Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka

I raz jeszcze przyjaciółmi mymi się staniecie oraz dziećmi jednej nadziei: zaczem po raz trzeci nawiedzę was, abyśmy społem wielkie święcili południe.

I tym jest to wielkie południe, iż człowiek staje wówczas na połowie drogi między zwierzęciem i nadczłowiekiem i swą drogę ku zachodowi święci, jako swą najwyższą nadzieję: jako że ta jest droga, wiodąca do nowego zaranka.

Naonczas zachodzący sam siebie błogosławić będzie, iż jest poza rubieżą przechodzących; a słońce jego poznania stać będzie na południu.

„*Pomarli bogowie wszyscy, niechże więc za wolą naszą nadczłowiek żyje*” — taką niechaj będzie czasu wielkiego południa nasza ostatnia wola! —

Zaratustra obiecuje, że po raz trzeci nawiedzi uczniów, by społem z nimi, jako przyjaciółmi i dziećmi jednej nadziei, święcić wielkie południe. Rozdział kończy się wolą: „Pomarli bogowie wszyscy, niechże więc za wolą naszą nadczłowiek żyje”.

Komentarze do tego rozdziału

Co mówili krytycy

Darzenie jako wyładowanie przelewającej się siłyAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici twierdzi, że ideałem Nietzschego jest człowiek przelewającej się siły, który musi ją wyładować albo zginąć, tak że dawanie z nadmiaru jest jedyną dobroczynnością, jaką Nietzsche uznaje, a mowa ta wzywa uczniów, by stali się samodzielnymi myślicielami i odnaleźli samych siebie, zanim nauczą się czegoś więcej od Zaratustry.