Lecz, żem się pytał samego siebie i dusił nieomal mym pytaniem: czyżby? czyżby życie *potrzebowało* nawet i hołoty?
Zaratustra wyznaje, że wrogość i krzyże męki nie dławiły go tak jak pytanie, czy hołota jest potrzebna. Opisuje, jak żył głuchy i ślepy, z zatkanym nosem, by umknąć hołocie władzy, pióra i rozkoszy.
- Choroba, ozdrowienie i wielki wstrętWstręt, który niemal go dusi, jest chorobą obrzydzenia wobec małego i pospolitego, którą musi przezwyciężyć.
- Trzoda, hołota, zbyt wieluWidzi hołotę we władzy, w pisaninie i w rozkoszy, i unika jej całej.