— Lecz w tym miejscu przerwał Zaratustra nagle swą mowę, czyniąc wrażenie człowieka, którego ostateczne przerażenie ogarnia. Przestraszonymi oczyma wodził po uczniach swoich, a oczy te przebijały jak strzały ich myśli jawne i ukryte. Po chwili zaśmiał się jednak i rzekł w dobroci:
„Trudno żyć z ludźmi, ponieważ milczenie jest tak trudne. Osobliwie dla gaduły”. —
Tako rzekł Zaratustra. Garbus jednak przysłuchiwał się rozmowie, przysłoniwszy przy tym twarz; gdy usłyszał śmiech Zaratustry, wejrzał ciekawie i rzekł powoli.
„Lecz dlaczegóż to Zaratustra mówi inaczej do nas, niźli do uczniów swoich?”
Zaratustra odparł: „Cóż dziwnego! Z koszlawym wolno i koszlawo pogadać!”
„Pięknie, — odparł garbus; — zaś wobec uczniów wolno bajać, jak w uczelni.
Lecz czemuż to Zaratustra mówi inaczej do swych uczniów, niźli do samego siebie?” —
Nietzsche w innych pismach
Nietzsche twierdzi, że tylko Dionizos cierpi tak jak w „Pieśni nocnej”, na którą odpowiedzią byłaby Ariadna, i że zadaniem życiowym Zaratustry, a zarazem jego własnym, jest mówienie „tak”, które usprawiedliwia i odkupuje wszystko, co minione, przytaczając ustęp o przetapianiu ułamków i przemienianiu każdego „tak było” w „tak chciałem”.