— Co słyszę? — odparł Zaratustra — jakaż mądrość pośród króli! Jestem zachwycony i, zaprawdę, chętka mnie już bierze, by rymy na to złożyć: —
— aczkolwiek nie będą to rymy dla wszystkich uszu przydatne. Z dawna oduczyłem się mieć wzgląd na długie uszy. Hejże więc! Słuchajcież!
(Tu stało się jednak, że osieł odezwał się nagle: oto rzekł dobitnie i ze złą wolą: ta-ak! )
Niegdyś — zda się, w pierwszym Roku Pana, —
Rzekła Sybilla, bez wina pijana:
„Teraz wszystko pójdzie wspak!
Biada! biada! Nigdy świat nie marniał tak!
Rzym sczezł na dziewkę, na zamtuz się zdał,