Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
doktryna

Przewartościowanie wartości (stare i nowe tablice)

Umwertung aller Werte

Dobro i zło są ludzkimi tworami, różnymi u różnych ludów i w różnych epokach; rozbijanie starych tablic i pisanie nowych jest zadaniem twórcy.

Idee pokrewne

Rozdziały, które głównie o niej mówią

W książce · fragmenty: 52

Część pierwsza

Towarzysze, nie trzody ani trupyPrzedmowa Zaratustry
Długo spał Zaratustra; nie tylko jutrznia, lecz i przedpołudnie zajrzało w jego oblicze. Wreszcie rozchylił powieki i ze zdziwieniem spojrzał wokół siebie: zadziwił go las i cisza samotna, ze zdziwieniem spojrzał w…

Dobrzy i sprawiedliwi najbardziej nienawidzą tego, kto kruszy tablice ich wartości — a ten jest twórcą.

Czytaj w książce →
Lew walczy ze smokiem „Musisz”I. O trzech przemianach
Lecz na samotnej pustyni dzieje się druga przemiana: lwem staje się tu duch, wolność pragnie sobie złupić i panem być na własnej pustyni. Ostatniego swego władcy szuka on tutaj: wrogiem chce mu być, jako i Bogu swemu…

Smok nosi na sobie tysiącletnie wartości i twierdzi, że wszelka wartość jest już stworzona.

Czytaj w książce →
Co lew może, a czego nie możeI. O trzech przemianach
Bracia moi, na cóż potrzeba lwa w duchu? Czemu nie podoła jeszcze zwierzę, co samo w zaparciu i pokorze żyje? Nowe tworzyć wartości — tego i lew nie dokona: lecz stworzyć sobie wolność nowego tworzenia — temu lwia…

Wzięcie sobie prawa do nowych wartości jest aktem drapieżnym wobec pokornego ducha.

Czytaj w książce →
Gdy Zaratustra te słowa usłyszał, zaśmiał się w duchu, gdyż nowe światło mu wzeszło. I tak oto rzekł do swego serca: Błaznem jest mędrzec ten wraz ze swymi czterdziestoma myślami. Sądzę jednak, iż na spaniu zna się…

Zaratustra dostrzega, że dawni nauczyciele cnoty szukali jedynie dobrego snu — wartości, którą odrzuca.

Czytaj w książce →
Czas ich mija: senni mędrcyII. O kazalnicach cnoty
I dziś jeszcze znajdzie się niejeden taki prorok cnoty, aczkolwiek nie zawsze tak uczciwie szczery. Lecz czas ich mija. I niedługo stać będą: oto leżą już. —

Zaratustra ogłasza kres epoki akademickiej cnoty, która głosi sen.

Czytaj w książce →
Twórcze ciało stworzyło duchaIV. O wzgardzicielach ciała
Gardzicielom ciała chcę słowo rzec. Iż gardzą, dzieje się to dlatego, iż poważają. Boć czymże to jest, co stworzyło poważanie, wzgardę, wartość i wolę? Twórcza samość stworzyła sobie poważanie i wzgardę, ona stworzyła…

Wartości poważania i ceny zostają wywiedzione z twórczego ciała, a nie z ducha.

Czytaj w książce →
Chore ciało i zmienne dobro i złoVI. O bladym przestępcy
Czymże jest ten człowiek? Kupą chorób, co przez ducha sięgają w świat: i tam oto łupu swego szukają. Czymże jest ten człowiek? Kłębem dzikich węży, które rzadko w spokoju się kupią: i oto rozpełzają się one wszędy i…

To, co uchodzi za zło, zmienia się z epoką: niegdyś złem było wątpienie i wola samego siebie.

Czytaj w książce →
Wstręt do dobrych i poręczVI. O bladym przestępcy
Lecz to się w uszy wasze mieścić nie chce: waszemu dobru to szkodzi, powiadacie mi. Lecz czymże mi wasze „dobro”! Wiele z waszego dobra budzi we mnie wstręt, i zaprawdę nie ich zło. Chciałem wszak, abyście mieli obłęd,…

Zaratustra nazwałby taki obłęd prawdą, wiernością lub sprawiedliwością — nie ich małostkową cnotę.

Czytaj w książce →
Szlachetny wobec dobrychVIII. O drzewie na wzgórzu
Szlachetnym czujesz się jeszcze, szlachetnym czują cię jeszcze i ci nawet, co głuchą niechęć i złe spojrzenia ślą za tobą. Wiedz, iż wszystkim stoi szlachetny na zawadzie. Nawet i dobrym stoi szlachetny na zawadzie: a…

Szlachetny tworzy nową cnotę, dobrzy zaś chcą zachować stare, dlatego usuwają szlachetnego z drogi.

Czytaj w książce →
Istnieją jeszcze gdzieś narody i stada, wszakże nie u nas, bracia moi: tu istnieją państwa. Państwo? Cóż to jest? Baczność! Uszy mi roztwórzcie, abym wam słowo me rzekł o śmierci ludów. Państwem zwie się najzimniejszy…

Każdy naród ma własny język dobra i zła, stworzony przez twórców; pomieszanie języków jest znamieniem państwa.

Czytaj w książce →
Wiele krain widział Zaratustra i ludów wiele: tak odkrył zło i dobro wielu ludów. I nie znalazł Zaratustra większej potęgi na świecie ponad zło i dobro. Żyć by nie zdołał żaden naród, który by wprzódy nie był oceniał;…

Dobro i zło różnią się u różnych narodów, co ukazuje wartości jako względne twory ludzkie.

Czytaj w książce →
„Będziesz zawsze pierwszy; innych będziesz przewyższał: niech twa zawistna dusza nikogo nie kocha oprócz przyjaciela chyba”, — drżeniem nawiedzało to duszę Greka i wiodło go na drogę wielkości. „Prawdę mów, a dobrze łuk…

Konkretne przykłady tablic różnych narodów pokazują, jak „dobro” każdego z nich służyło jego własnemu przezwyciężeniu.

