Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
Część pierwsza · IX. O kaznodziejach śmierci

Suchotnicy na duszy i ich pokonanie

Czytaj w książce →

To są suchotnicy na duszy: ledwie zrodzeni i już umierać poczynający i roztęsknieni ku naukom znużenia i samozaparcia.

Pragnęliby nie żyć, zaś my mamy przytakiwać tej ich woli! Miejmy się na baczności i nie budźmy tych trupów, nie uszkadzajmy tych żywych trumien.

Napotyka ich schorzały, starzec lub trup, wnet rzeką: życie jest pokonane.

Lecz to oni jedynie są pokonani oraz te ich oczy, co tylko jedno oblicze bytu widzieć są w stanie.

Otuleni w grubą osmętnicę udręki, chciwi tych drobnych wydarzeń, które śmierć wiodą: tako oczekują, zacisnąwszy zęby.

Lub też chwytają się błahostek i szydzą przy tym ze swego dzieciństwa: zawieszają się na kruchej słomce swego życia i drwią, iż oto na słomce tylko wiszą.

Ich mądrość brzmi: „Głupiec, kto żyje, lecz tak bardzo jesteśmy bezmyślni, że przy życiu trwamy! I to jest właśnie największym nierozsądkiem życia!”

Suchotnicy na duszy, ledwie zrodzeni, już zaczynają umierać. Na widok chorego lub trupa mówią, że życie jest pokonane, lecz Zaratustra odpowiada, że pokonane jest tylko ich oko. Czekają ponuro na śmierć albo czepiają się życia, drwiąc z siebie, że się go czepiają.