Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
Część druga · XXIV. Na wyspach szczęśliwości

Bóg jako domniemanie ograniczone do pomyślanego

Czytaj w książce →

Bóg jest domniemaniem: lecz ja pragnę, aby domniemania wasze nie sięgały dalej, niźli wasza wola twórcza.

Czybyście zdołali Boga *stworzyć*? — Więc milczcież mi o wszystkich bogach! Wszakże nadczłowieka stworzyć zdołacie.

Być może, iż nie wy sami, bracia moi! Lecz na ojców i przodków nadczłowieka przetworzyć się możecie: niechże więc to będzie waszą najlepszą twórczością! —

Bóg jest domniemaniem: lecz ja pragnę, aby domniemania wasze nie wykraczały poza granicę pomyślanego.

Czybyście zdołali *wyobrazić* sobie Boga? — Lecz niech wam to wolę prawdy znamionuje, iż wszystko przeistoczone zostaje w ludzko wyobrażalne, ludzko widome, ludzko wyczuwalne! Wasze własne zmysły powinniście domyśleć do końca!

Zaś to, coście światem zwali, to przez was dopiero stworzone być winno: waszym rozumem, waszą wolą i miłością, obrazem was samych stać się to winno! I zaprawdę, dla waszej szczęśliwości, wy poznający!

Jakżebyście mogli znieść to życie bez takiej nadziei, — wy poznający? Was zakorzenić ono nie mogło w niepojętność, ani też w niedorzeczność.

Wreszcie, abym wam, przyjaciele, całkowicie me serce objawił: jeśliby bogowie byli, jakżebym ja zniósł, abym bogiem nie był! A więc nie ma bogów.

Wyciągnąłem wprawdzie wniosek; lecz oto on mnie pociąga.

Zaratustra pyta, czy zdołaliby Boga stworzyć lub wyobrazić sobie, i ogranicza ich domniemania do granic pomyślanego. Dowodzi, że gdyby bogowie byli, nie zniósłby, że sam bogiem nie jest, a więc nie ma bogów.

Komentarze do tego fragmentu

Co mówili krytycy

Tworzenie jako zbawienie od bezbożnego pesymizmuAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici twierdzi, że w rozdziale „Na szczęśliwych wyspach” Nietzsche przezwycięża pesymizm, który niesie bezbożność, wskazując na tworzenie jako zbawienie od cierpienia, przy czym nadczłowiek daje pogodę ducha potrzebną, by stawić czoło światu bez Boga.

Komentarze do tego rozdziału

Nietzsche w innych pismach

Młot i obraz w kamieniuFriedrich Nietzsche · Ecce Homo, 1888Nietzsche

Nietzsche twierdzi, że dla Zaratustry człowiek nie jest przedmiotem ani miłości, ani litości, lecz surowcem, brzydkim kamieniem pod dłuto rzeźbiarza, przytaczając ustęp, w którym twórcza wola pędzi młot ku kamieniowi, by wyzwolić obraz nadczłowieka; zadanie dionizyjskie wymaga twardości młota i radości nawet z niszczenia, „wszyscy twórcy są twardzi”.

Co mówili krytycy

Nie od Zaratustry należy zaczynaćAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici dowodzi, że Zaratustry, choć jest to opus magnum Nietzschego, nie należy czytać jako pierwszego: wiele rozdziałów jest niemal pozbawionych sensu bez znajomości życia i przyjaźni Nietzschego, a jego poglądy filozoficzne najlepiej objaśniają inne dzieła, które sam uważał za przygotowanie do tej książki.