Czytaj w książce →
Oceniać znaczy tworzyćXV. O tysiącu i jednym celu
Zaprawdę, ludzie sami nadali sobie wszelkie swe zło i dobro. Zaprawdę, nie przejęli go, ani go nie znaleźli, nie spadło im też ono jako głos z nieba. Wartości nadał rzeczom człowiek w potrzebie samozachowawczej, — on…

Zmiana wartości oznacza zmianę twórców, a twórca musi niszczyć.

Czytaj w książce →
Uczniowie pytają o morałXIX. O ukąszeniu żmii
Gdy Zaratustra jednego razu opowiadał to uczniom swoim, pytali go: „I jakiż, o Zaratustro, jest morał twej powieści?” Zaratustra odparł na to: Burzycielem moralności zwą mnie dobrzy i sprawiedliwi: moja opowieść jest…

Zaratustra przyjmuje od dobrych i sprawiedliwych miano burzyciela moralności i nazywa swą opowieść niemoralną.

Czytaj w książce →
Nie odpłacajcie dobrem za złoXIX. O ukąszeniu żmii
Skoro więc wroga macie, nie odpłacajcież mu dobrem za zło: gdyżby to zawstydzało. Dowiedźcież mu raczej, iż wyświadczył wam coś dobrego. A raczej gniewem zapłońcie, niżbyście zawstydzać mieli! A gdy was przeklinają,…

Odwraca chrześcijańską zasadę odpłacania dobrem za zło i proponuje szlachetniejszy, bardziej ludzki sposób traktowania wrogów i krzywd.

Czytaj w książce →
Nie znoszę waszej zimnej sprawiedliwości; z oczu sędziów waszych wyziera zawsze kat i jego zimne żelazo. Powiedzcież mi, gdzież jest tu sprawiedliwość, która jest miłością o oczach widzących? Wynajdźcież mi tę miłość,…

Odrzuca karzącą, zimną sprawiedliwość i domaga się sprawiedliwości, która jest miłością i uniewinnia każdego prócz sędziego.

Czytaj w książce →
Wzwyż wzlatują ducha naszego zamysły: i tym są one przenośnią naszego ciała; są przenośnią jego wywyższenia. Takich wywyższeń przenośnie są imionami cnót. Tako przechodzi ciało szlakiem dziejów, jako stające się i…

Zapowiada nowe dobro i zło, nową cnotę mocy.

Czytaj w książce →

Część druga

Lecz gdy minęli ich, ból ogarnął Zaratustrę; niedługo borykał się wszakże ze swym bólem, niebawem rzekł tymi słowy: Żałosnym zda mi się ten kapłan. Nie w smak są mi też oni; wprawdzie od czasu gdy między ludźmi bawię,…

Fałszywe wartości i słowa obłędne nazwane są najgorszymi potworami, w których okowach tkwią kapłani.

Czytaj w książce →
Cnota chce zapłatyXXVII. O cnotliwych
Piorunami i ogniem niebieskim należy przemawiać do śpiących i do sennych umysłów. Lecz głos piękności cichy jest: on wkrada się tylko do najczujniejszych dusz. Lekko zadrżała i zaśmiała się dziś tarcza ma; to piękna…

Zaratustra atakuje ideę nagrody i kary wtłoczoną na dno moralności i duszy.

Czytaj w książce →
Nowe igraszki po faliXXVII. O cnotliwych
Lecz nie na to przyszedł Zaratustra, by tym łgarzom i błaznom powiadać: „I cóż *wy wiecie* o cnocie! I cóż wy o niej wiedzieć *możecie*!” — Lecz obyście się starymi słowy znużyli, przyjaciele moi, słowy nabytymi od…

Zaratustra odbiera przyjaciołom stare formuły moralne, aby mogły przyjść nowe.

Czytaj w książce →
Dobro i zło, bogactwo i ubóstwo, wyniosłość i gminność, oraz wszystkie imiona wartości: orężem winny być one, a zbrojnym swym poszczękiem znamionować, iż życie samo siebie ustawicznie przezwyciężać musi!

Wszystkie imiona wartości są orężem i znakami, które ludzie tworzą w swych walkach.

Czytaj w książce →
Wola prawdy jako wola mocyXXXIV. O przezwyciężeniu samego siebie
„Wolą prawdy” zwiecie wszak, wy najmądrzejsi, to, co was zapałem i gorliwością darzy? Wola wyrozumienia wszelkiego bytu: tak oto mianuję wolę waszą! Wszelki byt chcecie *uczynić* możliwym do pomyślenia: gdyż wątpicie…

Ludowe wartościowania dobra i zła, rzucone na rzekę stawania się, również zdradzają starą wolę mocy.

Czytaj w książce →
Twórca musi wprzódy kruszyć wartościXXXIV. O przezwyciężeniu samego siebie
Zaprawdę, powiadam ja wam: zło i dobro, które by nieprzemijające być miały — tego nie masz! Ze zła i dobra wyrastać muszą ich pokonania. Waszymi wartości i słowy o złym i dobrym czynicie przemoc, wy twórcy wartości: i…

Zło i dobro nie mogą być nieprzemijające; muszą się przezwyciężać, a twórca w złym i dobrym musi wprzódy kruszyć wartości.

Czytaj w książce →
Wszelkie życie jest waśnią o gusty i smakiXXXV. O ludziach wzniosłych
Powiadacie mi, przyjaciele, że o gusty i smaki spierać się nie podobna? Ależ wszelkie życie jest waśnią o gusty i smaki!

Gust jest zarazem ciężarem, szalą i ważącym, więc wartościowanie jest nieustanną walką samego życia.

Czytaj w książce →
Zaratustra wobec wrzasku psa ognistegoXL. O wielkich zdarzeniach
I oto jest opowieść o rozmowie Zaratustry z psem ognistym: Ziemia — mówił on — ma skórę; na skórze tej są choroby. Jedna z tych chorób zwie się, na przykład „człowiek”. Inna znowuż spośród tych chorób zwie się „pies…

Świat obraca się wokół wynalazców nowych wartości, nie nowego hałasu.

