mi się zawsze, jako wybawca i zwiastun radosny. Wola wyswabadza: oto jest prawdziwa nauka o woli i wolności; — tak was uczy Zaratustra.

Nawet poznanie opisane jest jako rozkosz płodzenia woli.

Czytaj w książce →
Młot i posąg w kamieniuXXIV. Na wyspach szczęśliwości
Precz od Boga i od bóstw wabi mnie ma wola twórcza; cóż by bo pozostawało do tworzenia, gdyby bogowie byli! Lecz do człowieka pociąga mnie raz po raz ma płomienna wola twórcza: tako pociąga młot ku głazowi. W kamieniu,…

Wola twórcza pociąga go ku człowiekowi jak młot ku głazowi, by wyzwolić drzemiący w nim posąg.

Czytaj w książce →
Krzętnie i wrzaskliwie pędzali swe trzody poprzez swoją ścieżkę: jak gdyby ku przyszłości tylko jedna ścieżka wiodła! Zaprawdę, i pasterze ci należeli do owiec! Małe duchy a obszerne dusze posiadali ci pasterze: lecz,…

Nauka zrodzona z własnego żaru waży więcej niż przejście przez ogień w imię nauki.

Czytaj w książce →
Zaś szczęściem ducha jest: namaszczonym być i uświęconym łzami na zwierzę ofiarne, — czyście wiedzieli już o tym? I ślepota ślepca, i jego szukanie, i błąkanie omackiem winny świadczyć o potędze słońca, w które wejrzał,…

Poznający uczy się budować górami, a duch jest kowadłem z okrutnym młotem, nie samymi błyskami.

Czytaj w książce →
Twórca musi wprzódy kruszyć wartościXXXIV. O przezwyciężeniu samego siebie
Zaprawdę, powiadam ja wam: zło i dobro, które by nieprzemijające być miały — tego nie masz! Ze zła i dobra wyrastać muszą ich pokonania. Waszymi wartości i słowy o złym i dobrym czynicie przemoc, wy twórcy wartości: i…

Najwyższe zło należy do najwyższej dobroci, a ta jest twórcza.

Czytaj w książce →
Mówić prawdy, niech domy się waląXXXIV. O przezwyciężeniu samego siebie
Mówmy wszakże o tym, wy najmędrsi, aczkolwiek i to jest zgubne. Milczenie jest gorsze; wszystkie przemilczane prawdy stają się jadowite.

Prawdy, które kruszą stare rzeczy, oczyszczają grunt, bo wiele domów trzeba jeszcze zbudować.

Czytaj w książce →
Uczynić potwory niebiańskimi dziećmiXXXV. O ludziach wzniosłych
Lubię ja wprawdzie jego kark byka: chcę jednak i oczy anioła w nim ujrzeć. I swej woli bohaterstwa oduczyć się jeszcze musi: wzniesionym być mi powinien, a nie wzniosłym: — bezwolnego winien eter unosić! Poskramiał…

Bohater ma przemienić poskromione potwory i zagadki w niebiańskie dzieci, a nie tylko je ujarzmić.

Czytaj w książce →
Żywe zaprzeczenie wiaryXXXVI. Z krainy oświaty
To, tak, to jest goryczą trzewi moich, że — nagich czy odzianych — znieść was nie mogę, współcześni moi! Cała tajemnicza groza przyszłości, i to wszystko, co kiedykolwiek trwożyło ptaki zabłąkane w polotach, jest…

Twórca wierzył w swe wieszcze sny, a ci bezpłodni ludzie nie umieją tworzyć, więc nie umieją wierzyć.

Czytaj w książce →
Niewinność jest wolą tworzeniaXXXVII. O niepokalanym poznaniu
O, wy tkliwe obłudniki, wy lubieżni! Brak wam niewinności pożądania: oto dlaczego spotwarzacie pożądanie! Zaprawdę, nie jako tworzący, płodzący, stawający się ochotnie, ukochaliście mi ziemię! Gdzież jest niewinność?…

Niewinność i piękno należą do tego, kto chce tworzyć ponad siebie, nie do samych widzów.

Czytaj w książce →
Gdzież jest niewinność?XXXVII. O niepokalanym poznaniu
Gdzież jest niewinność? Tam, gdzie jest wola płodzenia. Kto ponad siebie tworzyć pragnie, ten ma mi wolę najczystszą.

Niewinność umieszczona jest w płodzącej, twórczej woli.

