Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
Część czwarta i ostatnia · LXII. Wołanie na ratunek

To wyższy człowiek woła

Czytaj w książce →

Zaratustra milczał, zmieszany i wzburzony do głębi, wreszcie zapytał, jak ten, co się z postanowieniem waha: „I któż to jest, co mnie tam woła?”

„Wszak ty sam wiesz o tym, odparł wróżbiarz, czemu się ukrywasz? *Wyższy człowiek* wzywa cię krzykiem!”

„Wyższy człowiek?” krzyknął Zaratustra, grozą przejęty: „czegóż on chce? Czegóż on chce? Wyższy człowiek! Czegóż on chce tutaj?” — i cały potem się pokrył.

Wróżbiarz nie odpowiadał wszakże na trwogę Zaratustry, lecz słuchał i nadsłuchiwał ku głębi. Gdy jednak przez długi czas cisza tam zalegała, zwrócił swe spojrzenie i ujrzał, jak Zaratustra, z miejsca nieporuszony, drży na całym ciele.

Wróżbiarz wyjawia, że wołanie pochodzi od wyższego człowieka. Zaratustra, grozą przejęty, pokrywa się potem.

Komentarze do tego fragmentu

Co mówili krytycy

Wróżbiarz jako SchopenhauerAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici utożsamia wróżbiarza z rozdziału „Krzyk trwogi” z Schopenhauerem, którego pesymistyczna etyka stawia litość najwyżej, i odczytuje tę scenę jako kuszenie Nietzschego przez Schopenhauera do ostatniego grzechu poprzez jego najgłębsze uczucie, współczucie dla ludzi wyższych.