Czytaj w książce →
Źli i nadsmokXLIII. O roztropności ludzkiej
I tym jest ma trzecia roztropność ludzka, że widoku ludzi *złych* nie pozwalam obmierzić sobie waszą lękliwością. Szczęśliw widzę te dziwy, które wylęga słońce upalne: tygrysy, palmy i grzechotniki. I pośród ludzi jest…

To, co dziś zwie się ostateczną złośliwością, jest małe; zło nie zostało jeszcze w pełni zbadane.

Czytaj w książce →

Część trzecia

Tworzyć i doświadczać swe dzieciXLVII. O szczęśliwości wbrew woli
Towarzyszy szukał niegdyś twórca i dzieci *swej* nadziei: i oto tego się wreszcie doszukał, że ich nigdzie znaleźć nie zdoła, chyba że ich wprzódy sam potworzy. I tak oto jestem w połowie dzieła swego: od dzieci moich…

Idealnym towarzyszem jest ten, kto wypisuje wolę Zaratustry na swych tablicach.

Czytaj w książce →
Niebo przypadku i bezwinyXLVIII. Przed wschodem słońca
Gdyż rzeczy wszelkie ochrzczone są przy krynicy wieczności i poza złem a dobrem: dobro zaś i zło międzycienie są to tylko i wilgłe smętki i chmury rozwłóczone. Zaprawdę, błogosławieństwo to, a nie lżenie, gdym pouczał:…

Dobro i zło zostają sprowadzone do międzycieni i rozwłóczonych chmur pod krynicą wieczności.

Czytaj w książce →
Trzy przeklęte rzeczy na wadzeLIV. O trzech złach
I aby za jawy dziennej nauczyć się jego rzeczy najlepszej i naśladować go w niej: rzucę na wagę trzy rzeczy najgorsze i postaram się dobrze, po człowieczemu je odważyć. — Ktokolwiek błogosławić uczył, uczył i…

Zaratustra na nowo waży trzy rzeczy dotychczas najbardziej przeklinane: rozkosz, żądzę panowania i samolubstwo, by odważyć je „dobrze, po człowieczemu”.

Czytaj w książce →
Uświęcenie zdrowego samolubstwaLIV. O trzech złach
I wonczas stało się — i zaprawdę, stało się to po raz pierwszy! —, że słowo jego uświęciło *samolubstwo*, krzepkie, zdrowe samolubstwo, co z potężnej duszy tryska: — — z duszy potężnej, z którą ciało bujne w parze…

Samolubstwo potężnej duszy zostaje uświęcone, a kapłańska pochwała bezinteresowności zdemaskowana jako niewolnicza.

Czytaj w książce →
Moje dobro i zło ucisza karłaLV. O duchu ciężkości
Ten zaś samego siebie odkrył, kto powiada: oto jest *moje* dobro i zło: tym zmusił do milczenia kreta i karła mówiącego: „wszystkim dobry, wszystkim zły”.

Odkrycie siebie oznacza posiadanie własnego dobra i zła zamiast powszechnego.

Czytaj w książce →
Moja droga, nie drogaLV. O duchu ciężkości
Po węzłowych drabinach do niejednego wdrapywałem się okna, rączymi nogi wspinałem się na niejeden wysoki maszt: na wysokich masztach poznania siadywać wydało mi się niemałą rozkoszą, — — jako małe płomyki na wysokich…

„Drogi” nie ma; jest tylko własna droga i własny smak.

Czytaj w książce →
Oto siedzę tu i czekam, wokół mnie stare połamane tablice, zarówno jak i nowe na poły zapisane. Kiedyż godzina ma nadejdzie? — godzina mego znijścia i zajścia: gdyż raz jeszcze chcę ja do ludzi zejść. Czekam tedy: gdyż…

Stare tablice leżą połamane, a nowe są zapisane tylko w połowie, co wyznacza ramę całego rozdziału.

Czytaj w książce →
Nikt jeszcze nie wie, co jest dobrem, a co złemLVI. O starych i nowych tablicach
Gdym między ludzi poszedł, zastałem ich osiadłych na starej pysze: wszyscy mniemali, że wiedzą już z dawien dawna, co dla człowieka jest dobrem, a co złem. Starą zamęczoną rzeczą wydawały im się wszelkie gawędy o…

Tylko twórca stanowi o tym, co dobre, a co złe, dlatego Zaratustra wzywał ludzi do obalania moralistów i dawnego zaślepienia.

Czytaj w książce →
Tylko twórca stwarza dobro i złoLVI. O starych i nowych tablicach
— Ten ci zaś jest twórcą, kto człowieczy cel *stwarza*, ziemi zaś treść i przyszłość nadaje: on dopiero stwarza, że coś jest dobrem lub złem.

Dobro i zło istnieją jedynie dzięki aktowi twórcy.

Czytaj w książce →
Dobrzy ludzie nigdy prawdy nie mówiąLVI. O starych i nowych tablicach
Prawdziwymi być — mogą tylko nieliczni! Kto zaś nim być może, daleki jeszcze jest od chęci! Najmniej zaś być nimi potrafią ludzie dobrzy. Och, ci dobrzy! — *Dobrzy ludzie nigdy prawdy nie mówią*; dla ducha jest takowa…

Prawda wymaga tego, co dobrzy zwą złem, dlatego stare tablice muszą zostać połamane.

Czytaj w książce →
Wiatr odwilży łamie kładkiLVI. O starych i nowych tablicach
Gdy kłody na wodzie leżą, gdy kładki i poręcze przerzucają się ponad rzeką: zaprawdę, nikt wonczas wiary nie znajdzie, kto głosić zechce: „wszystko płynie!” Bo nawet i matołki przeczyć mu wówczas zechcą. „Jakże to? —…

Gdy poręcze dobra i zła wpadają do rzeki, okazuje się, że utrwalone wartości są chwiejne.

