Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
Część pierwsza · Przedmowa Zaratustry

Człowiek jest liną; litania „kocham”

Czytaj w książce →

Zaratustra jednak spoglądał na lud i dziwił się. Po czym rzekł tymi słowy:

— Człowiek jest liną rozpiętą między zwierzęciem i nadczłowiekiem, — liną ponad przepaścią.

Niebezpieczne to przejście, niebezpieczne podroże, niebezpieczne wstecz poglądanie, niebezpieczne trwożne zachwianie i zatrzymywanie się.

Oto co wielkim jest w człowieku, iż jest on mostem, a nie celem; oto co w człowieku jest umiłowania godnym, że jest on *przejściem i zanikiem*.

Kocham tych, którzy żyć nie umieją inaczej niż w zaniku, albowiem oni są tymi, którzy przechodzą.

Kocham wielkich wzgardzicieli, gdyż to są wielcy wielbiciele i strzały tęsknoty na brzeg przeciwny.

Kocham tych, którzy nie szukają aż poza gwiazdami powodów, aby zaniknąć i ofiarą się stać, lecz ziemi się ofiarują, aby ziemia własnością nadczłowieka kiedyś się stała.

Kocham tego, który żyje, aby poznawał, i który poznawać chce, aby kiedyś nadczłowiek żył. Tako pragnie on swego zaniku.

Kocham tego, który pracuje i odkrycia czyni, aby nadczłowiekowi dom wystawił oraz mierzwę, zwierzę i roślinę jemu zgotował: gdyż tako chce on swego zaniku.

Kocham tego, który cnotę swą kocha, gdyż cnota jest wolą zaniku i strzałą tęsknoty.

Kocham tego, który ani kropli ducha sobie nie pozostawia, lecz chce być całkowicie duchem swej cnoty: tako przekracza on most jako duch.

Kocham tego, co ze swej cnoty czyni skłonność ducha i przeznaczenie własne: i tako k'woli swej cnoty chce żyć jeszcze i przestać już żyć.

Kocham tego, co nie chce zbyt wiele cnót posiadać. Jedna cnota jest większą cnotą niźli dwie, ponieważ bardziej staje się onym węzłem, na którym zawiesza się przeznaczenie.

Kocham tego, czyja dusza udziela się rozrzutnie, który podzięki nie chce i nie zwraca: gdyż on obdarza ustawicznie, a siebie zachować nie pragnie.

Kocham tego, który wstydzi się, gdy kości jemu na szczęście padną i pyta: — zalim jest fałszywym graczem? — gdyż on zaginąć chce. Kocham tego, który złotymi słowy swe czyny uprzedza i zawsze więcej dotrzymuje, niźli był obiecał: gdyż on swego zaniku pragnie.

Kocham tego, co przyszłych usprawiedliwia i przeszłych wyzwala: gdyż on chce od współczesnych zaginąć.

Kocham tego, co Boga swego gromi, ponieważ Boga swego kocha: gdyż on od gniewu swego Boga zaginąć musi.

Kocham tego, czyja dusza jest głęboką, nawet poranioną będąc, i którego drobne nawet przejście zgubić może: tako chętnie przez most on przechodzi.

Kocham tego, czyja dusza jest przepełna, aże samego siebie człowiek zapomina; tylko rzeczy wszystkie życie w nim mają: tak oto rzeczy wszystkie zanikiem jego będą.

Kocham tego, co wolnego jest ducha i wolnego serca; głowa takiego jest tylko trzewiem serca, serce wszakże prze go ku zagładzie.

Kocham tych wszystkich, co są jako ciężkie krople, spadające pojedynczo z ciemnej chmury zawisłej nad człowiekiem: zwiastują one błyskawicę i jako zwiastuny giną.

Patrzcie, jam jest zwiastunem błyskawicy, jam jest ciężką kroplą z chmury: ta błyskawica zwie się *nadczłowiekiem*.

Zaratustra mówi, że człowiek jest mostem, a nie celem. Wylicza tych, których kocha — wszystkich gotowych zginąć dla tego, co ma nadejść.

Komentarze do tego rozdziału

Nietzsche w innych pismach

Incipit tragoedia: pierwsze zstąpienie ZaratustryFriedrich Nietzsche · The Joyful Wisdom (La Gaya Scienza), 1882Nietzsche

Nietzsche twierdzi, w wersji zamykającej czwartą księgę Wiedzy radosnej, że Zaratustra po dziesięciu latach samotności zwraca się do słońca, oznajmia, że przesycił się swą mądrością jak pszczoła, która nazbierała zbyt wiele miodu, i postanawia zejść do ludzi, by ją rozdawać: „Tak zaczęło się znijście Zaratustry”.

Co mówili krytycy

Zaratustra odpowiada krytykom: nadczłowiekH. L. Mencken · The Philosophy of Friedrich Nietzsche, 1908wykład

Mencken twierdzi, że krytycy wyszydzali Nietzschego jako burzyciela, który niszczy, nie odbudowując, a Zaratustra (od kwietnia 1883 roku) był jego odpowiedzią: nadczłowiek, do którego człowiek jest mostem od małpy, sens ziemi, której ludzie mają pozostać wierni, zamiast szukać nagród poza gwiazdami.

Ewolucja wskazuje poza człowieka, ku nadczłowiekowiAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici twierdzi, że Nietzsche przyjął teorię ewolucji, ale zaprzeczył, by człowiek był jej ostatecznym wytworem: skoro duchowy rozwój człowieka nie ma widocznej granicy, jego ideałem powinno być przerośnięcie samego siebie i osiągnięcie nadczłowieka, jak naucza Przedmowa.

Pasterze oraz dobrzy i sprawiedliwi rozszyfrowaniAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici wyjaśnia, że przydomki Zaratustry oznaczają całe klasy: „pasterze” z Przedmowy to dzisiejsi rzecznicy stadności, którzy nazywają Zaratustrę rozbójnikiem, ponieważ chciałby wyhodować wyższą arystokrację, a „dobrzy i sprawiedliwi” to zadufani w sobie nowocześni, pewni, że odziedziczone przez nich wartości muszą panować wiecznie.