Fragmenty: 7
Gdy Zaratustra przechodził pewnego dnia przez most, otoczyli go kalecy i żebracy, a pewien garbaty zagadnął go tymi słowy: Spojrzyj, Zaratustro! Oto i lud uczy się od ciebie i zaczyna ufać twej nauce: lecz aby…
Na wielkim moście garbus prosi Zaratustrę, by uleczył kaleki, a lud mu uwierzy. Zaratustra odpowiada, że widzi gorsze rzeczy: kaleki na wywrót, które są jednym wielkim narządem, jak ucho wielkie jak człowiek.
Czytaj w książce →
Gdy Zaratustra tak oto odparł garbusowi oraz tym wszystkim, których on był głosem i orędownikiem, zwrócił się pełen głębokiej goryczy do uczniów swoich i rzekł: „Zaprawdę, przyjaciele moi, obracam ja się między ludźmi…
Zwracając się do uczniów, Zaratustra mówi, że obraca się między ludźmi jak pośród ułomków i członków na pobojowisku. Żyje tylko jako jasnowidz przyszłości, który składa ułomki w jedność i wyzwala przypadek.
Czytaj w książce →
Przeszłych wyzwolić, wszelkie »Było« przetworzyć w »Takom ja właśnie chciał!« — oto co bym dopiero wyzwoleniem zwał!
Zaratustra określa wyzwolenie.
Czytaj w książce →
Wola — tako zwie się oswobodziciel i zwiastun radosny: tako i ja was pouczam, przyjaciele moi! Douczcież się wszakże i tego jeszcze: wola sama jest jeszcze więźniem. Chęć oswobadza: lecz jakże się to zwie, co nawet i…
Wola jest oswobodzicielem, lecz zakuwa ją w kajdany „to było”, kamień, którego nie zdoła potoczyć. Z gniewu dręczy wszystko, co cierpieć może, i to jest właśnie zemsta.
Czytaj w książce →
*Duch zemsty*: przyjaciele moi, to było dotychczas najlepszym zastanowieniem się człowieka; a gdzie cierpienie było, tam kara zawsze być musiała. »Kara«, tym słowem przezwała zemsta samą siebie: słowem kłamliwym udaje…
Duch zemsty czyni z cierpienia karę, a z całego życia pokutę. Obłęd głosi następnie, że wszystko musi zaniknąć i że jedynym wyjściem jest, by chcenie stało się niechceniem.
Czytaj w książce →
Odwodziłem was od tych starych baśni, gdym uczył: »wola jest twórcą«. Wszelkie »to było« jest ułomkiem, zagadką, okrutnym przypadkiem, póki twórcza wola na to nie powie: »lecz tak ja właśnie chciałam!« — aż póki twórcza…
Zaratustra przeciwstawia baśniową pieśń obłędu swej nauce, że wola jest twórcą. Pyta, czy wola oduczyła się już zemsty i czy ktoś nauczył ją chcieć wstecz.
Czytaj w książce →
— Lecz w tym miejscu przerwał Zaratustra nagle swą mowę, czyniąc wrażenie człowieka, którego ostateczne przerażenie ogarnia. Przestraszonymi oczyma wodził po uczniach swoich, a oczy te przebijały jak strzały ich myśli…
Zaratustra przerywa w przerażeniu, po czym śmieje się i mówi, że milczenie jest trudne, osobliwie dla gaduły. Garbus pyta, czemu mówi inaczej do uczniów, a Zaratustra odpowiada, że z koszlawym wolno i koszlawo pogadać.
Czytaj w książce →
Nietzsche w innych pismach
Nietzsche twierdzi, że tylko Dionizos cierpi tak jak w „Pieśni nocnej”, na którą odpowiedzią byłaby Ariadna, i że zadaniem życiowym Zaratustry, a zarazem jego własnym, jest mówienie „tak”, które usprawiedliwia i odkupuje wszystko, co minione, przytaczając ustęp o przetapianiu ułamków i przemienianiu każdego „tak było” w „tak chciałem”.