Czytaj w książce →
Dobro i zło omamem; święte przykazania zabijająLVI. O starych i nowych tablicach
Istnieje stary omam, co się dobrem i złem zowie. Wokół wróżbiarzy i gwiazdarzy obracało się dotychczas koło tego omamu. Niegdyś *wierzono* w gwiazdarzy i wróżbiarzy: *przeto* wierzono też, iż „Wszystko jest…

Dobro i zło to stary omam związany z przeznaczeniem i wolnością, a święte przykazania przeczą życiu.

Czytaj w książce →
Dobrzy i sprawiedliwi krzyżują twórcęLVI. O starych i nowych tablicach
O bracia moi! Gdzież jest największe niebezpieczeństwo dla wszelkiej ludzkiej przyszłości? Nie znajdujeż się ono pośród dobrych i sprawiedliwych? — — jako tych, co mawiają i w sercach swych czują: „wiemy zacz co dobrym…

Dobrzy i sprawiedliwi nienawidzą twórcy, który łamie stare tablice i wypisuje nowe wartości, i tak krzyżują ludzką przyszłość.

Czytaj w książce →
Wywiezieni na pełne morzeLVI. O starych i nowych tablicach
Pierzchacie przede mną? Jesteście przerażeni? Drżycie przed tym słowem? O, bracia moi, gdym was wzywał, abyście złamali dobrych i ich tablice: wówczas dopiero wywiozłem ja człowieka na jego pełne morze. I oto teraz…

Złamanie tablic dobrych wywozi człowieka na pełne morze, z jego wielką trwogą i wstrętem.

Czytaj w książce →
A życie mi na to, przysłaniając swe wdzięczne uszka: „O, Zaratustro! nie trzaskajże tak strasznie swym biczyskiem! Wiesz przecie: hałas myśli zabija. A nawiedzają mnie właśnie łagodne myśli. Jesteśmy oboje prawdziwie…

Życie mówi, że oboje znaleźli swą ziemię obiecaną i zielone łany poza rubieżą dobra i zła, więc nie muszą się trapić.

Czytaj w książce →
Gniew, który burzy groby i stare tabliceLX. Siedem pieczęci (czyli: Pieśń na „tak” i „amen”)
Jeśli gniew mój groby kiedykolwiek burzył i, stare krusząc tablice, w przepastne spychał głębie: jeśli szyd mój zmurszałe rozpylał słowa, jeśli był jako miotła dla krzyżowych pająków i jako wicher przewiewny dla…

Wspomina przesuwanie kamieni granicznych i spychanie starych tablic w przepastne głębie jako część swego zadania.

Czytaj w książce →
Sól, co dobre ze złym wiążeLX. Siedem pieczęci (czyli: Pieśń na „tak” i „amen”)
Jeślim kiedykolwiek pełnym pijał zaciągiem z onego korzenno-pienistego dzbana, w którym rzeczy wszelkie dobrze rozczynione są: jeśli dłoń ma dolewała kiedy dale najdalsze do bliży najbliższych i ogień do ducha, i ochotę…

Sól, co dobre ze złym wiąże, znosi dawny podział między nimi.

Czytaj w książce →

Część czwarta i ostatnia

— Stary papieżu — wtrącił tu Zaratustra — czyś ty to własnymi oczyma oglądał? Być może, iż tak się to działo: tak, lub też inaczej. Gdy bogowie umierają, konać zwykli wieloraką śmiercią. Wszakże, stało się! Tak czy…

Alternatywą, którą wskazuje, jest stanowić los na własną rękę, a nawet samemu być Bogiem.

Czytaj w książce →
— Daruj, — odparł cień — że ja to jestem; a jeślim ci się nie spodobał, wiedzże, Zaratustro, chwalę za to ciebie i dobry twój smak. Pielgrzymem jestem, który z dawna już wędruje śladem twoich stóp: zawszem ja w podróży,…

Opowiada, jak obalał kamienie graniczne, słowa i wielkie imiona i jak utracił wiarę w dobro.

Czytaj w książce →

Nietzsche w innych pismach

Śmierć Boga jako jutrzenka i otwarte morzeFriedrich Nietzsche · The Joyful Wisdom (La Gaya Scienza), 1882Nietzsche

Nietzsche twierdzi, że śmierć Boga, to, że chrześcijański Bóg przestał być godny wiary, pociągnie za sobą upadek wszystkiego, co na tej wierze zbudowano, łącznie z całą moralnością europejską, choć większość jeszcze o tym nie słyszała; dla wolnych duchów wieść ta nie jest jednak posępna, lecz jest jak nowa jutrzenka, która znów otwiera morze wszelkiemu ryzyku poznającego.

Wraz z odejściem dawnej wiary moralność europejska musi runąć, a horyzont otwiera się na nowe wyprawy.

Wielkie zdrowie: fizjologiczny warunek typuFriedrich Nietzsche · Ecce Homo, 1888Nietzsche

Nietzsche twierdzi, że typ Zaratustry opiera się na „wielkim zdrowiu”, zdrowiu wciąż poświęcanym i odzyskiwanym, i przytacza aforyzm 382 Wiedzy radosnej o ideale ducha, który z nadmiaru mocy igra ze wszystkim, co dotąd zwano świętym i dobrym, o ludzko-nadludzkim dobrostanie, który parodiuje wszelką dawną powagę i od którego zaczyna się wielka powaga i tragedia.

Nowy ideał traktuje wszystko, co było święte i nietykalne, jako niebezpieczeństwo lub rozkład i igra z tym z przelewającej się mocy.

