Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
Część pierwsza · XXI. O wolnej śmierci

Umrzeć tak, by przyjaciele ukochali ziemię

Czytaj w książce →

Niechże skon wasz nie będzie bluźnierstwem człowiekowi i ziemi, przyjaciele moi: upraszam to sobie od miodu dusz waszych.

W skonie waszym niech płonie duch i cnota wasza, jako zorza wieczorna ponad ziemią, — w przeciwnym razie nie udał się wam skon.

I tako ja sam umrzeć pragnę, abyście, przyjaciele, w imię moje tym bardziej ukochali ziemię; w ziemię się oto obrócę, abym znalazł pokój w tej, która mnie zrodziła.

Zaprawdę, cel miał Zaratustra, piłkę swą wyrzucił: i oto wy, przyjaciele moi, jesteście celu mego dziedzice, wam też przerzucam piłkę swą złotą.

Nade wszystko drogi jest mi wasz widok, przyjaciele, kiedy złotą rzucacie piłką! I dlatego też pobędę jeszcze nieco na ziemi; wybaczcież mi to, proszę! —

Zaratustra prosi, by skon jego przyjaciół nie był bluźnierstwem człowiekowi i ziemi, lecz płonął jako zorza wieczorna. Sam w ziemię się obróci, a złotą piłkę swego celu przerzuca przyjaciołom.

Komentarze do tego rozdziału

Co mówili krytycy

Dobrowolna śmierć, nie samobójstwoAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici twierdzi, że Nietzsche nie lubił słowa „samobójstwo” z powodu jego posmaku zła i nazwał ten czyn dobrowolną śmiercią, by przywrócić mu godność, jaką miał w starożytności klasycznej.