Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
Część druga · XXIII. Dziecię ze zwierciadłem

Szczęśliwość nachodzi jako wichura

Czytaj w książce →

Z tymi słowy zerwał się Zaratustra, lecz nie jako przepłoszony, co ucieczki szuka, raczej jako jasnowidz i pieśniarz, na którego duch zstąpił. W zdumieniu spoglądały na niego orzeł i wąż: gdyż jako jutrznia promieniało mu na obliczu zbliżające się szczęście.

Cóż to się ze mną stało, zwierzęta me? — rzekł do nich Zaratustra. Czyżem nie przeistoczony? Nie naszłaż na mnie ma szczęśliwość jako wichura?

Szaleńcze jest to moje szczęście i szalone rzeczy głosić będzie: za młode jest ono jeszcze, — pobłażanie miejcie! Ranny jestem szczęściem moim: cierpiący wszyscy niechże mi lekarzami będą!

Do przyjaciół wolno mi znijść ponownie i do wrogów moich! Wolno znowuż Zaratustrze przemawiać, darowywać, miłować i rzecz najdroższą czynić!

Zrywa się nie jako przepłoszony, lecz jako jasnowidz, na którego duch zstąpił. Zdumione zwierzęta widzą na jego obliczu zbliżające się szczęście, a on mówi, że jest ranny swym szczęściem i znów może przemawiać i darowywać.

Komentarze do tego rozdziału

Co mówili krytycy

Nie od Zaratustry należy zaczynaćAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici dowodzi, że Zaratustry, choć jest to opus magnum Nietzschego, nie należy czytać jako pierwszego: wiele rozdziałów jest niemal pozbawionych sensu bez znajomości życia i przyjaźni Nietzschego, a jego poglądy filozoficzne najlepiej objaśniają inne dzieła, które sam uważał za przygotowanie do tej książki.

Zniekształcone zwierciadło i ciężar językaAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici odczytuje „Dziecię ze zwierciadłem” jako żal Nietzschego z powodu błędnych interpretacji jego pism i twierdzi, że rozdział sugeruje, iż twórcy nowych wartości najbardziej przeszkadza sam język, którego słowa noszą piętno wartości długo panujących w rasie; stąd niejasność oryginalnych myślicieli.