Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka

Fragmenty: 6

Nie chcecie zabijać, sędziowie i ofiarnicy, zanim zwierzę karku nie nagnie? Patrzcież, blady przestępca pochylił głowę: z oczu jego przemawia wielka wzgarda. „Moje «ja» jest czymś, co pokonanym być winno, moje «ja» jest…

Zaratustra zwraca się do sędziów, gdy przestępca pochyla głowę. W jego oczach czyta wielką wzgardę dla własnego „ja”. Mówi, że osądzenie samego siebie było najwznioślejszą chwilą przestępcy i że pomóc mu może tylko rychła śmierć.

Czytaj w książce →
Obłęd przed czynem i po czynieVI. O bladym przestępcy
A ty, czerwony sędzio, gdybyś ty głośno powiedzieć chciał to wszystko, cóżeś w myślach już popełnił, zawołałby każdy: „Precz z tym plugastwem, precz z tym czerwiem jadowitym!” Lecz czymś innym jest myśl, czymś innym…

Myśl, czyn i obraz czynu to trzy odrębne rzeczy i nie toczy się między nimi kolisko przyczyn. Człowiek dorósł do swego czynu, lecz nie zniósł potem jego obrazu. Zaratustra nazywa to obłędem po czynie. Obłęd przed czynem był pragnieniem krwi, które jego słaby rozum przebrał za chęć rabunku.

Czytaj w książce →
Chore ciało i zmienne dobro i złoVI. O bladym przestępcy
Czymże jest ten człowiek? Kupą chorób, co przez ducha sięgają w świat: i tam oto łupu swego szukają. Czymże jest ten człowiek? Kłębem dzikich węży, które rzadko w spokoju się kupią: i oto rozpełzają się one wszędy i…

Człowiek ten zostaje opisany jako kupa chorób i kłąb węży szukających łupu po świecie. Chory chce zadawać ból tym, co jego boli. Zaratustra zauważa, że inne czasy miały inne dobro i zło, kiedy chory stawał się heretykiem lub czarownicą.

Czytaj w książce →
Wstręt do dobrych i poręczVI. O bladym przestępcy
Lecz to się w uszy wasze mieścić nie chce: waszemu dobru to szkodzi, powiadacie mi. Lecz czymże mi wasze „dobro”! Wiele z waszego dobra budzi we mnie wstręt, i zaprawdę nie ich zło. Chciałem wszak, abyście mieli obłęd,…

Zaratustra mówi, że dobrzy budzą w nim większy wstręt niż źli, i życzy im obłędu, który by ich do zaguby dowiódł. Nazywa siebie poręczą nad wartkim prądem, nie kosturem.

Czytaj w książce →