Czytaj w książce →
Miłość słoneczna: słońce pije morzeXXXVII. O niepokalanym poznaniu
Lecz *zbliżyłem* ja się ku wam: i oto dzień mi nastał, — nastaje on wreszcie i dla was, — przyszło wreszcie na koniec księżycowym miłostkom! Spojrzyjcież bo tylko! Przydybany i blady stoi oto księżyc — wobec jutrzni!…

Miłość słońca do morza jest niewinnym, twórczym pożądaniem, przeciwieństwem zimnego spojrzenia księżyca.

Czytaj w książce →
Niewinność i twórcze pożądanieXXXVII. O niepokalanym poznaniu
Gdyż oto nadchodzi już, płomienna! — nadchodzi jej miłość ku ziemi! Niewinnością i twórczym pożądaniem jest wszelka miłość słoneczna!

Przeciwstawia twórcze pożądanie winnej, kontemplacyjnej miłości księżyca.

Czytaj w książce →
Zbyt długo siedziała ma dusza o głodzie przy ich stole; nie jestem ja, jak oni, ułożony do poznania, niby do łuskania orzechów. Swobodę kocham i świeże tchnienie ziemi i raczej na skórach wołowych spoczywać zechcę,…

Zaratustrę spalają własne myśli i potrzebuje wolnego powietrza, w przeciwieństwie do tych, którzy tylko badają.

Czytaj w książce →
Zaratustra wobec wrzasku psa ognistegoXL. O wielkich zdarzeniach
I oto jest opowieść o rozmowie Zaratustry z psem ognistym: Ziemia — mówił on — ma skórę; na skórze tej są choroby. Jedna z tych chorób zwie się, na przykład „człowiek”. Inna znowuż spośród tych chorób zwie się „pies…

Trwałą zmianę czynią po cichu twórcy wartości, nie głośni obalacze.

Czytaj w książce →
Gdy Zaratustra tak oto odparł garbusowi oraz tym wszystkim, których on był głosem i orędownikiem, zwrócił się pełen głębokiej goryczy do uczniów swoich i rzekł: „Zaprawdę, przyjaciele moi, obracam ja się między ludźmi…

Zadaniem Zaratustry jest złożyć w jedno ułomki, zagadki i okrutne przypadki.

Czytaj w książce →
Wola twórcza i chcenie wsteczXLII. O wyzwoleniu
Odwodziłem was od tych starych baśni, gdym uczył: »wola jest twórcą«. Wszelkie »to było« jest ułomkiem, zagadką, okrutnym przypadkiem, póki twórcza wola na to nie powie: »lecz tak ja właśnie chciałam!« — aż póki twórcza…

Twórcza wola odpowiada na każde „to było”: „lecz tako chcę właśnie! Tako chcieć będę!”.

Czytaj w książce →
Głos bez głosu: wyrzeknij swe słowoXLIV. W najcichszą godzinę
Znacie przestrach w chwili zasypiania? Aż po palce stóp przeraża się zasypiający, iż ziemia usuwa się przed nim, a sen się poczyna. Mówię to wam jako przenośnię. Wczoraj, w najcichszą godzinę usunęła się pode mną…

Cichy głos odpowiada na każdą wymówkę: „Słowo swe powiedz i złam się!”, a kto chce góry przenosić, ten i doliny przenosić musi.

Czytaj w książce →
Najcichsze słowa niosą burzęXLIV. W najcichszą godzinę
Rzecze znowu, jakby w szeptaniu do mnie: „Najcichsze to słowa są, co burzę niosą. Myśli, co na gołębich przychodzą nóżkach, światem kierują.

Słynne zdanie: największe przemiany rodzą się z cichych myśli, nie z głośnej mowy.

Czytaj w książce →

Część trzecia

Tworzyć i doświadczać swe dzieciXLVII. O szczęśliwości wbrew woli
Towarzyszy szukał niegdyś twórca i dzieci *swej* nadziei: i oto tego się wreszcie doszukał, że ich nigdzie znaleźć nie zdoła, chyba że ich wprzódy sam potworzy. I tak oto jestem w połowie dzieła swego: od dzieci moich…

Twórca może znaleźć towarzyszy tylko wtedy, gdy ich wprzódy sam stworzy, i dlatego k'woli nim musi samego siebie wydoskonalać.

Czytaj w książce →
Odpychanie szczęsnej godzinyXLVII. O szczęśliwości wbrew woli
Tymczasem snuję się jeszcze po niepewnych morzach; zdradliwy schlebia mi przypadek; przed się i wstecz spozieram —, wszakże końca jeszcze nie widzę. Jeszcze nie wybiła godzina mej ostatniej walki, — lub czyżby się ona…

Zamiast zatrzymać szczęście, posyła je, by błogosławiło jego dzieci.

