Fragmenty: 6
Cóż to się ze mną stało, przyjaciele? Patrzcie, jakem jest wzburzony, gdzieś przed się party, niewolnie uległy, gotów do odejścia, — och, do odejścia od *was*! Niestety, raz jeszcze musi Zaratustra do swej powracać…
Zaratustra mówi przyjaciołom, że wbrew woli odpędza go gniewna pani, jego najcichsza godzina, i obiecuje opowiedzieć im wszystko.
Czytaj w książce →
Znacie przestrach w chwili zasypiania? Aż po palce stóp przeraża się zasypiający, iż ziemia usuwa się przed nim, a sen się poczyna. Mówię to wam jako przenośnię. Wczoraj, w najcichszą godzinę usunęła się pode mną…
W przestrachu jak przy zasypianiu, gdy usuwa się ziemia, głos bez dźwięku pyta: „Ty wiesz wszak o tym, Zaratustro?”. Przyznaje, że wie, lecz mówi, że nie wyrzeknie tego, i błaga, że to ponad jego siły.
Czytaj w książce →
Rzecze znowuż bez głosu do mnie: „I czymże ich szyderstwa! Jesteś z tych, co się posłuszeństwa oduczyli: teraz winieneś rozkazywać! Zali nie wiesz, kto im wszystkim jest najbardziej ku potrzebie? Kto rzecz wielką…
Głos nazywa jego niechęć do panowania tym, co w nim najbardziej niewybaczalne. On mówi, że brak mu głosu lwa; głos odpowiada, że najcichsze słowa niosą burzę.
Czytaj w książce →
Rzecze znowu, jakby w szeptaniu do mnie: „Najcichsze to słowa są, co burzę niosą. Myśli, co na gołębich przychodzą nóżkach, światem kierują.
Na brak lwiego głosu u Zaratustry głos odpowiada zdaniem o cichych myślach, które kierują światem.
Czytaj w książce →
Jam odparł: „Sromam się”. I rzecze znowuż bez głosu do mnie: „Dziecięciem stać się jeszcze musisz, a niewstydliwym. Duma młodzieńcza jest jeszcze w tobie, późnoś młodym się stał: lecz kto dziecięciem stać się chce, ten…
Zawstydzony Zaratustra znów mówi: „Nie chcę ja”. Śmiech rozdziera mu serce, a głos odsyła go do samotni, by omiękł. Leży zlany potem.
Czytaj w książce →
— Otoście wszystko słyszeli, i czemu do samotni iść muszę. Niczegom przed wami, przyjaciele, nie zataił. Więc i to usłyszeliście ode mnie, *którym* jest przed wszystkimi ludźmi najskrytszy — i nim pozostać pragnący.…
Zaratustra mówi, że niczego nie zataił, i nazywa siebie najskrytszym z ludzi. Płacze głośno, nikt nie umie go ukoić, a nocą odchodzi samotny.
Czytaj w książce →
Co mówili krytycy
Ludovici dowodzi, że Zaratustry, choć jest to opus magnum Nietzschego, nie należy czytać jako pierwszego: wiele rozdziałów jest niemal pozbawionych sensu bez znajomości życia i przyjaźni Nietzschego, a jego poglądy filozoficzne najlepiej objaśniają inne dzieła, które sam uważał za przygotowanie do tej książki.
Ludovici odczytuje „Najcichszą godzinę” jako opis wewnętrznej walki Nietzschego, zanim postanowił wyjawić bardziej ezoteryczne części swej nauki, ponieważ najgłębsze uczucia pragną milczenia i są uważane za świętość.