Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
Część pierwsza · VIII. O drzewie na wzgórzu

Samotne drzewo czeka na grom

Czytaj w książce →

Tu zamilkł młodzieniec. A Zaratustra, spoglądając na drzewo, przy którym stali, rzekł tymi słowy:

— To drzewo stoi samotnie na wzgórzu, wyrosło ono wysoko ponad głowami ludzi i zwierząt.

A gdyby mówić zapragnęło, nie miałoby wokół nikogo, kto by je zrozumiał: tak wysoko wyrosło.

I oto wyczekuje i wyczekuje, — na cóż ono czekać może? Chmur siedliska zamieszkało zbyt blisko: snadź pierwszego oczekuje ono gromu.

Gdy Zaratustra te słowa wyrzekł, zawołał młodzieniec w gwałtownym wybuchu:

— O tak, Zaratustro, prawdęś ty mi rzekł! Zaniku swego pożądałem, gdym ku wyżynom chęcią zmierzał, a tyś jest piorunem, którego wyczekiwałem! Spojrzyj, czymże ja jestem od czasu, gdyś się ty zjawił? *Zawiść* ku tobie zniweczyła mnie! —

Zaratustra mówi, że drzewo czeka snadź na pierwszy grom. Młodzieniec woła, że to Zaratustra jest tym gromem, i płacze. Zaratustra obejmuje go ramieniem i odprowadza.