Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
Część pierwsza · XIV. O przyjacielu

Przyjaciel jako najlepszy wróg

Czytaj w książce →

Często pragnie się miłością przeskoczyć tylko zawiść. Często również urażamy, czynimy sobie wroga, aby ukryć, iż sami jesteśmy urażalni.

„Bądźże przynajmniej mym wrogiem!” — tako mówi prawdziwa pokora, co o przyjaźń prosić nie śmie.

Kto chce mieć przyjaciela, winien chcieć i wojować za niego: a kto wojny pragnie, winien *potrafić* być wrogiem.

Należy w druhu swoim czcić jeszcze i wroga. Czyż nie możesz przystąpić do przyjaciela bez przejścia na jego stronę?

W przyjacielu winieneś mieć najlepszego wroga. A w sercu swoim najbardziej skłonnym być mu wówczas, gdy mu się opierasz.

Miłością często chce się tylko przeskoczyć zawiść, a atakiem ukryć własną urażalność. Pokora, która nie śmie prosić o przyjaźń, mówi: „Bądźże przynajmniej mym wrogiem!”. W druhu należy czcić także wroga.