Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka

Fragmenty: 7

Dojrzałe figi i spojrzenie na dalekie morzeXXIV. Na wyspach szczęśliwości
Figi padają z drzew, dobre są one i słodkie; a gdy padają, pęka na nich skóra czerwona. Jestem wichrem północnym dla dojrzałych fig. I jako figi spadają ku wam, przyjaciele, nauki me: pijcież ich sok i słodką ich…

W jesiennej scenerii Zaratustra porównuje swe nauki do padających fig. Mówi, że słowo nadczłowiek zastępuje teraz słowo Bóg.

Czytaj w książce →
Bóg jako domniemanie ograniczone do pomyślanegoXXIV. Na wyspach szczęśliwości
Bóg jest domniemaniem: lecz ja pragnę, aby domniemania wasze nie sięgały dalej, niźli wasza wola twórcza. Czybyście zdołali Boga *stworzyć*? — Więc milczcież mi o wszystkich bogach! Wszakże nadczłowieka stworzyć…

Zaratustra pyta, czy zdołaliby Boga stworzyć lub wyobrazić sobie, i ogranicza ich domniemania do granic pomyślanego. Dowodzi, że gdyby bogowie byli, nie zniósłby, że sam bogiem nie jest, a więc nie ma bogów.

Czytaj w książce →
Przeciw nieznikomości; pochwała stawania sięXXIV. Na wyspach szczęśliwości
Bóg jest domniemaniem: lecz któż zdoła wypić całą mękę tego domniemania, nie przypłaciwszy jej życiem. Więc masz być odebraną tworzącemu jego wiara, orłu jego poloty po orlich dalach? Bóg jest myślą, co wszystko proste…

Zaratustra pyta, kto zdoła wypić całą mękę domniemania Boga, nie przypłaciwszy jej życiem. Myśl o Bogu nazywa kołowacizną, która czyni czas kłamstwem, i pragnie przenośni usprawiedliwiających wszelką znikomość.

Czytaj w książce →
Twórczość jako wyzwolenie z cierpieńXXIV. Na wyspach szczęśliwości
Twórczość — oto jest wielkie wyzwolenie z cierpień i ulżenie życia. Lecz, żeby twórca powstał, wiele cierpień tu trzeba i wiele przeistoczeń.

Zaratustra mówi, że twórca potrzebuje cierpienia i wielu umierań oraz musi znosić bóle rodzącej. Wspomina własne liczne pożegnania i mówi, że jego losem jest to, czego chce jego wola.

Czytaj w książce →
Wola wyswabadza; czucie więziXXIV. Na wyspach szczęśliwości
Wszystko czujące cierpi we mnie i jest w więzieniu zamknięte: lecz wola ma zjawia mi się zawsze, jako wybawca i zwiastun radosny. Wola wyswabadza: oto jest prawdziwa nauka o woli i wolności; — tak was uczy Zaratustra.

Zaratustra mówi, że wszystko czujące cierpi w nim, lecz wola go wyzwala. Prosi, by oszczędzona mu była niemoc, w której się już nie chce, nie wartościuje i nie tworzy.

Czytaj w książce →
Młot i posąg w kamieniuXXIV. Na wyspach szczęśliwości
Precz od Boga i od bóstw wabi mnie ma wola twórcza; cóż by bo pozostawało do tworzenia, gdyby bogowie byli! Lecz do człowieka pociąga mnie raz po raz ma płomienna wola twórcza: tako pociąga młot ku głazowi. W kamieniu,…

Wola wabi go precz od bogów, ku człowiekowi, w którym drzemie posąg w najtwardszym głazie. Wali w niego młotem, nie dbając o odłamy, gdyż piękno nadczłowieka marą ku niemu przyszło.

Czytaj w książce →

Nietzsche w innych pismach

Młot i obraz w kamieniuFriedrich Nietzsche · Ecce Homo, 1888Nietzsche

Nietzsche twierdzi, że dla Zaratustry człowiek nie jest przedmiotem ani miłości, ani litości, lecz surowcem, brzydkim kamieniem pod dłuto rzeźbiarza, przytaczając ustęp, w którym twórcza wola pędzi młot ku kamieniowi, by wyzwolić obraz nadczłowieka; zadanie dionizyjskie wymaga twardości młota i radości nawet z niszczenia, „wszyscy twórcy są twardzi”.

Co mówili krytycy

Nie od Zaratustry należy zaczynaćAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici dowodzi, że Zaratustry, choć jest to opus magnum Nietzschego, nie należy czytać jako pierwszego: wiele rozdziałów jest niemal pozbawionych sensu bez znajomości życia i przyjaźni Nietzschego, a jego poglądy filozoficzne najlepiej objaśniają inne dzieła, które sam uważał za przygotowanie do tej książki.

Tworzenie jako zbawienie od bezbożnego pesymizmuAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici twierdzi, że w rozdziale „Na szczęśliwych wyspach” Nietzsche przezwycięża pesymizm, który niesie bezbożność, wskazując na tworzenie jako zbawienie od cierpienia, przy czym nadczłowiek daje pogodę ducha potrzebną, by stawić czoło światu bez Boga.