Czytaj w książce →
Niebo przypadku i bezwinyXLVIII. Przed wschodem słońca
Gdyż rzeczy wszelkie ochrzczone są przy krynicy wieczności i poza złem a dobrem: dobro zaś i zło międzycienie są to tylko i wilgłe smętki i chmury rozwłóczone. Zaprawdę, błogosławieństwo to, a nie lżenie, gdym pouczał:…

Wyzwala rzeczy spod jarzma celu, nauczając, że nie ma nad nimi żadnej wiecznej Woli.

Czytaj w książce →
Moja droga, nie drogaLV. O duchu ciężkości
Po węzłowych drabinach do niejednego wdrapywałem się okna, rączymi nogi wspinałem się na niejeden wysoki maszt: na wysokich masztach poznania siadywać wydało mi się niemałą rozkoszą, — — jako małe płomyki na wysokich…

Każdy musi znaleźć własną ścieżkę przez doświadczanie i pytanie; nie ma drogi powszechnej.

Czytaj w książce →
Drogi? — nie maż jej zgoła!LV. O duchu ciężkości
„Oto — *moja* droga, — a gdzież jest wasza? tak odpowiadam tym wszystkim, którzy mnie „o drogę” pytają. *Drogi*? — nie maż jej zgoła! —

Formuła zamykająca odrzuca jedną ścieżkę i każe każdemu szukać własnej.

Czytaj w książce →
Tylko twórca stwarza dobro i złoLVI. O starych i nowych tablicach
— Ten ci zaś jest twórcą, kto człowieczy cel *stwarza*, ziemi zaś treść i przyszłość nadaje: on dopiero stwarza, że coś jest dobrem lub złem.

Twórca stwarza człowieczy cel i nadaje ziemi treść.

Czytaj w książce →
Nowe szlachectwo patrzy ku krainie dzieciLVI. O starych i nowych tablicach
Tym jest me współczucie dla wszelkiej przeszłości, iż oto widzę: na pastwę oddana jest ona, — na pastwę łaski, ducha i urojeń pokoleń następnych, które wszystko „co było” na most swój przeinaczają! Wielki, przemocny…

Nowe szlachectwo to płodziciele, hodowcy i siewcy przyszłości.

Czytaj w książce →
Społeczność jest próbą, nie umowąLVI. O starych i nowych tablicach
Kto starych przedpoczątków świadom się stał, ten wreszcie nowych źródeł przyszłości szuka i nowych przedpoczątków. — O bracia moi, niedalekie to już czasy gdy *nowe ludy* wytrysną i nowe źródła w nowe potoczą się…

Nowe ludy wytrysną jak nowe źródła w trzęsieniu ziemi starych ludów.

Czytaj w książce →
Dobrzy i sprawiedliwi krzyżują twórcęLVI. O starych i nowych tablicach
O bracia moi! Gdzież jest największe niebezpieczeństwo dla wszelkiej ludzkiej przyszłości? Nie znajdujeż się ono pośród dobrych i sprawiedliwych? — — jako tych, co mawiają i w sercach swych czują: „wiemy zacz co dobrym…

Dobrzy nie potrafią tworzyć i nienawidzą tego, kto sam sobie wynajduje cnotę.

Czytaj w książce →
— O, wy sowizdrzały i katarynki! — odparł Zaratustra i śmiał się znowuż, jakże wy dobrze wiecie, co się w ciągu dni siedmiu dokonać musiało: — — i jak mi ów potwór w gardziel wpełznął i dusił! Lecz ja odgryzłem mu głowę…

Najgorsze w człowieku jest konieczne dla jego najlepszego, a najgorsze jest najtwardszym kamieniem dla najwyższego twórcy.

Czytaj w książce →
O duszo ma, krainę twą poiłem wszelką mądrością, dawałem ci wszelkie nowe moszcze oraz wszystkie prastare, tęgie wina mądrości. O duszo ma, każde słońce zlewałem na cię, każdą noc, każde milczenie i tęsknotę każdą: — i…

Dusza, pojona każdym słońcem, każdą nocą i każdym winem mądrości, wyrosła w ciężki krzew winny o złocistych gronach.

