Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka

Fragmenty: 10

Zaratustra wywołuje swą przepaścistą myślLVII. Powracający do zdrowia
Pewnego poranku, w jakiś czas po powrocie do jaskini, zerwał się Zaratustra ze swego posłania jak opętany, krzyczał strasznym głosem i zachowywał się tak, jak gdyby na posłaniu pozostał jeszcze ktoś, co żadną miarą…

Zaratustra zrywa się z posłania i krzyczy na myśl jak na śpiocha, który nie chce wstać. Wita ją, po czym cofa się ze wstrętem.

Czytaj w książce →
Siedem dni powalony; zwierzęta czuwająLVII. Powracający do zdrowia
Zaledwie jednak Zaratustra te słowa wygłosił, zwalił się z nóg jak martwy i jak martwy długi czas na ziemi leżał. Gdy przyszedł wreszcie do siebie, blady był na twarzy, drżący na ciele, z łoża podnosić się nie chciał i…

Zaratustra pada jak martwy. Orzeł znosi mu pokarm, a zwierzęta czuwają przy nim. Gdy wącha jabłko, zwierzęta przemawiają i namawiają go, by wyszedł w świat.

Czytaj w książce →
Mowa jako tęcza, most i piękne szaleństwoLVII. Powracający do zdrowia
— O, zwierzęta me, odparł Zaratustra, gawędźcież dalej, a mnie słuchać zwólcie! Skrzepia mnie to, gdy waszej słucham gawędy; gdzie się gawędzi, tam świat staje się wnet dla mnie ogrodem. Jakże rozkosznym jest to, że…

Zaratustra raduje się, słuchając gawędy swych zwierząt. Nazywa słowa i dźwięki tęczami i mostami między duszami, a mowę pięknym szaleństwem.

Czytaj w książce →
Pieśń zwierząt o kole bytuLVII. Powracający do zdrowia
— „O, Zaratustro, rzekły na to zwierzęta, przed takimi, co jak my myślą, rzeczy wszelkie same pląsają: wszystko to jawi się, dłonie sobie podaje, śmieje się, pierzcha — i powraca. Wszystko idzie, wszystko powraca;…

Zwierzęta śpiewają, że wszystko idzie i powraca, zamiera i zakwita, łamie się i znów spaja. Środek jest wszędzie, krzywy jest szlak wieczności.

Czytaj w książce →
— O, wy sowizdrzały i katarynki! — odparł Zaratustra i śmiał się znowuż, jakże wy dobrze wiecie, co się w ciągu dni siedmiu dokonać musiało: — — i jak mi ów potwór w gardziel wpełznął i dusił! Lecz ja odgryzłem mu głowę…

Zaratustra mówi, że odgryzł głowę potworowi, który go dusił. Wyrzuca zwierzętom, że przyglądały się jego bólowi, i mówi, że człowiek jest najokrutniejszym zwierzęciem: w tragedii, w piekle i w „litości”. Jego krzyk nie głosił, że człowiek jest zły, lecz że jego najgorsze i najlepsze są tak małe.

Czytaj w książce →
Wielki przesyt człowiekiem — *on* to mnie dławił i w przełyk zapełzał: oraz i to, o czym wróżbiarz wróżył: „wszystko jest obojętne, nie opłaca się nic, wiedza dławi”. Wielki zmrok wlókł się przede mną, długi,…

Zaratustra opowiada, jak dławił go przesyt: smutek ziewał, że człowiek mały wiecznie powraca. Ujrzał największego i najmniejszego człowieka nagich i nazbyt do siebie podobnych.

Czytaj w książce →
„Nie mów już, ty do zdrowia powracający! — odparły mu zwierzęta, raczej wyjdź z jaskini, gdzie świat na cię jako ogród czeka. Między róże i pszczoły wyjdź i między roje idź gołębie! Osobliwie do ptaków idź śpiewających:…

Zwierzęta posyłają go do ogrodu, by uczył się śpiewu od ptaków. Zaratustra mówi, że jego pociechą było to, iż znowu śpiewać musi, a one każą mu przygotować nową lirę.

