Menu
Tako rzecze ZaratustraIdeeBiblioteka
Część pierwsza · Przedmowa Zaratustry

Zaratustra przemawia do słońca i zstępuje

Czytaj w książce →

Gdy Zaratustra trzydziestu lat dożył, opuścił kraj swój i jezioro ojczyste i poszedł w góry. Tu radował się duchowi swemu i samotności swej, a dziesięć lat tak żyjąc, nie umęczył się nimi. Wreszcie przemieniło się serce jego, — i pewnego zaranku wstawszy wraz z jutrznią, wystąpił przed słońce i tak rzekł do niego:

— Światłości ty olbrzymia! czymże byłoby twe szczęście, gdybyś nie miała tych, komu jaśniejesz?

Dziesięć lat wchodziłaś tu do mej jaskini; znużyłabyś się i jaśnieniem twym, i drogą twą beze mnie, bez mego orła i bez węża mego.

Lecz my oto oczekiwaliśmy ciebie każdego zaranku i, biorąc nadmiar światła twego, błogosławiliśmy cię za to.

Spojrzyj! Jam jest umęczony mą mądrością jako pszczoła, co za wiele miodu zebrała; pożądam rąk, które by się po nią wyciągnęły.

Pragnąłbym rozdarowywać i obdzielać, aż póki mądrych pośród ludzi nie uraduje ponownie własne szaleństwo, a ubogich własne bogactwo.

Lecz na to w głębię znijść muszę, jako ty co wieczór to czynisz, gdy poza morze wstępujesz, aby i podziemnym światom swej udzielić jasności, — światło ty przehojne!

Oto muszę, jako ty, *zajść*, wedle ludzkiego nazwania, znijść ku tym, których wola ma pożąda.

Pobłogosławże ty mnie, wejrzenie spokojne, co nawet na nadmiar szczęścia bez zawiści patrzeć możesz!

Błogosław kielich przepełniony, aby złotymi rozpłynął się strugi i twej świetności odblask wszędzie poroznosił.

Spojrzyj! kielich ten chce znowu być opróżnion i Zaratustra chce znów być człowiekiem.

— Tako się poczęło znijście Zaratustry.

W trzydziestym roku życia Zaratustra odchodzi w góry, a po dziesięciu latach przemawia do wschodzącego słońca. Prosi je o błogosławieństwo dla swej przepełnionej czary i rozpoczyna swe znijście.

Komentarze do tego fragmentu

Nietzsche w innych pismach

Incipit tragoedia: pierwsze zstąpienie ZaratustryFriedrich Nietzsche · The Joyful Wisdom (La Gaya Scienza), 1882Nietzsche

Nietzsche twierdzi, w wersji zamykającej czwartą księgę Wiedzy radosnej, że Zaratustra po dziesięciu latach samotności zwraca się do słońca, oznajmia, że przesycił się swą mądrością jak pszczoła, która nazbierała zbyt wiele miodu, i postanawia zejść do ludzi, by ją rozdawać: „Tak zaczęło się znijście Zaratustry”.

Komentarze do tego rozdziału

Co mówili krytycy

Zaratustra odpowiada krytykom: nadczłowiekH. L. Mencken · The Philosophy of Friedrich Nietzsche, 1908wykład

Mencken twierdzi, że krytycy wyszydzali Nietzschego jako burzyciela, który niszczy, nie odbudowując, a Zaratustra (od kwietnia 1883 roku) był jego odpowiedzią: nadczłowiek, do którego człowiek jest mostem od małpy, sens ziemi, której ludzie mają pozostać wierni, zamiast szukać nagród poza gwiazdami.

Ewolucja wskazuje poza człowieka, ku nadczłowiekowiAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici twierdzi, że Nietzsche przyjął teorię ewolucji, ale zaprzeczył, by człowiek był jej ostatecznym wytworem: skoro duchowy rozwój człowieka nie ma widocznej granicy, jego ideałem powinno być przerośnięcie samego siebie i osiągnięcie nadczłowieka, jak naucza Przedmowa.

Pasterze oraz dobrzy i sprawiedliwi rozszyfrowaniAnthony M. Ludovici · Notes on Thus Spake Zarathustra, 1909interpretacja

Ludovici wyjaśnia, że przydomki Zaratustry oznaczają całe klasy: „pasterze” z Przedmowy to dzisiejsi rzecznicy stadności, którzy nazywają Zaratustrę rozbójnikiem, ponieważ chciałby wyhodować wyższą arystokrację, a „dobrzy i sprawiedliwi” to zadufani w sobie nowocześni, pewni, że odziedziczone przez nich wartości muszą panować wiecznie.