Jestem dynamitem: przewartościowanie wartościFriedrich Nietzsche · Ecce Homo, 1888Nietzsche

Nietzsche twierdzi, że jego imię będzie przywodzić na myśl bezprzykładny kryzys sumienia i wyrok wydany na wszystko, co uświęcone; nie jest założycielem religii i nie chce wyznawców, wolałby być błaznem niż świętym, a przewartościowanie wszystkich wartości nazywa największym krokiem ludzkości ku opamiętaniu, sprzecznością, która mimo to jest przeciwieństwem ducha przeczącego.

Przewartościowanie wszystkich wartości zostaje ogłoszone formułą i przeznaczeniem Nietzschego.

Jestem dynamitemFriedrich Nietzsche · Ecce Homo, 1888Nietzsche

Nietzsche twierdzi, że nie jest człowiekiem, lecz dynamitem.

Autoportret siły wybuchowej, która rozsadza dawne wartości.

Twórca w dobru i złu musi niszczyćFriedrich Nietzsche · Ecce Homo, 1888Nietzsche

Nietzsche twierdzi, że formułę jego przeznaczenia zawierają słowa Zaratustry, iż kto chce być twórcą w dobru i złu, musi najpierw być niszczycielem i łamać wartości, oraz że jego dionizyjska natura nie umie oddzielić czynu przeczącego od mówienia „tak”; jako pierwszy immoralista jest on w istocie niszczycielem.

Łamanie dawnych wartości jest warunkiem tworzenia nowych.

Dlaczego imię ZaratustraFriedrich Nietzsche · Ecce Homo, 1888Nietzsche

Nietzsche twierdzi, że wybrał perskiego Zaratustrę, ponieważ ten pierwszy ujrzał walkę dobra i zła jako koło napędowe rzeczy i tym samym stworzył błąd moralności; będąc najbardziej prawdomównym z myślicieli, który uznał prawdomówność za najwyższą cnotę, musi też być pierwszym, który ten błąd zdemaskuje, tak że imię to oznacza samoprzezwyciężenie moralności przez prawdomówność.

Twórca moralnego porządku świata musi być tym, który go obali.

Dobrzy jako ludzie najbardziej szkodliwiFriedrich Nietzsche · Ecce Homo, 1888Nietzsche

Nietzsche twierdzi, że jako immoralista odrzuca zarówno człowieka „dobrego”, jak i moralność chrześcijańską; dobrzy istnieją dzięki fałszowi, nie chcą widzieć rzeczywistości i traktują niedolę jako zarzut, dlatego Zaratustra nazywa ich ostatnimi ludźmi i początkiem końca, tymi, którzy krzyżują piszącego nowe wartości i są najszkodliwszymi z ludzi.

Dobrzy i sprawiedliwi krzyżują twórcę nowych tablic i poświęcają przyszłość.

Dobrzy nazwaliby nadczłowieka diabłemFriedrich Nietzsche · Ecce Homo, 1888Nietzsche

Nietzsche twierdzi, że Zaratustra, jako pierwszy psycholog dobrych, jest przyjacielem człowieka złego, ponieważ tam, gdzie zwierzę stadne jest cnotliwe, człowieka wyjątkowego piętnuje się jako złego; dobrzy i sprawiedliwi nazwaliby jego nadczłowieka diabłem, a nadczłowiek to człowiek dość silny, by widzieć rzeczywistość taką, jaka jest, i samemu być tą rzeczywistością.

Silny wyjątek zostaje przez moralność trzody zdegradowany do „złego”.

Co mówili krytycy

Droga Nietzschego do pytania o wartościGeorg Brandes · Aristocratic Radicalism, 1889biografia

Brandes twierdzi, że Nietzsche zaczynał jako uczeń Schopenhauera, wyzwolił się i krok po kroku skupił na jednym pytaniu, wartości wartości moralnych, czego zwieńczeniem miało być planowane Przewartościowanie wszystkich wartości, pozostawione nieukończone, gdy dotknęła go choroba.

Ukazuje przewartościowanie wartości jako cel, ku któremu zbiegał się cały rozwój Nietzschego.

Wojna, choroba i filozof-ozdrowieniecGeorg Brandes · Aristocratic Radicalism, 1889biografia

Brandes twierdzi, że służba wojskowa zahartowała Nietzschego przeciw miękkości i odwróciła go od Schopenhauerowskiej litości i Wagnerowskiego romantyzmu, a długa choroba wyzwoliła go z pobożności i pesymizmu („cierpiący nie ma prawa do pesymizmu”), uczyniła z niego filozofa kwestionującego każdą wartość i zaowocowała namiętną radością ozdrowieńca z życia i tworzenia.

Choroba skłoniła go do pytania, czy to, co uchodzi za dobre, nie jest raczej złe.

Moralność jako długi przymus; być własnym prawodawcąGeorg Brandes · Aristocratic Radicalism, 1889wykład

Brandes przedstawia pogląd Nietzschego, że wartość moralności leży w długotrwałym przymusie i posłuszeństwie skierowanym do ludów, a nie jednostek; że powszechne nakazy, jak imperatyw Kanta, zawodzą, bo każdy czyn jest jedyny; że musimy tworzyć nowe tablice wartości; i że człowiek wyjątkowy nadaje styl swemu charakterowi i staje się własnym prawodawcą, podczas gdy niezadowoleni mszczą się cnotliwymi przepisami.

Wartościowania moralne mają swoją historię w instynkcie i trzeba je przetopić w nowe, samodzielnie stworzone tablice wartości.

Moralność panów i moralność niewolnikówGeorg Brandes · Aristocratic Radicalism, 1889wykład

Brandes przedstawia teorię Nietzschego, opartą na materiale Rée, że „dobry” znaczyło najpierw szlachetny i możny, w przeciwieństwie do „lichego” jako niskiego, podczas gdy uciśnieni z nienawiści i zemsty stworzyli przeciwieństwo dobry–zły, w którym dawni dobrzy stają się złymi; Brandes ilustruje to „ideałem orła” wikingów i ideałem baranka ich ofiar.

Dobry–lichy i dobry–zły to rywalizujące wartościowania stworzone przez różne kasty.