Czytaj w książce →
Nauczyciel wiecznego wrotuLVII. Powracający do zdrowia
Gdyż zwierzęta twe wiedzą wszak, o Zaratustro, kim jesteś i stać się musiałeś: patrz, *tyś jest nauczycielem wiecznego wrotu* —, oto twe przeznaczenie!

Zwierzęta mówią, że to jego przeznaczenie i największe niebezpieczeństwo. Wykładają naukę: wszystkie rzeczy i my sami powracamy w wielkim roku, który obraca się jak klepsydra.

Czytaj w książce →
Co rzekłby Zaratustra, umierającLVII. Powracający do zdrowia
A gdybyś ty teraz zemrzeć chciał, o Zaratustro, wiemy i to, jakbyś w tej chwili do się przemawiał: — wszakże zwierzęta twe błagają cię — abyś jeszcze nie umierał! Przemawiałbyś bez drżenia, raczej z przydechem błogości:…

Zwierzęta mówią, jak przemawiałby Zaratustra, gdyby umierał: dusze są śmiertelne, lecz węzeł przyczyn powraca i stworzy go ponownie. Powraca do tego samego życia, by nauczać wiecznego powrotu i zwiastować nadczłowieka.

Czytaj w książce →
Cisza: Zaratustra rozmawia ze swą dusząLVII. Powracający do zdrowia
Skoro zwierzęta te słowa rzekły, zamilkły i oczekiwały, aby Zaratustra do nich przemówił: Zaratustra wszakże nie słyszał, że one milczą. Leżał oto z zamkniętymi oczyma, na pozór śpiący, aczkolwiek od zaśnięcia daleki:…

Zwierzęta milkną i czekają. Zaratustra leży z zamkniętymi oczyma, nie śpiąc, a one oddalają się z uszanowaniem.

Czytaj w książce →

Co mówili krytycy

Wieczny powrót jako płytki mistycyzmGeorg Brandes · Aristocratic Radicalism, 1889ocena

Brandes nazywa wieczny powrót Zaratustry nieco płytkim mistycyzmem, wywiedzionym z pitagorejskiego cyklu i Księgi Koheleta, bezpośrednim przeciwieństwem Hartmannowskiego procesu świata, który kończy się zagładą, i zauważa, że Blanqui i Le Bon wysunęli tę samą ideę mniej więcej w tym samym czasie.

Myśl, która niemal doprowadza Zaratustrę do obłęduH. L. Mencken · The Philosophy of Friedrich Nietzsche, 1908wykład

Mencken twierdzi, że w Zaratustrze Nietzsche traktuje powrót jako spekulację filozoficzną, która niemal doprowadza proroka do obłędu, przytaczając ustęp, w którym Zaratustra powróci z tym słońcem, tą ziemią, tym orłem i tym wężem do tego samego życia, by znów nauczać wiecznego powrotu wszystkich rzeczy.

Dlaczego powrót budził w Nietzschem wstrętAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici dowodzi, że okrzyk Zaratustry „Wstręt!” wobec jego otchłannej myśli pokazuje, jak daleko Nietzsche nie dorastał do własnego ideału człowieka, który woła da capo do całego istnienia: jego życie pełne choroby, rozczarowań i upokorzeń uniemożliwiało mu myślenie o wiecznym powrocie bez obrzydzenia.

Walka o moc, nie o bytAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici przedstawia stosunek Nietzschego do Darwina i Spencera: Nietzsche przyjmuje ewolucję, ale uznaje kształtującą wolę organizmu za pierwotną wobec środowiska, traktuje przystosowanie jako zwykłą reaktywność i zastępuje bierną walkę o byt czynną walką o moc, której samozachowanie jest tylko pośrednim skutkiem.

Szlachetna niegodziwość ludzi wyższychAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici dowodzi, że pozbawienie człowieka wyższego jego tak zwanej niegodziwości może zadać gwałt temu, co w nim największe, i że najszlachetniejsza niegodziwość, niegodziwość odwagi i stanowczości, zanika pod rządami moralności niewolniczych, dlatego Nietzsche wołał, że najgorsze w człowieku jest tak małe i że dobrze jest być dzielnym.