Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
Część druga · XXIX. O tarantulach

Ruiny świątyni: boska wrogość

Czytaj w książce →

I patrzcież mi, przyjaciele! Tu oto, gdzie tarantuli nora, wznoszą się ku górze ruiny starej świątyni, — spojrzyjcież mi tylko rozjaśnionymi oczy!

Zaprawdę, kto tu niegdyś myśli swoje w kamieniu spiętrzył, ten życia tajemnicę pojmował, jako najwięksi pojmują mędrcy!

Że walka i nierówność w pięknie nawet bywa, oraz wojna o moc, a przemoc: o tym poucza on nas w dobitnej przenośni.

Jakże się tu bosko załamują w zapasach łuki i sklepienia: jakże światłem i cieniem prą i dążą przeciw sobie, boskimi usiłowaniami dążne!

Tako pewnie i tak pięknie bądźmyż i my wrogami sobie, przyjaciele moi! Dążmyż bosko *przeciw* sobie! —

Obok nory wznoszą się ruiny starej świątyni, której łuki i sklepienia światłem i cieniem prą przeciw sobie. Zaratustra odczytuje to jako przenośnię walki i nierówności w pięknie i prosi przyjaciół, by byli sobie wrogami w ten sam sposób.

Komentarze do tego rozdziału

Co mówili krytycy

Społeczeństwo arystokratyczne i nierówność ludziAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909wykład

Ludovici twierdzi, że jako socjolog Nietzsche dążył do arystokratycznego ładu społecznego i wyhodowania idealnej rasy, utrzymując, że ludzie nie są równi i że każde podniesienie typu „człowiek” było dziełem społeczeństwa arystokratycznego o długiej skali rang.

Tarantule to socjaliści i demokraciAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici utożsamia tarantule z socjalistami i demokratami, których krytyka społeczeństwa od dołu jest stłumioną zawiścią, i twierdzi, że Nietzsche nie pozwala się z nimi mylić, łącznie z „nietzscheańskimi socjalistami”, którzy głoszą jego naukę razem z równością.