Czytaj w książce →
A skoro nie chcesz płakać, nie chcesz wypłakać purpurowego smętku swego, *śpiewać* więc będziesz musiała, o duszo ma! — Patrz, ja sam się uśmiecham, ja, coć na to wróżę: — śpiewać będziesz musiała, śpiewem jak fala…

Pieśń jest ujściem dla tego, czego nie da się wypłakać; przywołuje bezimiennego wyzwoliciela, winobrańcę, któremu imię nadadzą przyszłe pieśni.

Czytaj w książce →
Twórcza błyskawica i gra w kości z bogamiLX. Siedem pieczęci (czyli: Pieśń na „tak” i „amen”)
Jeśli choć jedno tchnienie z twórczego nawiedziło mnie tchnienia, z onego musu niebiańskiego, co przypadki nawet zmaga i w gwiezdne koliska pląsać je zniewala: jeśli śmiałem się kiedykolwiek onym błyskawicowym śmiechem,…

Twórcze tchnienie i błyskawica czynu czynią z ziemi stół dla nowych twórczych rzutów kośćmi.

Czytaj w książce →

Część czwarta i ostatnia

— czekam na wyższych, bardziej krzepkich i zwycięskich, bardziej ochoczych, na tych, co są umiernie zbudowani na ciele i duchu: *śmiejące się lwy* przyjść tu muszą!

Zubożył się dla dzieci, które nazywa swą żywą plantacją i drzewami życia swej woli.

Czytaj w książce →
Wy twórcy, wyżsi wy ludzie! Własnym dzieckiem brzemiennym się tylko bywa. Nie pozwalajcież wgadywać w siebie niczego i wmawiać! Któż to jest waszym bliźnim? Aczkolwiek działacie „dla bliźniego”, — nie tworzycie wszak…

Twórca bywa brzemienny tylko własnym dzieckiem, a jego dzieło jest jego prawdziwym bliźnim.

Czytaj w książce →

Nietzsche w innych pismach

Natchnienie jako objawienieFriedrich Nietzsche · Ecce Homo, 1888Nietzsche

Nietzsche twierdzi, że Zaratustra powstał w natchnieniu o sile objawienia: myśli rozbłyskiwały jak błyskawica, bez wyboru, w ekstazie, w której bolesne partie były niezbędnymi odcieniami światła, a obrazy narzucały się mimowolnie, jak mówi Zaratustra: „wszystkie rzeczy przychodziły i ofiarowywały się jako przenośnie”.

Tworzenie przeżywane jako mimowolne przyjmowanie, a nie szukanie: „słyszy się, nie szuka”.

Gorycz wielkości i samotnościFriedrich Nietzsche · Ecce Homo, 1888Nietzsche

Nietzsche twierdzi, że poza krótkimi zrywami twórczymi lata Zaratustry były latami niezrównanej udręki: ukończone wielkie dzieło zwraca się przeciw autorowi, otacza go niesamowita cisza i nieprzenikniona samotność, a bliscy buntują się przeciw dystansowi, który daje im odczuć.

Każdy akt twórczy wyczerpuje siły obronne i pozostawia autora bezradnym wobec drobiazgów.

Mówienie „tak” aż po odkupienie przeszłościFriedrich Nietzsche · Ecce Homo, 1888Nietzsche

Nietzsche twierdzi, że tylko Dionizos cierpi tak jak w „Pieśni nocnej”, na którą odpowiedzią byłaby Ariadna, i że zadaniem życiowym Zaratustry, a zarazem jego własnym, jest mówienie „tak”, które usprawiedliwia i odkupuje wszystko, co minione, przytaczając ustęp o przetapianiu ułamków i przemienianiu każdego „tak było” w „tak chciałem”.

Twórczość jako przetapianie ułamków, zagadek i strasznych przypadków w jedną całość.

Młot i obraz w kamieniuFriedrich Nietzsche · Ecce Homo, 1888Nietzsche

Nietzsche twierdzi, że dla Zaratustry człowiek nie jest przedmiotem ani miłości, ani litości, lecz surowcem, brzydkim kamieniem pod dłuto rzeźbiarza, przytaczając ustęp, w którym twórcza wola pędzi młot ku kamieniowi, by wyzwolić obraz nadczłowieka; zadanie dionizyjskie wymaga twardości młota i radości nawet z niszczenia, „wszyscy twórcy są twardzi”.

Wola twórcy odpędza go od bogów ku człowiekowi, którego trzeba kształtować jak kamień.

Wszyscy twórcy są twardziFriedrich Nietzsche · Ecce Homo, 1888Nietzsche

Nietzsche twierdzi, że nakaz „Stwardniejcie!” i przekonanie, że wszyscy twórcy są twardzi, są znamiennym rysem natury dionizyjskiej.

