Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
Część druga · XXVI. O kapłanach

Zbawiciele z luk i utopiona litość

Czytaj w książce →

Lepsze pieśni śpiewać mi winni, abym w ich wyzwoliciela uwierzyć zdołał: bardziej wyzwolonymi jawić mi się winni jego wyznawcy!

Nago pragnąłbym ich ujrzeć: gdyż piękno jedynie winno wzywać na pokutę. Lecz któż podmówi ku temu ten zakapturzony posępek!

Zaprawdę, ich zbawiciele nawet nie przybyli z wolności i z siódmego tej wolności nieba! Zaprawdę, oni nie wędrowali nigdy po dywanach poznania!

Z luk składał się duch tych zbawicieli; a w każdej takiej luce umieszczali oni swój omam, swego pokutnika duchowych niedostatków, którego Bogiem przezwali.

Litość ich sprawiła, że ich duch zatonął, a gdy pęcznieli i rozpęczniali litowaniem, wypływało zawsze ku górze wielkie głupstwo.

Zaratustra mówi, że wyzwoleni winni wyglądać bardziej na wyzwolonych i że jedynie piękno winno wzywać na pokutę. Zbawiciele nigdy nie znali wolności ani poznania, a luki swego ducha wypełniali omamem, który przezwali Bogiem.

Komentarze do tego rozdziału

Co mówili krytycy

Elisabeth Förster-Nietzsche, Introduction to Thus Spake Zarathustra (1905) — Źródło stronnicze: autorka kształtowała pośmiertną reputację Nietzschego i nie jest wiarygodną interpretatorką.
Nadczłowiek jako wczesny ideał wielkich jednostekElisabeth Förster-Nietzsche · Introduction to Thus Spake Zarathustra, 1905interpretacja

Förster-Nietzsche dowodzi, że ideał nadczłowieka był obecny już w pismach Nietzschego z lat 1873–75 jako nadzieja wyhodowania wielkich jednostek, młodzieńczy pogląd, że cel ludzkości leży w jej najwyższych okazach; w Zaratustrze ideał ten zostaje przeniesiony w przyszłość i osnuty stawaniem się, ponad nawet Zbawiciela, skoro „nie było jeszcze nigdy nadczłowieka”.