Szlachetne „tak” przeciw niewolniczemu „nie”Georg Brandes · Aristocratic Radicalism, 1889wykład

Brandes streszcza przeciwstawienie Nietzschego: moralność szlachetna to nieustanne mówienie „tak”, moralność niewolników to nieustanne „Nie powinieneś”.

Moralność niewolników odwraca szlachetne wartości przez negację.

Moralność niewolników jako moralność złościGeorg Brandes · Aristocratic Radicalism, 1889wykład

Brandes podaje, że Nietzsche wywodzi fałszywą nowoczesną moralność ze złości, zawiści i rancune, które przemianowały niemoc na dobroć, nikczemność na pokorę, uległość na posłuszeństwo, a nienawiść na nadzieję królestwa Bożego i zwycięstwa sprawiedliwości.

Moralność niewolników jest przewartościowaniem dokonanym przez bezsilnych.

Wola mocy zastępuje wolę życiaGeorg Brandes · Aristocratic Radicalism, 1889ocena

Brandes podaje, że dla Nietzschego nie ma słuszności ani niesłuszności samej w sobie, ponieważ życie jest w istocie wyzyskiem zmierzającym do mocy, i że zastępuje on Schopenhauerowską wolę życia i Darwinowską walkę o byt wolą mocy, życiem dążącym do wzrostu, a nie do zachowania siebie; Brandes zarzuca, że nie ma tu różnicy zasadniczej, bo walka o byt z konieczności staje się walką o moc.

Sprawiedliwość jest jedynie wyjątkowym ograniczeniem dążenia życia do mocy, a nie prawem samym w sobie.

Maksymy z nowych tablicGeorg Brandes · Aristocratic Radicalism, 1889wykład

Brandes parafrazuje maksymy nowych tablic Zaratustry: nie oszczędzaj bliźniego, nie ma odpłaty, strzeż się dobrych, którzy nigdy nie mówią prawdy, nowa szlachta, która kocha ziemię swoich dzieci i tak odkupuje przeszłość, małżeństwa na próbę, popchnij to, co upada, zachowaj się dla godniejszych wrogów, a twórcy są twardzi.

Daje zwięzły wyciąg z nowych tablic przeciw dawnym nakazom.

Elisabeth Förster-Nietzsche, Introduction to Thus Spake Zarathustra (1905) — Źródło stronnicze: autorka kształtowała pośmiertną reputację Nietzschego i nie jest wiarygodną interpretatorką.
Hodowanie nadczłowieka przez nowe wartościElisabeth Förster-Nietzsche · Introduction to Thus Spake Zarathustra, 1905interpretacja

Förster-Nietzsche dowodzi, że „hodowanie nadczłowieka” oznacza przemianę człowieka przez nowe, wyższe wartości, które mają zastąpić chrześcijańskie wartościowania zrodzone z resentymentu słabych; nadczłowiek nie jest odległą fantazją ani nowym gatunkiem w sensie Darwina, lecz możliwością, którą obecni ludzie mogliby urzeczywistnić, przyjmując nowe wartości, tak jak niegdyś chrześcijaństwo w krótkim czasie przewartościowało wartości grecko-rzymskie.

Wiąże nadczłowieka z przewartościowaniem wartości, streszczonym jako „wszystko, co wypływa z mocy, jest dobre, wszystko, co wyrasta ze słabości, jest złe”.

Dlaczego imię ZaratustraElisabeth Förster-Nietzsche · Introduction to Thus Spake Zarathustra, 1905interpretacja

Förster-Nietzsche przytacza wyjaśnienie Nietzschego, że wybrał Zaratustrę, ponieważ perski prorok stworzył błąd moralności, czyniąc dobro i zło kołem napędowym rzeczy, i dlatego musi być pierwszym, który go dostrzeże; jako najbardziej prawdomówny myśliciel jego imię oznacza samoprzezwyciężenie moralności przez prawdomówność.

Zaratustra jako twórca moralnej interpretacji świata, który musi ją teraz obalić.

Burzycielskie przygotowanie przed ZaratustrąH. L. Mencken · The Philosophy of Friedrich Nietzsche, 1908interpretacja

Mencken dowodzi, że dzieła Nietzschego z lat 1878–1882 były czysto burzycielskim przygotowaniem, pokazującym, że idee moralne są podatne na atak, że chrześcijański ideał pokory osłabia ludzkość i że wszelkie pojęcia dobra i zła są zmienne, tak że grunt został oczyszczony pod odbudowę.

Przedstawia dowód zmienności dobra i zła jako przygotowawczą, burzycielską fazę poprzedzającą nowe tablice Zaratustry.

Wszelka moralność jest celowościąH. L. Mencken · The Philosophy of Friedrich Nietzsche, 1908interpretacja

Mencken dowodzi, powołując się na Zaratustrowy opis tablic wielu ludów, że każdy kodeks moralny jest zmiennym wyrazem celowości i woli mocy danego ludu, że bóg ludu jedynie odzwierciedla jego aktualne idee i że dziesięć przykazań nie jest bardziej niezmiennych niż ustawy parlamentu.

Odczytuje naukę, że ludzie sami stworzyli całe swoje dobro i zło, jako dowód, że moralność jest jedynie celowością grupy.

Odrzucenie stałych kodeksów na rzecz osobistego wartościowaniaH. L. Mencken · The Philosophy of Friedrich Nietzsche, 1908interpretacja

Mencken dowodzi, że skoro moralność jest względna, jest przeciwieństwem prawdy, i że dlatego Nietzsche odrzucił wszelkie stałe kodeksy moralne oraz wszystkich bogów, kapłanów i władców, utrzymując, że człowiek powinien zastąpić „dobro i zło” własnymi wartościowaniami tego, co dobre i liche, oceniając każdy czyn po jego wpływie na własną pomyślność i pomyślność swoich dzieci.

Objaśnia zastąpienie odziedziczonego „dobra i zła” osobistym „dobrem i lichotą” jako indywidualną celowość.