Twardość jako znamię twórcy.

Twórca w dobru i złu musi niszczyćFriedrich Nietzsche · Ecce Homo, 1888Nietzsche

Nietzsche twierdzi, że formułę jego przeznaczenia zawierają słowa Zaratustry, iż kto chce być twórcą w dobru i złu, musi najpierw być niszczycielem i łamać wartości, oraz że jego dionizyjska natura nie umie oddzielić czynu przeczącego od mówienia „tak”; jako pierwszy immoralista jest on w istocie niszczycielem.

Największe zło należy do największego dobra, do dobra twórczego.

Co mówili krytycy

Maksymy z nowych tablicGeorg Brandes · Aristocratic Radicalism, 1889wykład

Brandes parafrazuje maksymy nowych tablic Zaratustry: nie oszczędzaj bliźniego, nie ma odpłaty, strzeż się dobrych, którzy nigdy nie mówią prawdy, nowa szlachta, która kocha ziemię swoich dzieci i tak odkupuje przeszłość, małżeństwa na próbę, popchnij to, co upada, zachowaj się dla godniejszych wrogów, a twórcy są twardzi.

Twórcy są twardzi, odciskają swą dłoń na przyszłych stuleciach jak na wosku.

Odrzucenie stałych kodeksów na rzecz osobistego wartościowaniaH. L. Mencken · The Philosophy of Friedrich Nietzsche, 1908interpretacja

Mencken dowodzi, że skoro moralność jest względna, jest przeciwieństwem prawdy, i że dlatego Nietzsche odrzucił wszelkie stałe kodeksy moralne oraz wszystkich bogów, kapłanów i władców, utrzymując, że człowiek powinien zastąpić „dobro i zło” własnymi wartościowaniami tego, co dobre i liche, oceniając każdy czyn po jego wpływie na własną pomyślność i pomyślność swoich dzieci.

Ujmuje tworzenie własnej moralności jako zadanie, które pozostaje po odrzuceniu dawnych kodeksów.

Trzy przemiany: twórcy przechodzą przez prawoAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici odczytuje trzy przemiany jako rozwój każdego twórcy nowych wartości, zakończony drugim dzieciństwem, i dowodzi, że wyrzeka się on anarchii: tylko dźwigając najpierw istniejące prawo jak wielbłąd, wolny duch zyskuje siłę, by pokonać smoka „Powinieneś” i ogłosić nowe prawo.

By tworzyć, trzeba stać się jak małe dziecię.

Zniekształcone zwierciadło i ciężar językaAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici odczytuje „Dziecię ze zwierciadłem” jako żal Nietzschego z powodu błędnych interpretacji jego pism i twierdzi, że rozdział sugeruje, iż twórcy nowych wartości najbardziej przeszkadza sam język, którego słowa noszą piętno wartości długo panujących w rasie; stąd niejasność oryginalnych myślicieli.

Twórca wartości musi zmagać się z językiem, który niesie dawne wartości.

Tworzenie jako zbawienie od bezbożnego pesymizmuAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici twierdzi, że w rozdziale „Na szczęśliwych wyspach” Nietzsche przezwycięża pesymizm, który niesie bezbożność, wskazując na tworzenie jako zbawienie od cierpienia, przy czym nadczłowiek daje pogodę ducha potrzebną, by stawić czoło światu bez Boga.

Tworzenie jest najpewniejszym zbawieniem od cierpienia wyższego życia.

Pies ognisty jako duch rewolucjiAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici dowodzi, że rozmowa Zaratustry z psem ognistym, łatwo zbywana jako fantazja, jest ważna, ponieważ konfrontuje ducha rewolucji, którym Nietzsche najbardziej się brzydził, i pokazuje, że dla niego świat obraca się bezgłośnie wokół wynalazców nowych wartości, a nie nowego hałasu.

Świat obraca się wokół wynalazców nowych wartości.

Małpa Zaratustry: miłość a resentymentAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici dowodzi, że błazen z rozdziału „O przechodzeniu mimo” jest skrajnym przeciwieństwem Nietzschego i jego naśladowcą, burzycielem niszczącym z resentymentu i zemsty, z którym publiczność myli Nietzschego, niszczącego z miłości; nagana, jakiej udziela mu Zaratustra, powinna przestrzec czytelników przed łączeniem Nietzschego z hałaśliwymi rewolucjonistami.

Ci, którzy niszczą z miłości, są twórcami.