Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
Część druga · XXXVII. O niepokalanym poznaniu

Duch, który sroma się własnych trzewi

Czytaj w książce →

Ku wzgardzie rzeczy ziemskich podmówiono ducha waszego, lecz nie trzewia wasze: one jednak potężniejszymi w was są!

I oto sroma się duch wasz, iż trzewiom powolny być musi, i ze wstydu bocznymi skrada się ścieżki i kłamliwymi drogi.

„To by było dla mnie najszczytniejsze, — mawia do siebie zakłamany duch, — móc spoglądać na życie bez pożądania, a nie jako pies z wywieszonym językiem:

Szczęśliwym się czuć w przypatrywaniu, z obumarłą spozierać wolą, bez chwytu i żądzy samolubstwa — zimny, spopielony na całym ciele, lecz z pijanymi księżycowymi oczy!

To by było dla mnie najmilsze, — zwodzi siebie zwiedziony, — ukochać ziemię, jako księżyc ją kocha, i tylko oczyma dotykać jej piękna.

I to niech mi będzie rzeczy wszelkich *niepokalanym* poznaniem, iż niczego od nich nie pożądam, oprócz możności spoczywania przed nimi jako zwierciadło o stu źrenicach”. —

Duch poznających sroma się, że musi być powolny trzewiom, i chodzi kłamliwymi drogami. Marzy, by spoglądać na życie bez pożądania, jak zwierciadło o stu źrenicach.

Komentarze do tego rozdziału

Co mówili krytycy

Nie od Zaratustry należy zaczynaćAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici dowodzi, że Zaratustry, choć jest to opus magnum Nietzschego, nie należy czytać jako pierwszego: wiele rozdziałów jest niemal pozbawionych sensu bez znajomości życia i przyjaźni Nietzschego, a jego poglądy filozoficzne najlepiej objaśniają inne dzieła, które sam uważał za przygotowanie do tej książki.