Życie jako wyzysk i wola mocyH. L. Mencken · The Philosophy of Friedrich Nietzsche, 1908wykład

Mencken wyjaśnia, przytaczając Poza dobrem i złem oraz Genealogię moralności, że Nietzsche uważał wszelkie życie za w gruncie rzeczy wyzysk i wolę mocy, tak że krzywdzenie i unicestwianie nie mogą być złe same w sobie, a prawa innych są jedynie kompromisami na rzecz masy.

Wyciąga wniosek, że aktów krzywdy nie można nazwać złymi samymi w sobie.

Immoralista i jasnowłosa bestiaH. L. Mencken · The Philosophy of Friedrich Nietzsche, 1908interpretacja

Mencken dowodzi, że Nietzsche nazwał siebie immoralistą, ponieważ postęp zależy od prawdy, i przedstawia idealnego immoralistę, „jasnowłosą bestię”, jako kierującego się instynktem i inteligencją, a nie bogiem i przykazaniami, wolnego od grzechu i piekła, a zatem potężną siłę prawdy przeciw zabobonowi.

Przedstawia immoralistę, który zna tylko „dobre” i „liche”, a nie „cnotę” i „grzech”.

Dobre i liche określone przez mocH. L. Mencken · The Philosophy of Friedrich Nietzsche, 1908wykład

Mencken twierdzi, że immoralizm Nietzschego potrzebował miary i celu, a Nietzsche dostarczył miary, określając jako dobre wszystko, co wzmaga poczucie mocy, a jako liche wszystko, co wypływa ze słabości, szczęście zaś jako poczucie, że moc rośnie, a opór zostaje przezwyciężony.

Podaje nowe definicje dobrego i lichego, które zastępują dawną miarę moralną.

Współzawodnictwo, zwycięstwo i przewartościowanieH. L. Mencken · The Philosophy of Friedrich Nietzsche, 1908interpretacja

Mencken dowodzi, że dla Nietzschego instynkt i eksperyment ujawniają własną moc, że szczęście polega na niepohamowanym poddawaniu się woli mocy w nieustannym współzawodnictwie, przytaczając Zaratustrowe „nie do pokoju, lecz do zwycięstwa” i rzucanie kośćmi ze śmiercią, i że oznacza to krucjatę przeciw etyce poświęcania się dla niższych oraz przewartościowanie, które uwalnia wolę mocy od niesławy.

Utożsamia przewartościowanie wartości z wyzwoleniem woli mocy spod moralności niewolników.

Ideał dionizyjski w filozofii ludowejH. L. Mencken · The Philosophy of Friedrich Nietzsche, 1908interpretacja

Mencken dowodzi, że Nietzscheańskie „Jestem dionizyjczykiem! Jestem immoralistą!” oznacza ideał stawiania czoła okropnościom życia bez lęku, zabijania wielkich wrogów i dźwigania własnych brzemion, i że ten indywidualizm pojawia się w swojskich powiedzeniach każdego żywotnego ludu.

Utożsamia immoralistę z indywidualizmem i moralną anarchią przeciw służalczości.

Chrześcijaństwo jest poniżające, a nie tylko nieprawdziweH. L. Mencken · The Philosophy of Friedrich Nietzsche, 1908wykład

Mencken dowodzi, że główną zasługą Nietzschego nie była krytyka historyczna czy dogmatyczna, lecz odpowiedź na twierdzenie, że chrześcijaństwo uczyniło świat lepszym: Nietzsche utrzymywał, że uczyniło go gorszym, będąc okrutnym, poniżającym i najniebezpieczniejszym systemem moralności niewolników, który zakazuje podstawowych instynktów najwyższego typu człowieka.

Chrześcijaństwu zarzuca się przemienianie instynktów silnego człowieka w grzechy, odwrócenie wartości, które Nietzsche chce cofnąć.

Przeciw zarzutowi braku systemuH. L. Mencken · The Philosophy of Friedrich Nietzsche, 1908recepcja

Mencken odpowiada na zarzut Nordaua, że Nietzsche burzył, nie budując, twierdząc, że nikt nie pozostawił bardziej wszechstronnego systemu etyki i że jego podstawowe zasady pozostały jasne i zasadniczo niezmienione, a reforma jest i tak dziełem wielu ludzi następujących po sobie.

Broni krytyki moralności chrześcijańskiej przez Nietzschego jako konstruktywnej, a nie tylko burzycielskiej.

Nie ma moralności naturalnej: reguły moralne są przemijająceH. L. Mencken · The Philosophy of Friedrich Nietzsche, 1908interpretacja

Mencken dowodzi, idąc za Nietzschem, że nie istnieje „moralność naturalna” wyryta w ludzkim sercu; miłość braterska jest jedynie modą moralną epoki, a Nietzsche pokazał, że „dobre” jednej rasy i epoki jest „lichym” innej, tak że żaden wrodzony instynkt poświęcenia nie stoi na przeszkodzie jego filozofii.

Kodeksy moralne zostają przedstawione jako przemijające, różne u różnych ludów i w różnych epokach, a więc podlegające zmianie.

Skierowane do nielicznych: nadludzie na szczycieH. L. Mencken · The Philosophy of Friedrich Nietzsche, 1908interpretacja

Mencken dowodzi, że krytycy błądzą, zakładając, iż Nietzsche chciał, by wszyscy ludzie porzucili moralność chrześcijańską; zwracał się tylko do rozkazującej mniejszości, chciał przywrócić dualizm Hume’a, nobilitując interes własny wobec współczucia, i godził się, by masy zachowały swoją narkotyczną moralność, przewidując nadludzi jedynie na szczycie.

Przewartościowanie wartości przeznaczone jest wyłącznie dla panów.

Filozofia na wskroś arystokratycznaH. L. Mencken · The Philosophy of Friedrich Nietzsche, 1908interpretacja

Mencken dowodzi, że filozofia Nietzschego była na wskroś arystokratyczna: chciał wyzwolić ludzi wyższych od fałszywych pojęć obowiązku i grzechu, „uczynić człowieka niewinnym”, lecz przez człowieka rozumiał tylko wyższego człowieka jutra, gardząc masami i pisząc „dla panów ziemi”.

