Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka

Fragmenty: 4

Twa własna cnota jest bezimienna i ziemskaV. O radości i namiętnościach
Bracie mój, jeśli cnotę posiadasz, a jest ona twoją cnotą, masz ją nie społem z kimkolwiek, lecz dla siebie wyłącznie. Lecz, — oczywiście! — ty pragniesz ją po imieniu nazywać, pieścić, za uszy ją psotnie targać i z nią…

Zaratustra radzi bratu, by nie nazywał swej cnoty i tylko jąkał się o niej jako o moim dobru, kochanym jako rzecz ziemska, a nie jako prawo Boga czy ludzi.

Czytaj w książce →
Namiętności stają się cnotamiV. O radości i namiętnościach
Dawniej miałeś namiętności i zwałeś je złymi. Teraz masz jedynie swe cnoty: wyrosły one z twych namiętności. Wytknąłeś cel najwyższy swym namiętnościom: i oto stały się cnotami i uciechą twoją. I choćbyś był z rodu…

Niegdyś namiętności zwano złymi; teraz wyrosły z nich cnoty. Dzikie psy stały się śpiewnymi ptakami, trucizna — balsamem, a jedynym złem, jakie pozostało, jest walka cnót między sobą.

Czytaj w książce →
Wojna i zazdrość między cnotamiV. O radości i namiętnościach
Bracie mój, jeśli z szczęśliwych jesteś, to posiadasz jedną tylko cnotę, a nie więcej: przez taki most łatwiej się przechodzi. Czcigodny jest ten, co wiele cnót posiada. Ciężki to jednak los. Niejeden szedł na pustynię…

Jedną cnotę łatwiej nieść niż wiele. Liczne cnoty walczą o pierwszeństwo, a zazdrość może, jak skorpion, zwrócić człowieka przeciw niemu samemu.

Czytaj w książce →
Kochaj swe cnoty — przez nie zaginieszV. O radości i namiętnościach
Człowiek jest czymś, co powinno być pokonane: dlatego też powinieneś swe cnoty kochać, — gdyż przez nie zaginiesz. —

Rozdział kończy się powiązaniem miłości do własnych cnót z pokonaniem człowieka, gdyż cnoty doprowadzą do jego zaguby.

Czytaj w książce →