Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka

I tym jest ma trzecia roztropność ludzka, że widoku ludzi *złych* nie pozwalam obmierzić sobie waszą lękliwością.

Szczęśliw widzę te dziwy, które wylęga słońce upalne: tygrysy, palmy i grzechotniki.

I pośród ludzi jest wiele pięknego wylęgu upalnego słońca i wiele godnego podziwu u złych. Wprawdzie, jako i wasi najmędrsi nie wydają mi się bynajmniej tak bardzo mądrymi, podobnież i złość ludzka jest mi znacznie mniejsza od jej osławienia.

I nieraz dziwiłem się, kiwając głową: i czegóż wy jeszcze grzechoczecie, grzechotniki?

Zaprawdę, i zło nawet ma przyszłość przed sobą! A najgorętszych południ jeszcze nie odkryto dla człowieka.

Wszakże niejedno zwie się dziś ostateczną złośliwością, co jest zaledwie dwanaście stóp szerokie i trzy miesiące długie! Kiedyś będą się większe rodziły smoki.

Aby nadczłowiekowi nie zbrakło jego smoka, nadsmoka, który by jego był godzien, lecz na to wiele słońca upalnego prażyć musi wilgotne puszcze!

Wasze dzikie koty przedzierzgnąć się wprzódy muszą w tygrysy, a wasze ropuchy jadowite w krokodyle: aby dobrego myśliwca dobre oczekiwały łowy!

Lękliwość innych nie zdoła mu obmierzić widoku ludzi złych; raduje się wylęgiem upalnego słońca: tygrysami i grzechotnikami. Przewiduje większe smoki, aby nadczłowiek miał dobre łowy.

Komentarze do tego rozdziału

Nietzsche w innych pismach

Dobrzy nazwaliby nadczłowieka diabłemFriedrich Nietzsche · Ecce Homo, 1888Nietzsche

Nietzsche twierdzi, że Zaratustra, jako pierwszy psycholog dobrych, jest przyjacielem człowieka złego, ponieważ tam, gdzie zwierzę stadne jest cnotliwe, człowieka wyjątkowego piętnuje się jako złego; dobrzy i sprawiedliwi nazwaliby jego nadczłowieka diabłem, a nadczłowiek to człowiek dość silny, by widzieć rzeczywistość taką, jaka jest, i samemu być tą rzeczywistością.

Co mówili krytycy

Maska człowieka wyższegoAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici twierdzi, że rozdział „O roztropności międzyludzkiej” wyjaśnia nakaz, by człowiek wyższy nosił maskę: jednostka naprawdę głęboka tak dotkliwie odczuwa swą odmienność, że zewnętrznie się dostosowuje i unika popisu, w przeciwieństwie do tych, którzy okazują indywidualność ekscentrycznością.