Łamanie fałszywych pojęć obowiązku, odpowiedzialności i grzechu ma wyzwolić wyższy typ.

Relatywizm moralny: dobro i zło jako środki do mocyAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909wykład

Ludovici wyjaśnia, że Nietzsche jest relatywistą moralnym, dla którego dobro i zło są środkami, dzięki którym każdy gatunek czy typ zdobywa moc, że wartości chrześcijańskie chronią niski typ człowieka, a historia jest wojną między moralnością panów, moralnością silnych, a moralnością niewolników, moralnością słabych.

Wartości różnią się w zależności od gatunku i klasy, bo każdy przyjmuje to, co sprzyja jego przewadze.

Moralność panów i moralność niewolnikówAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909wykład

Ludovici wyjaśnia, że dla Nietzschego moralność panów jest czynna i twórcza, nazywa dobrym wszystko, co wypływa z siły, a lichym wszystko, co wypływa ze słabości, podczas gdy moralność niewolników jest bierna i obronna, ceni litość, cierpliwość i pokorę i lęka się silnych; Nietzsche opowiadał się za pierwszą, bo prowadzi do wzlotu życia, druga zaś do degeneracji.

Przeciwstawia „dobre i liche” szlachetnych „dobru i złu” uciśnionych.

Trzy przemiany: twórcy przechodzą przez prawoAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici odczytuje trzy przemiany jako rozwój każdego twórcy nowych wartości, zakończony drugim dzieciństwem, i dowodzi, że wyrzeka się on anarchii: tylko dźwigając najpierw istniejące prawo jak wielbłąd, wolny duch zyskuje siłę, by pokonać smoka „Powinieneś” i ogłosić nowe prawo.

Nowe wartości można ustanowić tylko z wysokości osiągniętej przez istniejące prawo.

Moralność jako środek do mocy; nowoczesny brak celuAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici twierdzi, że rozdział „O tysiącu i jednym celu” otwiera Zaratustrową naukę o względności moralności, ogłaszając wszelką moralność środkiem do mocy, z wersetami o Grekach, Persach, Żydach i Niemcach, a jego zakończenie diagnozuje korzeń nowoczesnego nihilizmu: człowiek nie ma celu.

Tablica wartości każdego ludu jest względna wobec jego własnej walki.

Wola mocy; niszczenie z szacunku dla prawaAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici nazywa rozdział „O przezwyciężaniu samego siebie” najlepszym wykładem woli mocy w książce i dowodzi, że Nietzsche nie był burzycielem z wyboru: powiedzenie, że twórca w dobru i złu musi najpierw być niszczycielem, świadczy o jego szacunku dla prawa i samodyscypliny.

Twórca wartości musi najpierw rozbić wartości w kawałki.

Pies ognisty jako duch rewolucjiAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici dowodzi, że rozmowa Zaratustry z psem ognistym, łatwo zbywana jako fantazja, jest ważna, ponieważ konfrontuje ducha rewolucji, którym Nietzsche najbardziej się brzydził, i pokazuje, że dla niego świat obraca się bezgłośnie wokół wynalazców nowych wartości, a nie nowego hałasu.

Prawdziwie wielkie wydarzenia to nowe wartości, a nie rewolucyjne wstrząsy.

Pasterz jako człowiek nowoczesnyAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici odczytuje pasterza jako człowieka dzisiejszego, dławiącego węża jako paraliżujące wartości społeczne zagrażające ludzkości, a „Gryź!” jako wołanie Nietzschego do ludzkości, by zmieniła swoje wartości, zanim będzie za późno.

Odgryzienie węża zostaje odczytane jako pilne obalenie obecnych wartości.

Trzy złe rzeczy przywrócone ludziom wyższymAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici dowodzi, że ważąc rozkosz, żądzę władzy i samolubstwo, Nietzsche chciał zwrócić zdrowym ludziom niewinność i czyste sumienie w ich pragnieniach, a nie dać przyzwolenia pospolitym czy słabym, i że jego nauka jest ezoteryczna, ma bowiem uchronić ludzi wyższych przed kompromitowaniem swego geniuszu tradycyjnymi wartościami.

Przywraca trzem oczernionym siłom ich dawne miejsce czci.

Wartości jako kładki nad strumieniemAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909wykład

Ludovici powtarza naukę Nietzschego, że nic nie jest trwałe, nawet dobro i zło: wartości stoją jak kładki nad strumieniem życia, pozornie mocne zimą, dopóki wiatr odwilży ich nie zmiecie, a stan ten, zdaniem Nietzschego, został już osiągnięty.

Dobro i zło są nietrwałymi budowlami, zmiatanymi, gdy wszystko płynie.

Życie jest w istocie wolą mocyAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909wykład

Ludovici przedstawia ustęp 10 rozdziału „O starych i nowych tablicach” jako protest przeciw wczytywaniu w życie porządku moralnego, przytaczając Nietzschego, że życie jest w istocie niemoralne i jest wolą mocy, przywłaszczaniem i podbojem, podczas gdy przystosowanie Spencera jest tylko wtórną reaktywnością.

Zaprzecza istnieniu jakiegokolwiek porządku moralnego w życiu.

Szlachetna niegodziwość ludzi wyższychAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici dowodzi, że pozbawienie człowieka wyższego jego tak zwanej niegodziwości może zadać gwałt temu, co w nim największe, i że najszlachetniejsza niegodziwość, niegodziwość odwagi i stanowczości, zanika pod rządami moralności niewolniczych, dlatego Nietzsche wołał, że najgorsze w człowieku jest tak małe i że dobrze jest być dzielnym.

To, co moralność niewolników nazywa niegodziwością, może być najwyższą częścią człowieka wyższego.