Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
Część druga · XLIII. O roztropności ludzkiej

Urwa i pierwsza roztropność

Czytaj w książce →

Nie wyż: urwa jest rzeczą straszną!

Urwa, gdzie spojrzenie w dół zapada, a ręka *wzwyż* chwyta. Zawrót wówczas serce ogarnia od tej podwójnej jego chęci.

Och, przyjaciele, odgadujecież serca mego wolę podwójną?

Tym jest me urwisko i niebezpieczeństwo moje, że spojrzenie me wzwyż pada, podczas gdy dłoń trzymać się pragnie i wesprzeć — na głębi!

Człowieka czepia się ma wola, kajdanami skuwam się z człowiekiem, ponieważ porywa mnie wzwyż ku nadczłowiekowi: jako że tam pragnie inna ma wola.

I *dlatego też* żyję ja ślepy między ludźmi; jakobym ich nie znał wcale: aby ma dłoń nie straciła wiary w mocne oparcie.

Nie znam was, ludzie: ta oćma i otucha zalega wokół mnie.

Siedzę przy gościńcu dla każdego łotra dostępny i pytam: kto chce mnie oszukać?

Tym jest ma pierwsza roztropność ludzka, że się oszukiwać pozwalam, aby nie mieć się na baczności przed oszustami.

Och, gdybym na baczności przed człowiekiem mieć się musiał: jakżeby mógł człowiek być bani mej kotwicą! Zbyt łatwo oderwałoby mnie wzwyż i odniosło precz!

Ta opatrzność jest nad mą dolą, że bez przezorności być muszę.

Zaś kto pośród ludzi zmarnieć nie chce, musi się nauczyć z każdej pijać szklanicy; kto zaś między ludźmi czystym pozostać pragnie, winien potrafić i w brudnej umywać się wodzie.

I tak oto mawiałem nieraz ku swej otusze: „Dalejże! Dalej! Stare serce! Chybiło ci nieszczęście: zażywaj go więc jako swego — szczęścia!

Zaratustra mówi, że straszna jest nie wyż, lecz urwa, bo jego spojrzenie pada wzwyż, a dłoń chwyta się głębi. Skuwa się kajdanami z człowiekiem i pozwala się oszukiwać, aby jego dłoń nie straciła wiary w mocne oparcie.

Komentarze do tego rozdziału

Nietzsche w innych pismach

Dobrzy nazwaliby nadczłowieka diabłemFriedrich Nietzsche · Ecce Homo, 1888Nietzsche

Nietzsche twierdzi, że Zaratustra, jako pierwszy psycholog dobrych, jest przyjacielem człowieka złego, ponieważ tam, gdzie zwierzę stadne jest cnotliwe, człowieka wyjątkowego piętnuje się jako złego; dobrzy i sprawiedliwi nazwaliby jego nadczłowieka diabłem, a nadczłowiek to człowiek dość silny, by widzieć rzeczywistość taką, jaka jest, i samemu być tą rzeczywistością.

Co mówili krytycy

Maska człowieka wyższegoAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici twierdzi, że rozdział „O roztropności międzyludzkiej” wyjaśnia nakaz, by człowiek wyższy nosił maskę: jednostka naprawdę głęboka tak dotkliwie odczuwa swą odmienność, że zewnętrznie się dostosowuje i unika popisu, w przeciwieństwie do tych, którzy okazują indywidualność ekscentrycznością.